Czerwony Kapturek - Prawdziwa historia

Hoodwinked!

2005 1 godz. 20 min.
6,3 79 354
oceny
6,3 10 79354
2 286
chce zobaczyć
{"rate":4.66667,"count":3}
powrót do forum filmu Czerwony Kapturek - Prawdziwa historia
  • Najlepsze teksty to...?

  • Rlyeh ocenił(a) ten film na: 9

    Izabela727 Osobiscie wiewior na kawie mnie smieszy, ze swoimi: "I was winding" i "Dy-na-mi-te, must be Italian".

  • grungiee ocenił(a) ten film na: 8

    Izabela727 "-a słyszałeś kiedyś o kawie bezkofeinowej?
    -niee, ja nie piję kawy
    -mhm"

  • harpunka ocenił(a) ten film na: 7

    grungiee " Ty stary zboku! ''

  • Sony_West ocenił(a) ten film na: 7

    harpunka co za finezja. Gdyby ktoś w filmie powiedział "ku**a", to miałabyś już dwa teksty jako "ulubione"...

  • Evillie ocenił(a) ten film na: 7

    Izabela727 "No jasne, wszystko na wilka, nie ma to jak rasizm" :D

  • bruce1940 ocenił(a) ten film na: 10

    Evillie Tak, ten jest najlepszy! :)))

  • Izabela727 '-nie aresztujemy ludzi za to że są tenteges
    ...
    -odbiór, pamiętasz tego klienta którego wczoraj złapaliśmy
    - tego tenteges ?
    - lepiej go wypuść'


    czy jakoś tak to było :P

  • Fifarafa99 ocenił(a) ten film na: 7

    pazera_montaz Chyba było "nie teges" :D

  • pazera_montaz "Tenteges" to bardzo wolne tłumaczenie słowa "creepy", jednakże rozumiem rozterke tłumaczącego, gdyż w tym kontekście dany wyraz można interpretować na wiele sposobów. Osobiście wybrałabym inny przekład, ale to tylko moja subiektywna opinia:)

  • Izabela727 Mnie rozśmieszył tekst wilka ,, Mój ty bąbleczku" xD

  • Izabela727 to wprawdzie nie tekst ale scena w której ten Tyrolczyk nie wie jak używa się siekiery mnie powaliła :)

  • Lukash89 ocenił(a) ten film na: 8

    Izabela727 - A może on wogóle nie jest wilkiem ?
    - Ta... rozgryzłeś mnie, jestem pudlem tylko dawnou fryziera noie byłem
    To mnie tak rozwala

  • Izabela727 I co będziemy tak stać i ględzić o moich szczegółach anatomicznych?

    Dziwię się że jest zbok a tego już nie ma.

  • Izabela727 "Lawina widzę schodzi coś czuję będzie źle, zasypie ciebie, a jak tak to też zasypie mnie " :D
    I tekst owcy:
    "Kapturek? Dobre dziecko, nie to co ten pastuch. Smarkacz puścił prąd po ogrodzeniu przez tydzień się nie mogłem wypróżnić" hahah :D
    "Pewnie się kierował czymś... "
    Wieeeele, wiele innych.

  • arturianka18 ocenił(a) ten film na: 7

    Izabela727 - Więc tak, ten tu chciał zeżreć tę tam...
    - Aa! No to tego od razu w kaganiec!

    -A wy jak zwykle sierżańcie Gryźli, zdaje się wam żeście wszystko rozgryźli. :D

    - Wszystko jasne..nieletnia dostarczała starej towar do obróbki chemicznej. Młode wilki chciały przejąć interes, ale akurat napatoczył się przygłup z siekierą i narobił hałasu. Dobrze, że ich drani nakryłem!
    - Ale przecież to sąsiad zadzwonił, bez tego byśmy niewiedzieli.
    - To nie ma znaczenia!

    Ogólnie wszystkie akcje z wilkiem i z Gryźlim:)...a najlepiej ich wspólne :P

  • arturianka18 Najlepsze teksty ma Wilk i sierżant Gryźli. Zdecydowanie. A jakie najlepsze teksty:

    - Ty stary zboku! Co zrobiłeś mojej babci?
    - Babcia jest już skończona i ty skarbie też.
    - Babcia?
    - Ale nie... zaraz, zaraz. To zupełnie nie tak. Ja wszystko.... JEZUS MARIA!

