Znowu naciągany i marnie zagrany. Znowu chcieli tylko pokazać przemoc.
Wszystko to samo tylko w innej scenerii. Dodano tu księdza i detektywa. To jedyne nowości.
Powie mi ktoś czym były te podziemia i czemu pozwalały dostać się do kościoła? Nie wydaje wam sie to głupie? Który klecha tolerowałby otwarte dla bezdomnych i ćpunów przejście?
Kolejna rzecz która wywołuje śmiech to dom tej popapranej rodzinki. Dom otwartych drzwi. Laska mogła tam swobodnie wejść niezauważona (bo wątpię że tam wlazła przez dziurę przez którą wpadła do podziemi a która była przecież wysoko). Żal.
Naciągane 4/10.