Nie każdemu może przypaść do gustu ten film, ale trzeba przyznać, że jest to swojego rodzaju arcydzieło. Jeśli ktoś oglądając szuka tu jakiegoś głębszego sensu to raczej się zawiedzie i w tym jest piękno tej produkcji. Mając kompletną pustkę na tegorocznej maturze rozszerzonej z języka polskiego, postanowiłem wykorzystać "Dom 1000 trupów". Miałem trochę wątpliwości, czy wypada, ale temat matury to w końcu była groteska. Jak wielkie było moje zaskoczenie jak na świadectwie maturalnym ujrzałem wynik 90% z rozszerzonego polskiego! Dziękuję Ci Rob Zombie za ten film i życzę Ci, by jak najmniej ludzi patrzyło na Twoją produkcję zbyt poważnie.