"Ni to horror ni komedia, miało być takie straszne a jest bardziej śmieszne, szkoda iść, żal oglądać, i pieniążki zmarnowane ohohoh i ahaha" ! LUDZIE ! Poczytajcie o filmie zanim pójdziecie na niego, plakaty zagraniczne wyraźnie sugerują, że jest to horror-komedia, a film ogólnie jest parodią horrorów, także skończcie narzekać na to !
Plakaty pokazują że to będzie lepsze od " piły " a raczej nie komedii.
Ja byłam dzisiaj na tym w kinie i oceniam na solidne 7/10 , ponieważ było kilka momentów śmiesznych i kilka strasznych i ogólnie całość dobry pomysł :)
Nie rozumiem po co mam oglądać zagraniczne tematy żeby wybrać się na film w Polsce. Polscy dystrybutorzy reklamowali to jako rasowy horror, tak więc rozczarowanie widzów jest w tym przypadku oczywiste.
Jako komedia ( pastisz) ten film też nie daje rady. Mamy tu motyw luźnego palacza marychy, czyli temat przerobiony już nawet w Polsce wielokrotnie. Tego typu akcje bawić mogą chyba tylko gimnazjalistów, którzy odkryli działanie THC.
Mamy dwóch MC-s, którzy od czasu do czasu rzucą jakimś żarcikiem.
No i mamy główny motyw, czyli follow-up do klasyków filmów grozy. Muszę przyznać że akcja w której monstra są uwolnione była niezła, ale to trochę za mało.
Wyjaśnienie historii jest dokładnie takie jak piszą ludzie na tym forum " ani śmieszne ani straszne ani mądre".
Rozczarowanie nie jest oczywiste. Czy to problem zorientować się po kilkunastu minutach co się ogląda i potem oceniać film pod kątem jak to wyszło? Niestety większość ma z tym problem...
jeżeli idę do kina z nastawieniem na dobry horror, bo tak był reklamowany a dostaje bardzo średni pastisz, to mam prawo czuć się rozczarowany
przykro mi że Ci przykro :)
oczywiście Ty sprawdzasz wszystkie serwisy filmowe w necie i idziesz na film doskonale przygotowana
ja sprawdzam tylko filmweb a akurat w tym przypadku ten serwis przychylił się do "intrygi" dystrybutora i zdefiniował ten film jako horror, zresztą do dziś tak jest
i jeszcze raz napiszę "jeżeli idę do kina z nastawieniem na dobry horror, a dostaje bardzo średni pastisz, to mam prawo czuć się rozczarowany "
i co w tym, takiego dziwnego?
czytaj dokładnie to, co napisałam wyżej.
Twoja sprawa na co idziesz i z jakim nastawieniem. Nie interesuje mnie to w żadnym wypadku.
Chodzi mi o to, że łykasz wszystko, co Ci zareklamują.
I nie, nie sprawdzam serwisów filmowych. Po prostu jest film - zaciekawił mnie, bez znaczenia czy obsadą, historią, twórcami, tematyką - idę. a potem SAMA oceniam, bez narzucania z góry. czy to tym, co inni mówią, czy też właśnie reklamami ;)
A film, który w dość specyficzny sposób szydzi ze schematu horroru jak dla mnie był po prostu bardzo dobry. i idąc na niego nie kierowałam się żadnymi reklamami. był plakat, sprawdziłam o czym to i z kim no i poszłam ;)
największy serwis filmowy napisał o tym filmie horror - no faktycznie reklama jak nie wiem co
nie sugerowałem się tym, że napisali "dobry" lub "cienki" , znaczenie miało że horror, gdyby dopisali "komedia" tak jak w przypadku np. " Pirania 3D" czy " Martwicy mózgu" to by po prostu było uczciwiej.
Gatunek ma dla mnie znaczenie, ocene filmu zawsze pozostawiam sobie.
