kawał dobrego kina. Nie dośc, że świetny scenariusz, gra aktorów, to sama historia bynajmniej nie banalna. Cała terapia dr Seana Maguire'a (rewelacyjne Robin Williams) świetnie poprowadzona. No i główny bohater, borykający się z wieloma problemami, ale przede wszystkim z przeszłością.
A jak wiadomo, taki umysł rodzi się raz na... bardzo długo. no... co najmniej na 4 lata (bo w 2001 byl film "Piękny umysł", choc ten z kolei wraca do lat 50-tych) :-P
Jak pogodzic buntowniczą naturę młodzieńca z ogromem swej inteligencji, która po prostu NIE MOŻE zostac zmarnowana przez ludzkośc? Na problemy Williams.
Rozwaliła mnie scena w knajpie, czyli besztanie wykształciucha :D Również kolejne terapie bohatera.
No i w końcu, pomijając Williamsa, kwestia Affleca na budowie o przyszłości Damona.
Film świetny. Polecam każdemu.
pzdr.