Gdyby nie to, co ten film miał przekazać podprogowo byłby kompletnym gniotem, ale dla każdego kto wie co nieco na temat ukrytej symboliki były tam sceny zadziwiająco ciekawe, zwłaszcza pod koniec. Jednak to za mało, żeby ocenić ten film pozytywnie, bo wszystko co dało się spieprzyć, spieprzono.
Jak ktoś lubi 'conspiracy theories':
http://vigilantcitizen.com/moviesandtv/the-cabin-in-the-woods-a-movie-celebratin g-the-elites-ritual-sacrifices/
Co się tak irytujesz, bardzo wielu ludzi nie zrozumiało tego filmu. Zresztą słowo pastisz wcale nie najlepiej go opisuje, ten film ma kilka różnych poziomów i to czyni go tak dobrym.