Jak byś się czuła sprawdzając obsadę na plakacie a grałby ktoś inny?
Ty się zasugerowałaś obsadą a ja gatunkiem? W czym różnica?
mylisz się. wyraźnie napisałam, że zasugerowałam się m.in obsadą, a nie tylko nią.
zresztą, zachowujesz się tak, jakbyś nie znał kina. mam na myśli tego, jak filmy są reklamowane. w jaki sposób. przecież nie od dziś wiadomo, że nie warto sugerować się wszelakimi reklamami, bo ich wyraźnym zadaniem jest przyciągnąć jak największą publikę do kin, by skasować jak najwięcej kasy. zresztą, nie napisali "komedia", bo to nie taka typowa parodia horroru. zupełnie inny klimat jak np. w "strasznym filmie", gdzie w trailerach już wiadomo co to będzie. w tym przypadku jest zdecydowana różnica. byłam naprawdę pozytywnie zaskoczona. czyste szydzenie ze stereotypów i schematów horrorów - tego brakowało w kinie. zazwyczaj dostawaliśmy filmy, gdzie na siłę wciskano pseudo śmieszne sceny, często do bólu żałosne i infantylne. tutaj nie przesadzono z tym, wręcz przeciwnie, był smaczek. sam fakt, że Ci, którzy za tym stali "wykreowali" w pewien sposób ofiary zamknięte na odludziu, w typowy, horrorystyczny schemat, mówił wiele. o końcowej przemowie nie wspominając, gdzie można było się wiele doszukać. a morderczy jednorożec był wisienką na szczycie tego wszystkiego.
"był plakat, sprawdziłam o czym to i z kim no i poszłam ;)"
to Twoje słowa, więc jeżeli podajesz obsadę jako jeden z dwóch powodów wyboru filmu, to chyba jednak była dla Ciebie znacząca i myślę, że gdybyś dostała inną, to czułabyś zawód..
"zachowujesz się tak, jakbyś nie znał kina. mam na myśli tego, jak filmy są reklamowane. w jaki sposób. "
no przyznam że dwa razy udało im się mnie nabrać, pierwszy to "smakosz" drugi ten o którym dyskutujemy.
Jednak co innego jest iść na horror i dostać słaby a iść na horror i otrzymać pastisz. Ja tego będę się trzymał, bo tak jak napisałem gatunek ma dla mnie znaczenie.
"nie napisali "komedia", bo to nie taka typowa parodia horroru. zupełnie inny klimat jak np. w "strasznym filmie""
pisałem o Martwicy mózgu, jest więcej takich które nie są klasyczną parodią a jednak informacja o ich żartobliwym tonie jest jasno sygnalizowana. O strasznym filmie nie pisałem, niepotrzebnie przywołujesz ten tytuł.
Co do jakości filmu, tak jak napisałem Użytkownikowi poniżej - każdy ma swoją ocenę.
czemu niepotrzebnie przywołuję tamten film? moim zdaniem jak najbardziej trafnie.
ile to razy pisali na plakatach, że jest to przykładowo film akcji czy też przygoda, a w zamian dostawaliśmy np. komedię romantyczną z elementami akcji?
a ile to jest przykładów, że napisali obsadę, a okazała się, że jest zupełnie inna? no właśnie. nie ma co tu gdybać. wolę czyste fakty.
film posiada elementy, które podciąga się pod gatunek "horror". czyli spełniał wymogi, a to, w jaki sposób zostało to przedstawione i zrealizowane - cóż, interpretacja twórców.
Jeśli ktoś idzie z jakimś konkretnym nastawieniem do kina, a nie zostaje to zaspokojone, to oczywiście, że ma prawo czuć się rozczarowanym. Ale poniekąd sam sobie jest winien.
Film jest rewelacyjny w swej w sztampowości. Twórcom pogratulować, bo schematy udało im się wyłonić nie tylko na ekranie, ale i przed nim.
