Zacznę od tego, że ten film to nie horror ale raczej "komedia" czy jakaś parodia horroru.
Po zapowiedziach i trailerach myślałem, że dostanę naprawdę coś mocnego. Rzeczywistość okazała się straszna, a film śmieszny.
Ludzie, nie jest to zły "horrorek", bo film miał na siebie pomysł i potencjał. Efekty nawet nie są złe i poważnie wygląda to dobrze. Sieka pod koniec rozwala system i powoduje uśmiech na twarzy, potwierdzając to, iż temu filmowi daleko do horroru i chyba taki był właśnie zamysł twórców.
Wbrew pozorom, film powodował uśmiech i jakąś tam dobrą zabawę.
Tego filmu nie można brać na poważnie.
Jedno jest pewne. Ocena 7,8 na IMDB daje do namysłu. Czy to bardziej większość z Nas nie zrozumiała głupkowatego przekazu tego filmu, czy właśnie Amerykańce go wyhaczyli :D
Czuje się troszkę oszukany, bo jednak zapowiedzi nakręcały na kolejny dobry horror.
BTW. Joint gra tutaj główną rolę :D
Tymczasem filmweb poleca? Bez jaj.
Za dużo ludzi tutaj nastawiało się na typowy horror a dostali co innego. Nie potrafili ruszyć głową i dojść do tego że to raczej parodia gatunku. Na początku też dałem się oszukać ale później dobrze się bawiłem i nieźle uśmiałem. Dodatkowy plus za umieszczenie wielu nawiązań do różnych klasycznych horrorów.
To wina dystrybutorów, że tak przedstawili ten film, ale to był zabieg celowy wg mnie. Ciekawe jest to co napisałeś: "Czy to bardziej większość z Nas nie zrozumiała głupkowatego przekazu tego filmu, czy właśnie Amerykańce go wyhaczyli :D"
Wiesz czemu garstka ludzi tu i Amerykańce uważają ten film za arcydzieło? Bo jego przekaz nie jest głupkowaty, ale jest inteligentnie ukryty. Cały film to nie tylko pastisz i komedia jak niektórzy tu piszą, ale to jedna wielka metafora, która jest przekazem filmu. Już ktoś w komentarzach pierwszych ją podał. I jeśli się rzeczywiście film odniesie do jego przekazu staje się on czymś wybitnym. I chyba wielkość tego faktu podkreśla liczba osób, które piszą, że to nielogiczne dno...
Film, który również w całości jest metaforą to np. "Ink", który polecam :)