Blair Witch Project

The Blair Witch Project

1999 1 godz. 21 min.
6,4 115 703
oceny
6,4 10 115703
12 240
chce zobaczyć
6,5 6
ocen krytyków
{"rate":6.5,"count":6}
{"type":"film","id":847,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/The+Blair+Witch+Project-1999-847/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Blair Witch Project
  • ElGladiator ocenił(a) ten film na: 10

    Piszę to dla osób tak samo zainteresowanych filmem jak ja. Nie spotkałem się tu z komentarzem, który mówiłby prawdę na temat wydarzeń i przede wszystkim końcówki. Interesuje się już tym bardzo długo, przeczesałem
    wszystkie fora w różnych językach i wydaje mi się, że wiem o tym filmie bardzo dużo.
    Dla wielu ten film to badziew. Nie dziwię się. Jakbym obejrzał go teraz to też bym tak myślał. Mam jednak szczęście, że mam sentyment do tego filmu, to był mój pierwszy obejrzany horror, którego się autentycznie bałem
    (pomogła tu siostra cioteczna, która lubiła mnie straszyć), film kilkanaście lat temu nie był uznawany za film lecz dokument. Dlatego groza związana z nim towarzyszy mi do dzisiaj, jestem w stanie się tym materiałem delektować,
    wiedząc o nim sporo. Jedyna wada, że nie znam angielskiego i nie jestem w stanie obejrzeć ze zrozumieniem "The Curse of the Blair Witch", kulisów gdzie wypowiadają się aktorzy, reżyserzy oraz osoby, które uczestniczyły
    przy nagrywaniu. Nie mniej jednak dużo poczytałem, potłumaczyłem sobie i ogarniam o co w tym chodzi. Film jest jedyny w swoim rodzaju, ze świetną i przerażającą fabułą, opartą po części na faktach, starych wydarzeniach. To
    jest dla mnie arcydzieło, dożywotni props. Ale do rzeczy...
    Kim była wiedźma z Blair? Nazywała się Elly Kedward, była emigrantką z Irlandii, katoliczką, która urodziła się w roku 1729. Mieszkała w małej osadzie Blair w stanie Maryland. Nazwa osady pochodzi od człowieka o imieniu Blair,
    który w roku 1630 zbudował na tych ziemiach fort, aby bronić kolonie lorda Calverta przed Indianami. Jak wiemy, ludność w tamtych czasach była nietolerancyjna i bezwzględna na wszelkie sprawy, których nie znała i nie mieściła
    się w ich małych móżdżkach. W związku z tym na stosie płonęli ludzie, którzy mieli odmienne zdanie, procesowi poddano też świnię za to, że zwierzak nie umyślnie zabił dziecko. Oczywiście skazano na śmierć. Tak więc nieźle
    porąbana społeczność. Nie dziwi więc fakt, że Elly Kedward była posądzona przez mieszkańców Blair o stosowanie czarów. Skarżyły się głównie dzieci, od których Elly chciała troszkę krwi do swoich eksperymentów. Była
    również znienawidzona z powodu religii gdyż mieszkańcy osady byli protestantami. Odbył się proces, samosąd gdzie część mieszkańców Blair skazało Elly na śmierć. Konkretnie w roku 1785. Była wtedy najgorsza zima od lat.
    Elly została wywieziona do lasu gdzie przywiązano ją... albo do drzewa albo do przyczepy. Jest pewien obrazek, który mówi nam, że od przyczepy:
    https://vignette4.wikia.nocookie.net/blairwitch/images/7/7f/...
    Aczkolwiek, nie wiem czy wiecie co oznacza ten symbol, który pojawia się w filmie zrobiony z gałązek?:
    http://www.halloweenforum.com/attachments/general-halloween/...