Co do oceny filmu to moja jest inna od Twojej i to nie tylko przez element zawodu o którym dyskutujemy. Mi ten film nie podszedł, bo nie dostarczył mi żadnych emocji i nie piszę tylko o tych, których oczekujemy po horrorze. Sam fakt wyśmiewania otartych schematów to za mało abym uznał film za dobry. Ale to jest moja ocena - każdy do swojej ma prawo.
generalnie reklamy filmów u nas w Polsce są źle robione, podobnie było z domem snów, trailer i plakaty sugerowałyy horror a to w sumie był zwykłe thriller ... co do tłumaczenia tytułów z obcych języków na polski sugerujących zakończenie filmu albo nie mających żadnego związku z treścią filmu też nie ma co nawet wspominać ...
"Mamy tu motyw luźnego palacza marychy, czyli temat przerobiony już nawet w Polsce wielokrotnie. Tego typu akcje bawić mogą chyba tylko gimnazjalistów, którzy odkryli działanie THC."
Przecież o to chodziło żeby połowa filmu była sztampowa do bólu.
Nasze społeczeństwo nie jest tępe, tylko "niewrażliwe" na to, co oferuje tego typu kino.
Amerykanie wychowali się na kinematografii, film jest integralną częścią ich kultury, więc nie ma co się dziwić, że inaczej odbierają tę produkcję.
U nas kina świecą pustkami, a tam, nawet pomimo kryzysu gospodarczego, sale zawsze są wypełnione po brzegi, dlatego nie można oczekiwać wielkiego zrozumienia od polskiej publiki.
film zdecydowanie dla wtajemniczonych lub niewtajemniczonych ale z szerszymi horyzontami.. bardzo miłe zaskoczenie!
Poszłam na ten film, nastawiona na horror - ale bawiłam się na nim dużo lepiej, niż gdyby faktycznie nim był :) Konwencja filmu jest prosta jak budowa cepa, a jednocześnie bardzo oryginalna. Lubię takie niespodzianki!
że niby to jest horror komedia?:D to jest najbardziej beznadziejny i tępy film jaki kiedy kolwiek oglądałem niby miało być tak strasznie a było obrzydliwie z reklamówek i plakatów to miałbyc film o nawiedzonym domu a nie jakies sztuczne potwory kierowane zdalnie i masakrycznmie oblbrzymia ilość substancji imitującej krew naprawde szkoda kasy i czasu na to badziewie ten film jest tej samej rangi według mnie co kac wawa bleee
Jeżeli ktoś nie zrozumiał już w trakcie filmu, że to jest pastisz i zwykła zabawa konwencją horroru( zresztą bardzo udana :D) to nie grzeszy on inteligencją, a do kina idzie nawpychać się chyba popcornu, bo na pewno nie skupić się na tym, co widzi:). Film nie dla wszystkich, tu się zgodzę. Wielkie rozczarowanie( bo choćby chciał iść na prawdziwy horror)- też zrozumiem( mają idiotów w marketingu). Nie zrozumiem jednak jak można nazwać go dnem skoro nawet nie zrozumiano intencji filmu, która jest tak oczywista, że aż kłuje w oczy:).
Czytaj uważnie, napisałam z plakatów zagranicznych nie polskich, które są zrobione ŹLE, żeby przyciągać takie osoby, które za dobry horror uważają film gdzie chlapie krwią, bądź ręce, nogi, mózg na ścianie, albo buu zaraz coś wyskoczy. No Każdy lubi co lubi. Chodzi mi o to, że twórcy z góry zakładali, że film ma też BAWIĆ (co ewidentnie wynika właśnie z oryginalnych plakatów), a ludzie na to najeżdżają najbardziej. Najlepsze jest, że później wasze oceny wyglądają tak "hmm no jako komedia to 5 ale jako horror 2" jak ktoś by się uparł to dałby jeszcze 2 jako erotyczny bo cycki było widać.