Jestem fanem filmów z dreszczykiem.
Wychowałem się na takich klasykach horroru jak Martwe Zło, Hellraiser, Koszmar z ulicy Wiązów, Piątek 13stego itp.
Dom w Głębi Lasu niestety nie jest wybitnym dziełem.
Można powiedzieć ,że kpi z konwencji Horroru i daje w zamian krwawą podróż po wszystkim co znamy. Tu leży zarówno siła jak i pięta Achillesowa tego obrazu.
Jest dobrze bo obraz ma inne ciekawe podejście do tematu i naprawdę konsekwentnie realizuje wyśmiewanie sztampowych rozwiązań Horroru.
Z drugiej strony stoi właśnie to infantylne podejście i brak czegoś zupełnie nowego w zamian.
Jest kilka ciekawych Twistów fabularnych, dużo dobrej zabawy, ale tylko dla tych którzy nie oczekują po filmie realistycznego podejścia i wiarygodności.
Przyrównanie do Martwego Zła bardzo tu pasuje.
Zabawa świetna i po bandzie. POLECAM.
Tak jak piszesz, ten film nie jest horrorem wiec nie ma go co z nimi porównywać. Jest on pastiszem horroru, a prześmiewanie wszystkich schematów amerykańskich horrorów wyszło twórcą filmu wręcz genialnie. Uśmiałem się na w kinie na ENEMEFIE co nie miara, a już prawie miałem na niego nie zostawać. I za to tak wysoka ocena tego filmu i zaklasyfikowanie go do moich ulubionych.
I tak na marginesie: film nie powinien być adresowany do fanów horrorów, tylko wręcz na odwrót, do ludzi, którzy za nimi nie przepadają i częściej na nich się śmieją, niż są przestraszeni. Winą tak niskiej oceny tego filmu na tym portalu, może być jego zakwalifikowanie do horrorów jak i opis tutaj zamieszczony (który, chyba jest opisem dystrybutora filmu). Na Imdb, przy innym zakwalifikowaniu i innym opisie, ocena tego filmu sięga prawie 8.0.
Zdecydowanie do fanów. Moja dziewczyna nie lubi horrorów a ten film był dla niej mega-tragedią.
To jest film dla ludzi z dystansem i dobrą znajomością skostniałych nieco realiów rządzących tym gatunkiem.
Film powinien ogarnąć każdy dojrzały fan gatunku.
Horrorem ten film powinien pozostać bo nie ma oddzielnej klasyfikacji dla Gore a komedia to to jednak nie jest.
Dziś młodzież utożsamia gatunek horroru jedynie z patosem, moralizatorstwem i fruwającymi flakami.
A tymczasem horror miał również charakter rozrywkowy jak dziś Maczeta. (sklasyfikowany jako film akcji)
Martwe Zło, Nightmare on Elm Street czy Critters zawierały w sobie dużo dystansu i humoru.
Jest to horror Gore i wszystko w tym temacie. jak ktoś nie lubi to niech nie zawraca gitary bo ten film jest dobry :)
Dla mnie i tak nie jest to czysty horror gore tylko jego pastisz.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pastisz_%28stylistyka%29
Powiedziałbym, że nawet czymś pomiędzy pastiszem a parodią. Bo jednak poprzez prześmianie schematów filmów grozy (chociażby przez wpuszczanie gazów w momencie gdy bohaterowie chcą zrobić coś co nie pasuje do schematu czy też przez dialogi) chcą jednak osiągnąć tym satyrę z gatunku.