    Ponoć w taki sposób zginęła Elly Kedward. Przywiązana do gałęzi, zamarzła bądź zginęła z głodu. W każdym razie była w taki sposób przywiązana jak przedstawia to symbol. Po jakimś czasie mieszkańcy Blair przybyli zobaczyć
    co słychać u Elly. Wiedźmy już tam nie było. Spoko luz, pewnie zjadły ją zwierzęta. Po pewnym czasie w osadzie zaczęli znikać ludzie. Według, nie których źródłem znikały dzieci oprawców, a według innych zniknęli bez śladu
    wszyscy oprawcy Elly oraz połowa dzieci z osady. Przerażeni mieszkańcy obawiali się klątwy, myśleli, że osada została przeklęta przez wiedźmę. W związku z tym wszyscy ją opuścili, przyrzekając, że nigdy więcej nie
    wypowiedzą imienia Elly Kedward. Opuszczoną osadę odkryto po prawie połowie wieku. Przeprowadzany był tam szlak kolejowy czy roboty budowlane i tak odkryto opuszczone miejsce. Człowiek o imieniu Burkitt przybył od
    osady, odbudował ją i tak powstało w roku 1824 miasteczko Burkittsville, od imienia właściciela, inwestora. Kilka lat po powstaniu miasteczka, znów zaczynają dziać się dziwne zjawiska. Dziewczynka o imieniu Eileen Treecle
    zostaje wciągnięta do bardzo płytkiej rzeki przez bladą rękę i ginie bez śladu. Po miesiącu od tego wydarzenia, w lesie pojawiają się symbole, a rzeka staje się dziwnie gęsta i zanieczyszczona. Na kolejne dziwne wydarzenia
    trzeba było poczekać do końcówki 19 wieku, konkretnie roku 1886. Dziewczyna o imieniu Robin Weaver przechadzała się po pobliskim lesie. Została zaczepiona przez tajemniczą starszą kobietę, która zaprowadziła ją za rękę
    do jakiejś chatki i pozostawiła w piwnicy mówiąc, że niebawem wróci. Tak się nie stało - postać się już nie zjawiła. Na wieść o zaginięciu Robin, wysłana zostaje ekipa, która miała ją odszukać. Dziewczynka przerażona ucieka z
    chatki i wraca do miasteczka. Tam informuje najbliższych, że w lesie zaczepiła ją starsza kobieta, której stopy nie dotykały ziemi - lewitowała. Tymczasem z lasu nie powróciła ekipa, która miała odnaleźć małą dziewczynkę. W
    związku z tym wysłana zostaje ekipa druga, która miała odnaleźć ekipę pierwszą. Odnajdują ich martwych przy Coffin Rock. Byli nadzy, związani ze sobą kończynami, wypatroszeni (pozbawieni wnętrzności) i mieli wyryte na ciele
    stare pogańskie symbole. Mówiąc krótko, zginęli w męczarniach. Przerażona ekipa wyrusza od miasta dać cynk o swoim odkryciu po czym wysłana zostaje paka, która miała sprowadzić ciała do miasta. Ciał już jednak tam nie
    było. W powietrzu za to unosił się cały czas paskudny odór, "zapach śmierci". Ciekawostką jest jednak to, że ekipa została zamordowana w tym samym miejscu gdzie zatonęła Eileen Treecle. Przenosimy się teraz do roku 1930.
    Pustelnik Rustin Parr mieszkał samotnie w chacie w górkach w lasach Black Hills. Stracił on rodziców kiedy był dzieckiem. Wychowywał się u wujostwa. Ponoć znęcano się nad nim. Rustin pomagał stryjowi wuja w pracy. Po
    jakimś czasie ciotka Rustina umiera, a wuj wyjeżdża do Baltimore. Rustin postanawia zamieszkać sam w lesie. Ponoć był człowiekiem dobrym, pomocnym. Kochał przyrodę, zwierzęta, często spacerował po lesie. Raz na rok
    pojawiał się w miasteczku. Z czasem w snach zaczął słyszeć dziwne głosy. Później głosy te męczyły go również w dzień, a nawet tajemnicza postać ujawniła mu się przed oczami. Kiedy pustelnik starał się do niej podejść,
