Kiedy usłyszałem, że jest to film w którym będzie przenoszenie w czasie, a główną rolę będzie
grał rudy Irlandczyk... nie wierzyłem, że może się udać. Ale zaraz. Bil Nighy, Rachel McAdams..
uwielbiam ich filmy. Nie żałuje. Film oglądało się znakomicie. Tworzy on prawdziwą więź z
widzem. Cała rodzina, jest świetnie zaplanowana. Każda rola ma znaczenie, wszyscy
znakomicie odnaleźli się w roli małej szkockiej rodziny. To byłoby złe gdyby Zooey Deschanel
przyjęła tę rolę. Rachel idealnie gra w tego typu rolach. Film dopracowany. Nikt po nim nie
zapyta: "ej?! a gdzie jest efekt motyla!". Film trafił do mnie, naprawdę, do moich emocji,
wspomnień, przeżyć.
Polecam, naprawdę.
Ocena: 8,5/10