Film podobny do "Zmruż oczy" :)))
Tym razem scenariusz jest czarniejszy i bardziej przerysowany - jako-tako poruszać się w
świecie umieją tylko niemal autystyczni geniusze. Wyjść cało (bez szwanku) potrafią tylko
kompletni wariaci, bez kontaktu z rzeczywistością. Dlaczego budujemy sobie taki świat? Bo
to dobre,...
Cześć, jestem programistą i aktualnie pracuję nad grą labiryntem. Chciałbym w mojej grze poza podstawowym tradycyjnym labiryntem dodać tryb gry "cube", z motywem z filmu - gracz rozpoczyna rozgrywkę w sześcianie, w każdej ścianie są drzwi i musi przeskakiwać pomiedzy sześcianami, tak aby się wydostać. W późniejszych...
więcejpierwsza część była świetna, wielkim plusem fabuły było ,że nie zdradzono wszystkiego do końca. niestety cube 2 i cube zero nie są już takie zagadkowe.
Może jestem pierd***ty, ale dlaczego w creditsach filmu dokładnie w 1:29:55 słychać melodię Serenity z Resident Evil 4? 0_o
Jak ktoś w moim otoczeniu chociażby wspomni o tym filmie, to śmiać mi się chce. Co to wogóle miało być?? Gdzie sens, efekty, napięcie?? Czyżby producenci o tym zapomnieli?? Komercja dla amerykańskich wymogów się kłania....
Ten film jest średni, i jest dużo słabszy od dwójki. Dwójka jest dużo ciekawsza. Zdecydowanie lepsza jest dwójka, pod każdym względem.
Niezwykła fabuła, która pokazuje wielowątkową zawiłość ludzkiej psychiki i cywilizacji jaką stworzył.
Poszczególne postaci pokazują różne zachowania, temperamenty, w obliczu stawianiu czoła codziennym mniejszym i bardziej rozległym problemom.
Objawiają się one ostatecznie jako maską, pozwalająca sobie na wcielenia w...
Wyszliśmy z kumplem z kina i całą drogę zastanawialiśmy się co powiedzieć pozostałym. Czy polecić im ten film czy nie.
Nam się bardzo podobał, ale mieliśmy tyle samo argmentów ZA, co i PRZECIW.
No bo jak obejrzy go ktoś, kto nie przepada za takimi filmami, to nas będzie przeklinał.
No bo co tam było?
Jedno...
Wiele osób pytało o inne filmy, w których ludzie są zamknięci w pomieszczeniach, a ja pytam o filmy powiązane z matematyką. Jedyne co przychodzi mi do głowy, to "Pi", genialny film o matematyku, który próbuje znaleźć wzór pozwalający mu przewidywać notowania giełdowe.
Zaznaczam, że matematyki nie musi być w filmie...