    porozmawiać, postać znikała. Nie bał się jej - chciał się tylko dowiedzieć co to jest. Głosy wiedźmy doprowadziły Parra do obłędu - stał się dziwny, szalony, posłuszny. Chciał zrobić wszystko aby głosy dały mu spokój. Dostał
    więc ku temu okazje - "coś" obiecało dać mu spokój, lecz pustelnik musiał najpierw sprowadzić jakieś dzieci z miasteczka do swojego domu. Tak też Parr zrobił. Zaczepił grupkę dzieci i obiecał im słodycze kiedy te pójdą z nim
    do chaty. Naiwne dzieci oczywiście poszły. Głos kazał Parrowi je wymordować. Parr brał dzieci parami do piwnicy gdzie jednego ustawiał odwróconego do ściany gdyż nie mógł znieść ich wzroku podczas kiedy torturował i
    zabijał pierwsze dziecko. Po zabiciu pierwszego, brał te z pod ściany i tą czynność powtarzał aż zabił 7 z 8 dzieci, które porwał. Darował z nie wiadomych przyczyn życie chłopcu - Kyle'owi Brody'emu. Co ciekawe - dzieci się nie
    znały, natomiast Brody znał je wszystkie. Wiedźma obiecała dać spokój Parrowi pod warunkiem, że ten pójdzie jeszcze do miasta i poinformuje o swoim czynie. Tak też Parr zrobił - wszedł do pierwszego lepszego sklepu i rzekł
    "Już skończyłem". Nie mówił nic innego, powtarzał te same słowa na każe pytanie tubylców. Po mieście rozeszła się informacja o zaginięciu dzieci. Mieszkańcy powiedzieli o tym co powiedział im pustelnik przez co stał się on
    podejrzanym. Policja wybrała się do chatki w górach gdzie odkryła ciała siedmiorga dzieci - Emily Hollands, Terra Shelly, Stephena Thompsona, Michaela Guidry'ego, Erica Norrisa, Julie Forsyth oraz Margaret Lowell. Były
    drastycznie zamordowane, miały takie same pogańskie symbole, w tych samych punktach co biedacy zamordowani w Coffin Rock. Kyle Brody stał nadal pod ścianą i dziwnie się zachowywał. Stał się małomówny, skryty.
    Podczas procesu opowiedział, że Parr brał dzieci, wiązał, torturował wycinając symbole na ciele, po czym mordował. Wskazał pustelnika na sali jako winnego morderstw. Rustin Parr przyznał się do winy, lecz mówił, że zmusiły
    go do tego głosy starszej kobiety, a on sam uważał, że zwariował. Rodzice zamordowanych dzieci w akcie zemsty spalili chatkę pustelnika. Ostatecznie Parr zostaje powieszony w 1940 roku. Kyle Brody ponoć nie był w tej
    grupce przypadkowy. Z czasem wszedł na ścieżkę kryminalną, a w konsekwencji odsiadywał wyrok w więzieniu. Potrafił pisać perfekcyjnie w języku wiedźm - Transitus Fluvii. Dodatkowo śpiewał w celi "Never Given!" czyli to
    samo co śpiewał Parr w nocy przed śmiercią. Wydaje się, że to wszystko nie było przypadkowe, a dokładnie zaplanowane przez wiedźmę.
    W październiku 1994 roku, troje studentów z Akademii Filmowej Montgomery, dostaje za zadanie nakręcić dokument o Wiedźmie z Blair. Ekipa składa się z Heather Donahue, która opowiada legendy, Josha Leonarda -
    kamerzysty oraz jego kumpla Michaela Williamsa, który był odpowiedzialny za dźwięk. Nie będę dokładniej opisywał co się dalej działo bo to już wszyscy obejrzeli i wiedzą. Poruszmy może tematykę - co się działo w lesie oraz
    co na koniec wydarzyło się w chatce Rustina Parra. Tak wszystko to wydawało się dobrze zaplanowanie przez wiedźmę - starała się doprowadzić ich do obłędu, jak Rustina Parra. Studenci zaczęli błądzić, docierać w te same
