Film nie dla ludzi o słabych nerwach. Sceny gwałtu według mnie mocno przesadzone, zbyt
drastyczne. Ja rozumiem, że mają pokazać okrucieństwo, ale bez przesady. W porównaniu z tą
częścią pierwsza jest bardzo subtelna. Myślę, że można było oddać klimat bez dokładnego
pokazywania każdego detalu.
Przecież nie pokazano każdego detalu, zostało to pokazane w podobnym stopniu co w pierwszej części, głownie się skupiono na świńskiej gadce i twarzach ofiary i gwałciciela.
Nie zgodzę się. Miażdżenie jąder, wyrywanie i wykręcanie sutka, infekcja ran to wszystko było pokazane bardzo szczegółowo.
Ale to już nie sceny gwałtu, tylko gore, to spora różnica, bo np. w usa młodsi widzowie mogą oglądać zjadanie mózgów albo wyrywanie flaków niż uprawianie seksu. O to chyba chodzi w tych filmach zemsty, im lepiej pokazane krzywda i kara tym lepiej, taka specyfika. Zwłaszcza biorąc pod uwagę że oryginał i remake coraz bardziej podwyższały poprzeczkę.
A gdzie tam lepiej, w wielu przypadkach większe wrażenie robi samo nakreślenie tematu niż pokazanie wszystkiego dokładnie, ze szczegółami. W tym filmie nic moim zdaniem nie ciekawi, nie zmusza wyobraźni do pracy, bo i jak tu sobie coś wyobrażać skoro wszystko jest podane na tacy, w obrzydliwy chwilami sposób. Pierwsza część też mi nie przypadła do gustu, ale tak jak pisała założycielka tematu, była bardziej subtelna, mniej było w niej pokazane i dzięki temu była o niebo lepsza.
Cóż, niema co ukrywać że filmy z pod znaku Rape and Revange, zwłaszcza te bardziej krwawe są dla odpornego i wyrobionego w gatunku odbiorcy. Polecam włoskie horrory, zwłaszcza starsze Giallo, tam pokazują mało i niby dają do myślenia. Ja ich nie cierpię, wole jak jelita się srogo ścielą i farba zalewa gały.