6,3 57 tys. ocen
6,3 10 1 57257
4,2 10 krytyków
Babylon A.D.
powrót do forum filmu Babylon A.D.

Niewiarygodnie naciągana, niedopowiedziana fabuła oraz mizerna gra aktorska - to rzeczy, które uderzają w tym filmie najbardziej.

Fabularne luki, które wywołały moją irytację
(UWAGA, SPOILERY)

1). Niezakończony wątek "matki" Aurory. Mając tak wielką władzę, bogactwo i wpływy nie udało jej się odnaleźć dziewczyny/głównego bohatera?
2). W przedostatniej scenie, gdy Aurora leży na łóżku z wielkim jak balon brzuchem wypowiada słowa "Po raz pierwszy zwróciłeś się do mnie po imieniu". Scenarzysta chce mi wmówić, że po tych wszystkich przeżyciach i wspólnym ukrywaniu się przez kilka miesięcy główny bohater ani razy nie zwrócił się do Aurory po imieniu?
3). Kulawy wątek "ojca" Aurory, który 20 lat życia poświęcił na szukanie swojej "córki". Doktorek z małą armią u boku i sprzętem do wskrzeszania ludzi - to się nie trzyma kupy.
4). Motyw niepokalanego poczęcia - żałosne.

I wiele innych, których sobie w tym momencie nie przypomnę, a dla których nie mam najmniejszej ochoty zagłębiać się w tą mizerną produkcję raz jeszcze.

ocenił(a) film na 3
lazarus_3

nazwa tematu mi sie spodobala dlatego tu pisze :P hehe tak samo jak wyzej uwazam ze film jest beznadziejny... nie ma nawet sensu sie rozpisywac

lazarus_3

Przepraszam bardzo... Kto tu mówi o niepokalanym poczęciu? Ona wcale nie musiała z nikim spać, żeby zajść w ciążę. O in vitro się nie słyszało? ;/ Poza tym, film mówi o przyszłości, więc kto wie, jak Aurora zaszła w ciążę?
Pzdr

ocenił(a) film na 3
Bells93

szczegoly szczegoly ale to nie zmienia faktu ze film robi zle wrazenie i nie oglada sie go z zaciekawieniem

Bells93

Motyw niepokalanego poczęcia zaiste pojawił się w filmie, więc polecam uważniej oglądać. Nie mam jednak pretensji i żalu, bo film faktycznie był o niczym i trudno na tego typu ekranizacjach nie przysnąć. Pierwsze skojarzenie miałam z Transporterem. Potem jakieś wątki Piątego elementu, coś z Plagi. Za dużo niczego. Próbowali wprowadzić tajemnicę, a sami chyba się zagmatwali.
Deno:)

ocenił(a) film na 2
Bells93

Otóż o wspomnianym niepokalanym poczęciu mówi sama fabuła filmu. Fabuła, która nie trzyma się kupy, a nawet gorzej - rozlatuje się na kawałki przy nawet powierzchownym zagłębianiu się w nią, nie odpowiada na żadne z pytań brutalnie cisnących się na usta w czasie seansu.

Zastanawia mnie jedna kwestia - kto wykłada tak kosmiczne pieniądze na takie GNIOTY? Ten film NIE JEST i nigdy NIE BĘDZIE kasowym hitem. Ba, przypuszczam, że nawet na siebie nie zarobi - żeby to wywnioskować wystarczyło przeczytać jebany scenariusz, czego ktoś najwyraźniej nie uczynił.

ocenił(a) film na 4
lazarus_3

Mnie rzuciło sie w oczy jeszcze jedno.Facet włącza sobie radio(na wschodzie Europy) i co słyszymy? Jakiś marsz, bo ludzie we wschodniej Europie nie mogą posłuchać sobie normalnej muzyki. Bije po oczach, że to amerykańska produkcja.