Dziwi mnie w tym filmie fakt, że główny bohater nie może podróżować po narodzinach swoich dzieci by nie zmienić ich
płci, a może to robić by wciąż na nowo wskrzeszać ojca. A poza tym ojciec Tima mógłby równie dobrze podróżując w
czasie nigdy nie umrzeć, bo sądzę że nieśmiertelność kusi człowieka.