    miejsca, głodni i przerażeni zaczęli się kłócić, rozdzielać. W nocy słyszeli różne dźwięki - kroki, śmiechy, coś często szarpało im namiot. Pojawiły się również głosy dzieci, które były nawiązaniem do tych zamordowanych przez
    Parra albo do dzieci oprawców, których na samym początku porwała bez śladu wiedźma. Przypuszcza się jednak, że to nawiązanie do morderstw Parra. Po tych dźwiękach coś zaczęło szarpać za namiot studentów przez co ci
    zwiali i wrócili nad ranem. Ktoś zdemolował ich obozowisko, zabierając różne przedmioty i pozostawiając po sobie dziwną flegmę. Najbardziej ucierpiał ekwipunek i sprzęt Josha. Studenci coraz częściej spotykali symbole -
    związane patyki czyli symbol Elly Kedward, to w jaki sposób została zabita, stosy kamieni co jest nawiązaniem do morderstw Parra, a czerpie to inspiracje z Biblii. Często stosy kamieni były wokół namiotu studentów co
    oznaczało, że zostali naznaczeni, stali się obiektem wiedźmy. Studenci na tyle bali się rzekomych tubylców, nękających ich nocą, że wyznaczyli wartę - jeden w nocy pilnował obozowiska aby dwójka mogła spać spokojnie. Tak się
    stało, że jedne nocy wartę miał Josh. Następnego ranka już go nie było. Michael i Heather szukali go ale bez skutku. Często w nocy słyszęli jego krzyki, prośbę o pomoc. Na koniec głos Josha obudził się w środku nocy.
    Przerażeni studenci zostawili obozowisko i ruszyli z kamerami za głosem. Docierają do spalonej chatki Rustina Parra. O tym, że jest to chatka pustelnika, świadczą odciski dłoni małych dzieci na ścianach strychu. Studenci kręcą
    wnętrze chatki kiedy to znowu odzywa się głos Josha, który wabi ich na strych, a później do piwnicy. Z kopyta rusza Michael zostawiając przerażoną Heather w tyle. Mike dociera do piwnicy po czym jego kamera spada.
    Następnie do piwnicy wkracza Heather i widzi najpierw leżąca kamerę Mike'a, a później jego odwróconego do ściany, po czym studentka również milknie, a jej kamera spada, uszkadzajac się. Film się urywa, a widz nie wie co się
    wydarzyło. Nie jest to nigdzie wytłumaczone, twórcy pozostawili widza aby sam wymyślił. Głupie są gadki, ze Mike został powieszony, a zabiła ich wiedźma. To najprostsze. Jest kilka teori, które wam przedstawie. Pierwsza,
    najbardziej nie realna - studentów zabija duch, a raczej demon Rustina Parra. To tłumaczyło by odwróconego Mike'a bo Rustin miał problemy z obserwacją ofiar kiedy zabijał. Ale według mnie ta teoria jest nie realna całkowicie.
    Druga teoria - Elly Kedward, czyli wiedźma zabija studentów. Wydawało mi się, że studenci upuszczają kamery, chociaż w przypadku Mike'a wygląda to jak szarpanina. Nie sądzę aby wiedźma ich zlała czy rzuciła Avada Kedavra.
    Najbardziej realne wydawałoby się, że po prostu ją zobaczyli i przez to zginęli. W najnowszym Blair Witch (2016) jest mowa, że nie wolno patrzeć na wiedźmę. Wydaje się, że Josh był torturowany i zabity przez wiedźmę, a jego
    krzyki z bólu zwabiły studentów do chatki Parra. Tam obłąkani studenci zostali omamieni przez wiedźmę. Mike stoi oszołomiony i sparaliżowany pod ścianą, kiedy Heather zostaje zabita. Następnie umiera Mike. Co się dalej
