Byliśmy żołnierzami

We Were Soldiers

2002 2 godz. 15 min.
7,6 72 902
oceny
7,6 10 72902
20 094
chce zobaczyć
{"rate":4.75,"count":4}
powrót do forum filmu Byliśmy żołnierzami
  • Kolodziey ocenił(a) ten film na: 6

    tzn. czy widzicie jakieś zawarte w nim przesłanie? rozumiem - odwaga, męstwo, honor, strach, żal po śmierci, przyjaźń itp.....ale w tym filmie pokazano, jakby dotyczyło to tylko Amerykanów. Jako film wojenny ok-lecz nie chwyta, nie wczuwamy się w uczucia bohaterów, nie razi akcją ani fabułą. Nie powiem że "Byliśmy żołnierzami" jest zły, ale na pewno nie jest to film godny zapamiętania. 5+/10

  • Kolodziey Film nie był taki zły, może troszkę "pod publiczkę", chwilami trochę ckliwy a jak chcesz poznać moje zdanie od innej strony to zobacz mój post "Smutna prawda o..."

  • Kolodziey hmm moze obejrzyj ten film jeszcze raz i sie zastanów głębiej co film ma do przekazania moze wtedy zrozumiesz a jak nie to przykro mi

  • Getos ocenił(a) ten film na: 8

    Kolodziey Oj nie zgodzę się. Powiem tak. To film, który jest troszkę ckliwy i przepełniony amerykańskim patosem, ale to piekielnie realistyczny obraz bitwy w Ia Drang i za to duuuuży PLUS. Cenię ten film za jego realizm. Inne bardziej dynamiczne filmy wojenne wciągające obrazem są troszkę przekoloryzowane, ten nie. Pozdrawiam.

  • van_der ocenił(a) ten film na: 3

    Getos Strzelają koło nich, oni sobie chodzą, nawet się nie chowają, kule po prostu się ich nie imają, a Gibson to już jakiś Rambo... Więc proszę nie pisz mi, że ten film nie jest przekoloryzowany.

  • van_der czytając tego typu komentarze, zawsze się zastanawiam, po co ludzie takie filmy oglądają? dla rozrywki? tylko co to za rozrywka, gdy ogląda się śmierć setek ludzi? oglądając filmy oparte na faktach, w chwili oglądania łączę je z wydarzeniami, które miały naprawdę miejsce, a nie z faktem, że to są aktorzy i zwykły film. I nie do końca zgodzę się z tym, że oni w tym akurat filmie sobie chodzili, nie chowali się i kule się ich nie imały, bo akurat większość żołnierzy padała tu jak muchy, gdy ledwie głowy podnieśli lub wyszli na teren otwarty (co za głupota dowódców, że do tego dopuścili). Wyszło wiele hollywoodzkich filmów, bardziej utytułowanych i nagrodzonych niż ten, gdzie aktorzy i statyści zachowywali się jak idioci i jakoś prześlizgiwali się między deszczem strzałów. Nie wiem, co trzeba mieć w głowie, żeby ocenić taki film na 3, gdzie chociażby za kostiumy, charakteryzację, czy zdjęcia należy się jakiekolwiek docenienie. Film może nie przypaść do gustu, może być uważany za słaby, ale wystawianie takiej oceny jest rażąco niestosowne

  • van_der ocenił(a) ten film na: 3

    tolerancja91 Ja właśnie uważam film za słaby i tak go oceniłem. Oglądam filmy wojenne, bo niektóre naprawdę mi się podobają. Z takich typowo wojennych to najbardziej mi się podobał http://www.filmweb.pl/film/Bitwa+o+Ardeny-1965-33261 który też jest na faktach. Świetne są również "Lista Schindlera", czy też fenomenalny "Pianista" lub "Chłopiec w pasiastej piżamie" ale to już trochę inne klimaty. Oglądam filmy wojenne bo lubię te klimaty, ale to nie znaczy, że każdy musi przypaść mi do gustu.

  • Karule ocenił(a) ten film na: 7

    van_der Nie każdemu musi się spodobać, ale na litość... 3? Mel Gibson? Kapitalna ścieżka dźwiękowa? Ciekawy pomysł na pokazanie żon? Całkiem przyzwoita realizacja? I 3? Come on...

