Nie sądziłem, że obejrzę gorsze gowno niż rec3. Jednak ku mojemu zaskoczeniu film ten załamał mnie jeszcze
bardziej.gra aktorska jak w trudnych sprawach, nie wspominam nawet o samej fabule...a najbardziej mnie śmieszy fakt,
że bohaterowie filmu po takich ranach, jakie mieli zadane hasali sobie dalej po lesie jak nowo narodzeni.
Ale to była satyra na horrory! Wypadałoby czasem włączyć mózgownicę podczas seansu...
Nie rozumiem, co znaczy "to była satyra na horrory". Może wypowiedz się po polsku, będzie mi łatwiej. Domyślam się jednak, że chodziło ci o to, że film nie miał być stricte horrorem, tylko trochę komedią ? Jak tak to i tak było to takie gówno, że jakbym za to zapłacił 20 zł w kinie to bym żądał chyba odszkodowania.
Zapewniam Cię, że moja wypowiedź była w języku polskim. Rozumiem, że brak argumentów próbujesz maskować doczepianiem się do wypowiedzi i sugerowaniem rozmówcy braków w wykształceniu, ewentualnie nieumiejętności władania językiem pisanym. Na przyszłość daruj sobie takie zabiegi erystyczne. Szczególnie jeśli wypowiedź jest POPRAWNA.
Mógłbyś też nieco się rozpisać. Co o KONKRETNIE Ci się w filmie nie podobało. Które sceny uważasz za beznadziejne i dlaczego.
No tak, był film może być tylko horrorem albo komedią. Trzeba mieć naprawdę zakuty łebek żeby nie dopuszczać do siebie myśli że nie wszystko jest albo białe albo czarne. Film jest po prostu bardzo inteligentny więc nie ma się co dziwić że się gawiedzi nie spodobał.
Niesamowicie inteligentny. Jak te zombie w filmie i jednorożec, który nabija faceta na swój magiczny róg. No i jak cała ta śmieszna historyjka o gniewie bogów. Widzę tu same inteligentne akcenty.
Bogowie się 'pogniewali' bo nie dostali swojej klasycznej horroro-papki. Taka metafora na...proszę zgadnąć;)
Czego nie rozumieć w "to była satyra na horrory"? Zdanie jak najbardziej poprawne, polonista by się nie przyczepił.