    - Ten tu machał siekierą a ten tu chciał zeżreć te tam.
    - Aha. No to go od razu w kaganiec.
    - Zaraz, ja to mogę wyjaśnić.
    - Wyjaśniać to ty se będziesz w sądzie. A ty nie masz zajęć w szkole?
    - A może chociaż adwokata?

    - To mogę w ciemno powiedzieć, że wszystko jasne. Nieletnia dostarczała starej towar do obróbki chemicznej. Młode wilki chciały przejąć interes, ale akurat napatoczył się przygłub z siekierą i narobił hałasu. Dobrze, że ich złoczyńców nakryłem.
    - Przecież to sąsiad zadzwonił. Bez tego by pan nie wiedział.
    - Przecież to nie ma znaczenia!

    - Mnie tak nazywają, gdyż noszę czerwony kapturek.
    - A jeśli go akurat nie nosisz?
    - Zwykle jednak noszę.

    - No, ale poważnie. Jest las, a w tym lesie wilk zaczepia małe dzieci. Chyba nie teges.
    - Tak, wiem. Ale my nie aresztujemy ludzi, bo są nie teges.
    - Wiesiek, kojarzysz tego gościa w karcerze?
    - Tego nie teges?
    - No, lepiej go zwolnij.

    - Mogę dostać wody?
    - NIE!
    - A więc panie Wilku... mogę tak na pana mówić?
    - Może być nawet Marysia. Lubię długie spacery i świeże kwiaty.
    - Ty nie bądź taki cwany, a?! Czeka cię cele na metry 2 na 2 bez okien i ogrzewania, więc lepiej współpracuj.
    - Mam wrażenie, że gdzieś już pana widziałem.
    - No bo chodzę sobie czasem po lesie.
    - Czym pan się zajmuje zawodowo, panie Wilku?
    - Pasterstwem, a czym?

    - A ty słyszałeś kiedyś o kawie bezkofeinowej?
    - Nie, ja nie piję kawy.
    - Aha.

    - Jak leci, Byczykłak?
    - Człowieku, po coś tu przylazł? Jak owczarek zobaczy, że się z tobą niucham, jak nic trafię pod kosiarę.

    - Kapturek? Czekaj, przypominam sobie. Tak, dobre dziecko. Nie to co ten durny pastuch. Szczeniak puścił przez ogrodzenie prąd, dwa tygodnie się nie mogłem wypróżnić.

    - Ta babcia Pucket? Co ty, masz mnie za barana?
    - Hahahaha. No bardzo śmieszne. Sam to wymyśliłeś, bo ubaw po pachy.
    - Ty wiesz, że jakoś zgłodniałem.

    - Coś zgłodniałem przez te owce. Róbmy swoje i chodźmy na pizzę.
    - Słusznie, słusznie.

    - No i co zrobiłeś?
    - JA? Ja tylko przewijałem. To tyś wystawił ogon!

    - Wracaj tu, ty mała zarazo! (po chwili) Jeszcze ci wyrwę z gardła te przepisy! Dopadnę ciebie i tę twoją babcię też.
    - No, ciekawe.
    - No co? Obie są winne! Udowodnię to!

    - To co? Zjemy coś?
    - Jasne, masz ochotę na słodkie, czy wolisz gorzki smak porażki? Bo dziś na obiad to drugie.

    - Widzisz, Wiercik, pytajcie, a się dowiecie.... Ale potem i tak się okazuje, że jakbyś nie pytał, to lepiej byś na tym wyszedł. Nie można ufać zającom, zapamiętaj Wiercik. A mogłem pisać recenzje filmowe.
    - Już po nas, powiadam ci.
    - EEeeeee... to samo mówią w większości horrorów.

    - O! Zobacz! Tu są świeczki jakieś. Całe pudełko.
    - Co? Świeczki? To zapalaj. Ale śmiesznie się palą. Zobacz, może to zapachowe.
    - Dynamite. Pewnie włoskie.
    - A! Takie świeczki!

    - Można? Odczyt liczników..... Ziemniaczki przyniosłem... Telegram.

    - Jak na dziennikarza ma pan dość dziwne metody pracy.
    - Nie moja wina, skarbie. Wykarmiły mnie wilki.

    - Przecież ja bym nawet muchy nie skrzywdził.
    - A to co? (rzuca siekierę na stół) Listy tym chciałeś otwierać?

    - Javol! Maść na odciski Agatka zawiera kompleks....
    - Nie! Nie! Nie! Stop! Co mi pan tu?! CO? No Javol?! Co to ma być, jakiś niemiecki najmita?!

    - No jasne, wszystko na wilka. Nie ma to jak rasizm.

    - A może on w ogóle wcale nie jest wilkiem?
    - Rozgryzłeś mnie. Jestem pudlem, tylko dawno nie byłem u fryzjera. To wszystko.

    - Niech się pani nie martwi. Jedynym jej wykroczeniem jest to, że przeleciała przez rzekę wymuszając pierwszeństwo.

    No i piosenka Pana Capa jest genialna moim zdaniem :) xD

  • Sandrusja ocenił(a) ten film na: 10

    Izabela727 - A więc panie Wilku... mogę tak na pana mówić?
    - Może być nawet Marysia. Lubię długie spacery i świeże kwiaty.
    Hahahaha, też od dzis będe Marysią :3

  • kamilharry ocenił(a) ten film na: 7

    Izabela727 Zawsze śmieje się ze sceny, w której drwal wpada do chatki, babcia wychodzi z szafy, a wilk "JEZUS MARIA". XD

  • kamilharry Ja tak samo :D jak dla mnie najśmieszniejsza scena :D

  • Izabela727 zdejm kapturek!

  • Izabela727 O JEZUS MARIA!!
    Wilk był świetny. "No jasne, wszystko na wilki, nie ma to jak rasizm" xD

  • Izabela727 Czerwony Kapturek: - Jestem tylko dzieckiem...
    Dzięcioł: - A ja tylko dzięciołkiem.

    I cały ten dialog Wilka z Wiercikiem:
    - Wiercik! Przestraszyłeś mnie!
    - Hej! Szefie! Dzwoniłem! Wysłałem! Bipnąłem ci bipa na biper!
    - Ty się tak nie ekscytuj Wiercik.
    - Zerwałem się rano, wziąłem sprzęt, śledziłem tę małą tak jak kazałeś, tę z tym kapturkiem, wiesz!
    - Tak, tą z czerwonym kapturkiem. Gdzie była?
    - Pojechała do jeży, do ptaszków na drzewie, do dziadka z brodą, a teraz jedzie za rzekę i jak tak jedzie to cały czas śpiewa "lalalalalalalalala"....
    - Tak, tak, tyle to wiem sam. Najpierw trzeba ustalić dla kogo pracuje. Aparat zabrałeś?
    - Mam dwieście dwudziestkę i fotomacha z autofokusem, obiektyw pięćdziesiąt milimetrów. Chcesz czarno-białe czy kolor?
    - To bez znaczenia.
    - I jeszcze mam flesz!
    - Eh, przestań się wygłupiać! Dyskretnie! Żadnych fleszy.
    - Dyskretnie, tak jest, mhm, tak ani widu, ani słychu, pstryk-pstryk. Hehe.
    - ... A ty słyszałeś może kiedyś o kawie bezkofeinowej?
    - Nieee, ja nie piję kawy!

  • Izabela727 -Więc tak:
    Ten tu machał siekierą, a ten tu chciał zeżreć te tam.
    -No. To moge w ciemno powidzieć, że wszystko jasne. Nieletnia dostarczała starej towar do obróbki chemicznej. Ale nagle napatoczył się przygłup z siekierą i narobił hałasu!

  • Militiades ocenił(a) ten film na: 7

    Izabela727 Kapturek: Jestem wnuczką babci Pucket.
    Cap śpiewnym głosem: BAAABCIAAA PUCKEEET!