Do filmu podchodziłam sceptycznie, a gdy po dłuższym czasie postanowiłam go włączyć to aż dziw mnie brał, że wcale nie jestem zawiedzona! Uwielbiam popaprane psychodele a jak jeszcze dodać do tego gore to już nie można bardziej mnie uszczęśliwić. Na seansie wybawiłam się w sumie równie dobrze jak na "Teksańskiej masakrze". Zatem brawa dla reżysera!
Powiem Ci, że ja miałem dokładnie tak samo. Na początku sam nawet nie wiem z jakiego powodu - nie lubiłem tego filmu. Wydawał mi się dość dziwny, okropny i wgl. Ale tak po pewnym czasie obejrzałem aby się przekonać i masz babo placek. Tak mi się ten film podoba, tak się nim jaram że nawet przyjąłem na swoim facebooku pseudonim Otis :D