    działo? Może wiedźma od razu ich zabiła, może jeszcze był jej znak firmory - patroszenie, pogańskie znaki, może studenci dalej żyli ale zniszczone kamery już tego nie zarejestrowały i przegapiliśmy okrucieństwa Kedward. Jest
    jeszcze jednak trzecia teoria, która bardzo mi się spodobała i uważam, że jest najbardziej realna. Wiecie kto stoi za zabójstwem Mike'a i Heather? Josh. Joshua Leonard. Znika w nocy, może został porwany co jest mało
    prawdopodobne. Raczej został opętany, omamiony przez wiedźmę i podobnie jak Rustin Parr wykonywał jej polecenia. Jest też teoria, że Mike mógłby zamieszany w to wszystko i również wiedźma dobrała mu się do dekla. To
    tłumaczy wykopanie mapy lasu - aby nie mogli uciec. Można też to interpretować jako jego akt frustracji, już po prostu po czasie bzikowali i nie wiedzieli co robić. Krzyczeli, kłócili się, Mike nawet wsuwał liścia z głodu. Włączył się
    zwierzęce instynkty. Jak dla mnie to Josh stoi za tą sprawą, opętany przez wiedźmę. Co to był za telegram, który znalazła Heather? Była to flanelowa koszulka Josha, w której mogliśmy zobaczyć pełno krwi, zęby, dziąsła, palec,
    różne pociachane wnętrzności. Zwróćcie uwagę jaki naszyjnik nosił Josh - taki jakiś ząbek. Bym może w tym całym telegramie on również się znalazł. Wiedźma chciała dać im to zrozumienia, że Josh został zamordowany w
    makabryczny sposób, a te krzyki Josha to tak naprawdę trick wiedźmy, która przecież była czarownicą-demonem, potrafiła robić takie drobnostki. Ale jak dla mnie posłużyła się Joshem aby sprowadzić ich do chatki. Mike
    wydawał się również z deczka opętany i wiedźma kazała mu sprowadzić Heather do piwnicy dlatego tak ruszył jak wściekły. Ale to można interpretować na swój sposób - byli kumplami, Mike jako chłop miał lepsze nerwy od
    przerażone Heather i ruszył na pomoc krzyczącemu Joshowi. Zresztą, wsłuchajcie się co mówi Mike będąc już w piwnicy - płaczliwym tonem mówi Josh, a później znowu wymawia jego imię przed spadnięciem kamery tak
    bardzo cicho, jakby pod nosem. Według mnie od zauważył Josha, już chciał coś do niego powiedzieć ale ten szybko pozbawił go kamery. Mike został oszołomiony dlatego stał pod ściana, a to miało być na wzór zabójstw Parra.
    Po chwili do piwnicy dociera Heather, która również dostaje od Josha. Nie było tam jednak szarpaniny jak w przypadku Mike'a. Kamera po prostu spada, jakby została wytrącona albo Heather coś się stało i po prostu straciła
    czucie, zemdlała, upuściła kamerę. Zwróćcie uwagę na jej ostatni pisk - jakby dostała czymś ciężkim albo jakby poderżnął jej gardło. No nie wiem. Według mnie to był opętany przez wiedźmę Josh. Po tym jak rozprawił się
    Heather to zajął się Mike'iem. Może też ich wiązał, wyrył im pogańskie symbole, a potem zabił. Jak już było po wszystkim to może wiedźma kazała mu popełnić samobójstwo. On już zbzikował, był opętany, nie wiedział co robi. Tak mogło się wydarzyć. Ciała zniknęły tak jak te przy Coffin Rock, nie odnaleziono ich. Może magią wiedźma sprawiła, że zniknęły, może ich poćwiartkowała, może ich zakopała kilometr pod ziemią obok chatki? Kto wie. To już jak kto uważa.
    A co wy o tym wszystkim sądzicie? Zapraszam do dyskusji. Mam nadzieję, że rozwiałem i nie, których jakieś wątpliwości. Pozdro ;)

