Mam mieszane uczucia

po obejrzeniu "Bialego Slonia", na poczatku mi sie spodobal, pozniej mialem ochote wylaczyc, pozniej znowu mi sie spodobal i pozniej znowu chcialem wylaczyc, w sumie dotarlem do konca. Coz czas na refleksje czarny terminator wyrzyna w pien mafie w Bangkoku na zlecenie syna mafioza, ktory ta intryga chce przejac wladze po ojcu, ale w sumie dostaje kulke w czajnik i tyle z jego planu. Hounsou' nowi pomaga Bacon (chyba stac Go na lepsze role, bo ta nie byla jego wybitna) zaopatrujac go w coraz to nowsze pistoleciki, i duszek Mae, ktorej chodzi o uwolnienie sprzedawanych do burdeli i faszerowanych cpaniem dzieciakow. Pol na pol.. czyli 5/10

1
  • Mniej wiecej mialem podobne odczucia. Najpierw mysle, dam slaba 6/10- za idiotyczne teksty pelne testosteronu. Pozniej 5/10 za przewidywalosc i dalszy ciag tanich tekstow. 4/10- za sceny zabijania min.1snajper na dwoch(te nozem byly dobre). Zakonczenie tez do d... to nie mafia a przedszkole

    • A mnie zauroczyło to, co Ty przegapiłeś, mistycyzm całej tej akcji, tytułowy biały słoń, namaszczenie Curtiego przez modły lamów, końcowa dedykacja w napisach nie do końca zrozumiała dla nas wychowanych w innej kulturze... Nie jest to rewelacyjny film, ale daje do pomyślenia.

      • Zgadzam się.
        Pewnie scenariusz mógłby być bardziej dopracowany, choć poczucia humoru w dialogach nie brakuje. Montaż i zdjęcia są na dość wysokim poziomie.
        Po prostu film od strony wizualnej prezentuje się naprawdę dobrze. Może czasem nawet zbyt bajkowo, ale właśnie to rekompensuje nam "niedoróbki" np. w efektach specjalnych.
        Reasumując...amatorzy "strzelaninek" znajdą w filmie coś dla siebie, a pozostali powinni mieć o czym myśleć, bo film porusza całkiem poważny problem współczesnego świata.
        L.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: