Pewnie bym nie obejrzał gdyby nie Linda Hamilton, ale film całkiem znośny... Żadna rewelacja... Zwykła, przeciętna produkcja telewizyjna... Trochę głupi, bezsensowny, mało wiarygodny i nieśmieszny film, ale ja oglądałem go bez ziewania, więc nie było chyba źle...
Film trochę infantylny mówiacy o poszukiwaniu swojej atrakcyjności sekksualności potrzeb amerykańskeij kobiety ok. czterdziestki. Pomaga jej w tym Paryż i madmasel, która zna się na rzeczy. Oprócz paru zabawnych scen, kilku puent. Typowa sielanka.