Za tatę chorego i ostatecznie umierającego na raka. W filmie stwierdził, że za późno poszedł się
przebadać, no i te papierosy... Przecież jego dzieci miały co najmniej po dwadzieścia kilka lat, więc
mógł się cofnąć własnie o taki czas (by nie stracić/zamienić dzieci) i rzucić palenie, albo się
przebadać.
Nie mniej jednak bardzo ciepła, zabawna komedia. Polecam każdemu :)
W tym filmie jest sporo błędów logicznych (np. dlaczego można się cofać tylko do czasu po narodzinach dziecka? Nie powinno być, że do czasu po poczęciu? To wtedy się przecież decyduje, jakie będzie dziecko) itd., ale ponieważ sam motyw przemieszczania się w czasie był tylko punktem do rozważań i został przedstawiony płynnie i umiejętnie, to w ogóle mi te niekonsekwencje nie przeszkadzały. Co innego, gdyby to był głównie film o podróżach w czasie i wynikających z tego konsekwencjach :P