Zaskakująco niezły film o układaniu sobie życia po stracie najbliższego człowieka. O tym jak żyć a nie tylko starać się przeżyć. Jestem w podobnej sytuacji jak Bridget, więc być może dlatego ten film do mnie tak przemówił.
Nie jest to jednak komedia. Owszem można się pośmiać, ale to całkiem poważny film.