i nie mam w sumie ochoty wracać do tego chłamu, ale niech mi ktoś życzliwy przypomni, jakim cudem te zwyrole ją przetransportowali do Bułgarii?
W tym pudle, do którego ją włożyli po pobiciu. Niestety nie ma to większego sensu, bo niby jakim cudem strażnicy go nie sprawdzili? Chyba, że ci goście mieli super plecy na granicy. ;)
no to był po prostu...cud