tragedia! prawie się popłakałem z rozpaczy! 3/10!
poza przecietnawą rola Gerarda, pozostałość to "jeden wielki minus". Wstep z monologiem "diesla" przypomina mi jego gadułowanie w "Nekromantach"... potem juz nic! "Zero" fabuły, ktora, do kompletu, jakos nie ma zakończenia. ani tam happy endu, ani totalnej apokalipsy.
Sceny walk to remake 'mordobić' z innych filmow klasy "zabili go i uciekł". Jednym słowem "szkoda oka"
pozdrawiam
Cipciuś