Zazwyczaj gdy słyszę takie określenia, jak "horror komedia" znaczą one dla mnie mniej więcej tyle, co "komediodramat", albo po prostu "nie oglądaj tego!". Oglądając "Dom w głębi lasu" po raz pierwszy w życiu widziałem coś, co nazwać mógłbym horror komedią i nie była by to szydera. Świetna fabuła, sporo humorystycznych elementów, konwencja horroru i choć momentami tej konwencji parodia, to nadal nie traciła ona ram.
Film otrzymał ode mnie mocne 8/10 i naprawdę szczerze go polecam.