Chyba tylko Amerykanie są chętni po raz n-ty oglądać taką historię. J.Lo piękna jak zwykle, ale nic poza tym, aż się dziwię, że zagrała w takim filmie. Scena kulminacyjna- walka w stodole - to jakieś nieporozumienie, a moment gdy J.Lo włada palec w oko swojego oprawcy żenująca, aż się rozpłakałam ze śmiechu. Jest mi przykro i wstyd, że Ona tam zagrała. Szkoda mi ludzi, którzy poświęcili swój czas mając nadzieję na jakieś przeżycia.