1 godz. 38 min.
6,2 22
oceny
6,2 10 22
47
chce zobaczyć

{"type":"film","id":111395,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Born+Innocent-1974-111395/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Born Innocent
  • south-of-heaven ocenił(a) ten film na: 6

    Niepokojący i kontrowersyjny dramat telewizyjny skrojony na miarę dokumentu.
    14-letnia Chris Parker (udana rola młodziutkiej Lindy Blair) nie może wytrzymać w swej dysfunkcyjnej rodzinie, dlatego też często ucieka z domu. Kolejna ucieczka kończy się tym, że dziewczyna trafia do "centrum dla dziewcząt". Wyrodni rodzice mają dość ciągłych kłopotów z Chris, dlatego też idąc na łatwiżnę, oddając swą córkę pod opiekę Państwu.
    Czternastolatka trafia do miejsca, gdzie przebywają młodociane kryminalistki, narkomanki, prostytutki i dziewczęta z problemami psychicznymi. Chris nie zalicza się do żadnej z tych "kategorii". Jest po prostu nastolatką z problemami, która potrzebuje rodzicielskiej uwagi i miłości.
    Wrażliwa, krucha i inteligentna dziewczyna nie może przystosować się do strasznego miejsca, na które została skazana. Za sprawą okrutnej i brutalnej "inicjacji", którą przeprowadza na niej kilka dziewczyn z ośrodka, Chris zaczyna pogrążać się w depresjii i maraźmie.
    Pewnego dnia wychodzi na krótką "przepustkę". Ma nadzieję, że uda jej się przekonać rodziców, lub brata, aby móc wrócić do domu. Nastolatka obiecuje poprawę, lecz spotyka się z chłodem biernej matki i twardą ręką niezrównowazonego emocjonalnie ojca, który uważa, że ośrodek wpoi w Chris zasady dyscypliny. Brat nastolatki ma natomiast swoje życie, w którym nie ma miejsca dla młodszej siostry.
    Rozbita dziewczyna powraca do swego więźienia i...coś w niej pęka. Jej wrażliwość, delikatność i zagubienie odchodzą w zapomnienie. Chris staje się całkowicie inną osobą.

    Szokująca, pełna brutalności i realizmu scena gwałtu za pomocą "przepychaczki" przyczyniła się do tego, że "Born Innocent" zapisał się w historii jako jeden z bardziej kontrowersyjnych filmów stworzonych na standardy telewizyjne.
    W latach 80. pojawiły się wersje z wyciętą sceną "pod prysznicem". Następnie film całkiem zniknął z obiegu, po to by powrócić po ponad 30 latach. W 2004 roku ukazała się pełna wesja filmu na DVD.
    Linda Blair bardzo dobrze poradziła sobie z rolą zagubionej i strapionej dziewczyny. Niechlubna scena pod prysznicem była dla niej niezmiernie trudna i kosztowała ją wiele nerwów, z racji tego, że musiała "wczuć się" w sytuację (aktorka wyznała to po latach w jednym z wywiadów).

    Film jest naprawdę wart uwagi, ponieważ obfituje w realizm, dużą siłę przekazu i jak ognia unika patetycznych przemówień oraz nachalnego moralizatorstwa.
    Klimat "Born innocent" jest ponury i dośc przygnebiający, jednak tak dobre "telewizyjniaki" nie pozostawiają po sobie żadnego cienia rozczarowania.

  • pawel_nowakk ocenił(a) ten film na: 6

    south-of-heaven Ogólnie bym się zgodził, ale co do gwałtu to nie masz racji.
    Ta scena była irracjonalna i całkowicie oderwana od rzeczywistości. Równie dobrze mogło jej nie być, a zmianę zachowania zapoczątkować odrzucenie przez rodziców i brata.

    Po pierwsze tamte dziewczyny nie miały żadnego większego powodu to zrobić (nie robiła im na złość lub coś w tym stylu), a po drugie scena jest absurdalne nakręcona.
    Nie było ani kropli krwi, co przy takiej scenie jest niedorzeczne. Było niby pokazane, że używają dużej siły (czyli nie wkłada delikatnie tego kija), a jej się nic nie stało.
    Nie wylądowała w szpitalu i dosłownie ani słowa o jej obrażeniach.

    Poza tym nie ma opcji, że po rozdziewiczeniu i brutalnym okaleczeniu wewnątrz jakimś kijem, nie miałaby do nich ciągłego urazu i by tego nie zgłosiła.

    Ona potraktowała to jak drobnostkę, co jest skrajnie irracjonalne.

    Podobny absurd jak scena gwałtu na 13 latce w filmie "Prowincjuszka".

  • pawel_nowakk Scena z gwałtem nie była wcale irracjonalna, tylko straszna. Nie trzeba pokazywać litrów krwi, dosłowności i wrzasku żeby gwałt pokazany w filmie był sugestywny. Na pewno nie obyło się bez okropnego bólu, ale to da się przeżyć, wcale nie musiała być okaleczona. Poczucie wstydu, upokorzenia i poniżenia często dla ofiar gwałtu jest wielką barierą, wolą o tym nikomu nie mówić, a ból tłamszą głęboko w sobie i to własnie pokazała w filmie Linda Blair. Poza tym czy każdy, kto robi komuś krzywdę musi mieć ku temu powód? Nie, wystarczy trochę zazdrości, chęć pokazania swej dominacji i gotowe...

  • pawel_nowakk ocenił(a) ten film na: 6

    jesienny_krokus Należy powiedzieć że ta scena jest absurdalna nie tylko z powodu jej bzdurnego wykonania, ale nawet samego pomysłu.
    Kobiety po prostu nie robią takich rzeczy. Wystarczy poczytać o tym co mówią byłe więźniarki.