  • ElGladiator ocenił(a) ten film na: 10

    ElGladiator Dochodzą nowe teorie:
    - Oczywiście podtrzymuje to, że Josh nie umarł. Ten "podarunek" w koszuli to mogły być trzewia jakiegoś zwierzaka. Ludzkie zęby? No może Josh je stracił. Mógł stracić wiele części ale był jeszcze na tyle sprawny aby służyć Elly Kedward. Był omamiony, może czasami opętany, w każdym razie jest taki stan u człowieka gdzie w paranoi kompletnie czemuś ulegamy. Studenci stracili już resztki zdrowych zmysłów - co było celem wiedźmy. Łatwo było nimi zawładnąć. Zmęczeni, wystraszeni, marzący o wyjściu z lasu, uruchomiły się instynkty. Wybór padł na Josha bo... tym razem on był na warcie. Jednak samego mordu w piwnicy mogła już dokonać sama wiedźma, a Josh służył jej jedynie do zwabienia studentów do chaty Rustina Parra. Co się stało Mike'owi, a później Heather? Prawdopodobnie ujrzeli wiedźmę co jest fatalne w skutkach, co też tłumaczy nam film Blair Witch (2016). Nie wiem, może odcięło im prąd, a później stali się jej sługusami, może od razu zginęli, może stali się jakimiś istotami pozamaterialnymi... Kto wie. Raczej obstawiałbym, że zginęli bo Elly miała w zwyczaju zabijać turystów i osoby z miasteczka. Zginęła z nienawiścią i chęcią zemsty i jej byt tylko tego pragnął. Josh za pewne też zginął po tym jak przestał być użyteczny. Swoją drogą - nie uważacie, że to byłaby zajeb*ście fajna sprawa jakby Josh pojawił się w filmie Blair Witch? Jako taki wymęczony, brodaty koleś, dziwnie się zachowujący, który służy Elly i chce zrobić ekipie Jamesa krzywdę? Ale to by by był szok. Wtedy potwierdziłyby się teorię, że służył Elly i na zawsze pozostał w lesie. Ocena u wielu poszłaby pewnie w górę. Po raz kolejny przykład jak twórcy nie wykorzystali potencjału filmu :(
    - Film Blair Witch wyjaśnia nam również co oznaczają stosy kamieni. Raczej nie jest to symbol Biblijny albo przedstawiający jakąś rzeź związaną z wiedźma np. 7 kamieni to nawiązanie do 7 dzieci zabitych przez Parra, albo ciała przy Coffin Rock. Otóż kamienie brały udział przy zabójstwie Elly. Przywiązano ją do drzewa, a kamienie miały swoją siłą ją "rozciągać". Oczywiście ten symbol z patyków to symbol Elly Kedward, jak już wspomniałem. W taki sposób była przywiązana jak pokazują to badyle.

  • ElGladiator W nowej grze Blar Witch pojawia się brodaty facet, który jest "opentany" przez wiedźme. Przypadek?

  • Himiteshu ocenił(a) ten film na: 8

    ElGladiator Najlepszy film na całym serwisie, przeczytałem cały :)

  • Miss_Sunflower ocenił(a) ten film na: 5

    ElGladiator Przed chwilą obejrzałam ten film i liczyłam na to, że ktoś opisze końcówkę i wszystkie teorie. Dzięki, świetna robota! Osobiście, po przeczytaniu całości najbardziej skłaniam się ku winie Josha ;)

  • ElGladiator Trudno zaznaczyć "uwaga spojler"?

  • ElGladiator ocenił(a) ten film na: 10

    nonson_ Trochę spojlerowe drugie pytanie, ale jak nie chcesz znać treści to nie czytaj.

  • ElGladiator Wystarczy przeczytać tytuł posta.

  • ElGladiator ocenił(a) ten film na: 10

    nonson_ Stary film, jak miałbym Ci spojlerować Titanic.

  • JaroTomik ocenił(a) ten film na: 5

    ElGladiator Czekaj. Poza tym, że to miejska legenda, choć sprzed lat i nie ma w niej nic prawdziwego, to nawet przyjmując to za "prawdę", jak do ciężkiej anielki można twierdzić że zamordowane przez Parra dzieci "miały takie same pogańskie symbole, w tych samych punktach co biedacy zamordowani w Coffin Rock"? Tamtych ludzi widziała spanikowana grupa poszukiwawcza i to pewnie przez chwilę grozy, po czym dali nogi za pas. Potem nikt, absolutnie nikt tych ciał nie widział.
    Cała historia chociaż ciekawa jest tylko bajką. Jedną z nielicznych nici prawdy jest to, że pierwsza ofiarą zabobonów zginęła tylko dlatego, że była katoliczką pośród baptystów.