Może idę za daleko, ale moim zdaniem ten film jest krytyką wszech obecnej komercji, pędu za zarobkiem za wszelką cenę, przy każdej okazji. O czym bowiem opowiada ten film? Mianowicie o tym, że nawet na czymś tak, zdawałoby się, wyjątkowo ważnym, jak uratowanie ludzkości, można po prostu chcieć zbijać kasę.
Przedwieczni bogowie żądają ofiar z ludzi w zamian za pozostawienie świata takim, jaki jest, w zamian za przetrwanie życia na Ziemi takim, jakie jest. Ci, którzy o tym wiedzą nie składają ofiar ot tak. Organizują reality show, podczas którego ofiary są składane przed kamerami kręcącymi filmy z tych wydarzeń, następnie filmy są sprzedawane klientom. Niestety, przyjęcie takiego sposobu składania ofiary Przedwiecznym jest wielce ryzykowne, o czym przekonujemy się oglądając film "Cabin in the Woods".
Tak więc w dzisiejszych czasach znajdą się tacy, którzy zechcą zarobić nawet na najbardziej istotnych rzeczach, ryzykując je dla kasy.