najnowszy projekt pana Tarantino niewątpliwie przysłużył się Castellariego, który przeżywa swoisty renesans. warto sięgnąć, bo to całkiem przyjemna zabawa. coś ala spaghetti kino wojenne, fabuła bardzo w stylu "Parszywej dwunastki", grupka skazańców na samobójczej misji. sceny akcji są tu jednak całkiem nieźle zrealizowane (choć też zależy które...), jest spora dawka humoru, bywa że film bawi niezamierzenie, ale i to mozna zaliczyć na plus, gdy ogląda się go z odpowiednią dozą sympatii. tania, trochę "śmieciowa" rozrywka, ale w tym własnie cały urok.