W końcu jacyć jednym słowem rzecząc - ogarnięci - bohaterowie. Gdyby nie psychotropy, to mieć
takich dwóch w swojej "horrorowej drużynie", odliczając, że wszystko było ustawione, to powiem
Wam, że wiele horrorów dałoby się "przejść". Jako, że nie jestem zbyt wymagający co do realności
horrorów, jedynie nie cierpię found footage, jakoś nie idzie mi się w tym odnaleźć. Więc ta pozycja
jak najbardziej dla mnie. Często też irytują mnie pozostałe na sam koniec samotne laski i jedyne
reakcje, które da się wysnuć pt. NIE IDŹ TAM. Przynajmniej coś się działo.