  • van_der ocenił(a) ten film na: 3

    Karule Ja się np. znowu dziwię jak ludzie źle oceniają "Zieloną milę", dla mnie też to jest trochę nie pojęte. Co do tego filmu, 3 to przecież jeszcze nie najgorsza ocena :D

  • van_der no nie, ale wiesz... ja na 3 oceniłam Ciacho, które jest chyba tylko oczko wyżej wśród polskich superprodukcji od KacWawy, bo uznałam, że zdjęcia jako tako można docenić (my w Polsce mamy naprawdę dobrych operatorów, dlaczego ludzie tego nie widzą?! chyba tylko dlatego, że oglądają pirackie kopie kręcone z kina, to tylko taka dygresja), nie wiem, po prostu należy zachować jakąś przyzwoitość. 1 przeznaczone są dla totalnych gniotów lub stosowane przez internetowe trolle, 2 to w sumie podobne kryterium (gnioty i pomyłki), 3 jako film słaby to właśnie film słaby, bo scenariusz jest bardzo kiepski, bo reżyseria jest wybitnie słaba, aktorzy drewniani, muzyka z łapanki, a scenografia papierowa jak w Misiu, tak naprawdę od 5 oceniam filmy na zasadzie czy był przeciętny (5-6), czy podobał mi się, jeśli tak to jak bardzo, jeśli wywarł na mnie duże wrażenie daję 7-8, jeśli miał wpływ na moje życie 9-10, uważam to za sensowną i w miarę logiczną metodę oceniania z oddaniem twórcom sprawiedliwości. I nie tylko robię to dla siebie, ale przede wszystkim dla widzów i użytkowników tego portalu, bo dzięki nim są średnie i procenty, które najczęściej pokrywają się z moim gustem.

  • ffi ocenił(a) ten film na: 8

    van_der Krytykujesz ten film a chwalisz gniota pokroju "Bitwa o Ardeny"? Przecież ten szajs to pomieszanie z poplątaniem. Pod względem faktów tragedia.

  • sobie ocenił(a) ten film na: 5

    Kolodziey Również filmem się nie zachwycam (5/10), ale z trochę innych powodów - wojna i przede wszystkim żołnierze są zbytnio przeidealizowani (nawet jak na amerykańskie standardy).

    A co do braku przesłania - to samo można powiedzieć o wielu innych, wg mnie znacznie lepszych niż bylismy żolnierzami, filmach - np pluton czy helikopter w ogniu.

  • van_der ocenił(a) ten film na: 3

    sobie Polecam stare dobre kino Bitwa o Ardeny

  • DonMateo ocenił(a) ten film na: 8

    Kolodziey Najwymowniejsze w tym filmie jest jak Harold Moore pierwszy stawia stopę na ziemi wietnamskiej i ostatni z niej schodzi. Niby zwykły geścik a jednak...
    Faktycznie film trochę wyidealizowany, ale coś w nim jest.

  • DonMateo Własnie cos w nim jest a jak dla mnie to ze pokazuje poprostu człowieczeństwo. Ludzie w dzisiejszych czasach boją sie okazac drugiemu człowiekowi wrazliwośc bo wezną ich za frajerów, i nawet jak sie z czyms zgadzaja to ukrywaja to poniewaz inni tym pogardzają wiec niechcą sie wychylac by sie przypodobac. Przykre to i prawdziwe:( Niekażdemu musi sie podobać film który ukazuje ludzkie cierpienie i wrażliwość ale sztuką jest sie do tego przyznac!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • beatricze19 Ps. Każdy film ma swoje przesłanie lecz nie kazdy je dobrze odczyta

  • Kolodziey Wydaje mi się, że film pokazuje przede wszystkim bezsens wojny. Do tego
    wcale nie uważam, żeby to była typowa amerykańska propaganda, tak jak
    piszą niektórzy. Reżyser pokazał w kilku scenach, że obie strony
    konfliktu wiele straciły. Wszyscy, których widzieliśmy na ekranie byli
    przerażeni, byli ludźmi.

    Początek filmu rzeczywiście przepełniony jest patosem. Mamy sporo odwołań
    do Boga itp. Wszystko zmienia się kiedy rozpoczyna się bitwa. Na ekranie
    widzimy chaos. Wszyscy są przerażeni i zagubieni- zarówno Amerykanie jak
    i Wietnamczycy. Uważam, że bardzo wymowna była jedna z końcowych scen z
    amerykańską flagą- porwaną, brudną, spaloną. Ten film nie pokazał
    wielkiej Ameryki. Pokazał koszmar wojny i rodzin żołnierzy.

    Oczywiście, trudno też wymagać żeby amerykański film pokazywał
    amerykanów, którzy zginęli w złym świetle, stąd sporo jest scen
    odwołujących się do wartości takich jak honor, męstwo, przyjaźń. Nie
    bądźmy zbyt krytyczni względem tego, bo film ma też za zadanie zapewnić
    rozrywkę, a takie sceny są bardzo chwytliwe. Poza tym kto czytał lub
    oglądał np. "Kompanię braci" wie, że wielcy bohaterowie rzeczywiście
    istnieją.

    Pozdrawiam.

  • tiktak10 ocenił(a) ten film na: 7

    Kolodziey Dla mnie to był w zasadzie film dokument. Brak fabuły tylko jakby sama relacja z pola bitwy.

  • Humalien91 ocenił(a) ten film na: 10

    Kolodziey A mnie się łezka zakręciła. Widać tutaj trochę amerykańskiej propagandy, ale podobnie jest w każdym innym kraju. My mamy swoje powstanie Warszawskie oni Pearl Harbor i Wietnam