Piękna Jennifer decyduje się na romans z metroseksualnym chłoptasiem, który okazuje się być
niezbyt stabilny emocjonalnie i psychicznie. Postanawia zakończyć związek, ale okazuje się to
nie łatwe - chłoptaś ją terroryzuje gdyż ma obsesje na jej punkcie.
W końcu dochodzi do punktu kulminacyjnego, mianowicie starcia pięknej Lopez z chłoptasiem,
będziemy mogli zobaczyć kilkunastominutową pogoń po domu, trzaskanie drzwiami, rzucanie
talerzami i inne masakryczne sceny gore. Kiedy wydawać się będzie, że Jennifer nie ma szans w
starciu ze swoim prześladowcą z odsieczą przyjdzie syn bohaterki, kiedy napięcie sięgnie zenitu
i wszyscy widzowie zgodnie krzykną "O Jezus zabije Ją !!" bohaterski syn przebije chłopaczynie
gardło starą włócznią dziadka, albo jakąś pamiątką którą dostał od tatusia.
Istnieje również szansa, że w momencie kiedy napięcie sięgnie zenitu a wszyscy widzowie
równo krzykną "O matko on zabije Jennifer", piękna Lopez wygrzebie spod dywanu, kanapy czy
innego mebla pokojowego nóż / szpikulec / kawałek szkła (na które oczywiście 15 minut
wcześniej będzie 2-3 sekundowe zbliżenie, żeby widz wiedział, iż owy przedmiot się tam
znajduje) i włupi mu go prosto w czoło (niezłe co ?), bądź poderżnie gardło (w sumie szpikulec w
czaszce lepszy)
Aha syn - syn w tym czasie będzie leżał związany w bagażniku, oczywiście samochód będzie
stał w garażu z włączonym silnikiem, także syn lada moment zadusi się spalinami. (masakra jaka
adrenalina)
Ile razy oprawca Jennifer będzie musiał być zabity ? Tego niestety nie wiemy...
Tak czy inaczej zapowiada się mrożąca krew w żyłach komedia. Na samą myśl drętwieją mi
sutki.