Nie byłam chyba na takiej komedii, na której uśmiałabym się tak jak na tym "horrorze". Film jeszcze nie taki najgorszy, ale jak dla mnie to pomieszanie z poplątaniem gatunków ciężko nazwać horrorem. Hmm... Groteska???
Hmm? Komedio-horror? W końcu to nie pierwszy taki.
BTW - sprawdziły się moje przewidywania z innego tematu - od piątku będzie tu więcej takich, co będą się chwalili, że ich ten film śmieszył. Ciekawe, czy przy "Shaun of the Dead" albo "Slithers" też tak było...
Dziwne, żeby nie śmieszył, bardzo dużo było takich momentów, które przynajmniej śmieszyć powinny :P
Nic do tego nie mam, ale chyba trochę pod tym względem przesadzili, o ile film mi się podobał, to mogliby go bardziej wypośrodkować i dać troszeczkę więcej mrocznych momentów, które uwielbiam ;d żeby było pół na pół.
Wiecie... "Krzyk" to też horror xD
wlasnie juz po obejrzeniu zastanawiam sie czy to dobry pomysl zeby wrzucac ten film w gatunek horror, elementy sa, ale wiadomo ze to tak naprawde taki horror-komedia :) zwlaszcza koncowka.
Nie wiem dokladnie, ale czy np. Thriller Michaela Jacksona to tez jest stricte gatunkowo horror? czy jakis: horror-musical??
Zgadzam się z tobą masa osób śmieje się z jakiś dobrych horrorów, weźmy taką piłe.. Piekne psycholigiczno-gorowe kino no ale przecież takie śmieszne....