Ten film jest po prostu świetny! Zwiastuny nastawiały na kolejny marny horror, a tu takie
pozytywne zaskoczenie. Dawno się tak nie uśmiałem - 100% rozrywka przez cały film.
PS. Czy ktoś jeszcze zauważył nawiązanie do Evil Dead? Jednym z potworów było..... Drzewo
;-)
Film mistrzostwo świata:) Reżyser wyśmiał wszystkie motywy w tanich horrorach^^ Były cycki, dobra zabawa, potwory, strzelanie, zwroty akcji, tajny spisek, nadprzyrodzone moce:D Najlepsza komedia jaką widziałem w tym roku.
Majstersztyk. Jednak co do jednego się nie zgodzę. Nie uważam ,żeby ten film miał na celu być parodią tanich horrorów. Oczywiście po cześci tak jest ale mi się wydaje ,że głównym założeniem było zrobienie czegoś oryginalnego z tandetnych motywów aczkolwiek w bardzo dobrym smaku, a'la Kill Billl. Tak naprawdę ten film jest tak oryginalny ,że ciężko dokładnie go określić, jednak nie klasyfikowałbym tego jako parodii.
Nie napisałem ze to jest parodia. Film wyśmiewa różne motywy, ale nie ma charakteru oderwanego od rzeczywistosci, jak ma to miejsce w Strasznych Filmach. Fabula idzie dalej, ma to jakis sens, natomiast co jakis czas, zdarza sie motyw, który każdy zna. Przykład z motorem i skokiem nad przepascia:D Zamiast happy endu, mamy epic crash o niewidzialna sciane^^
Nie czepiałbym się tej parodii. Chociaż bardziej pasuje słówko pastisz, bo ten film jest hołdem dla wszystkich horrorów :) Parodia/pastisz to nie tylko Straszny film, może oferować inteligentny humor. Tak jak piszesz - wyolbrzymienie i wyśmianie, ale w bardzo dobrym stylu.
Podzielam, swietne kino! :-) Poziom rozrywki juz od poczatku, od kiedy orzel nie "wypalil" i pograzyl sie w dosc nietypowy sposob ;) Pozniej juz tylko akcja narasta i kapitalnie sie formuje w cos nieobliczalnego :-) Dobre....
Widzialam ze jakis burak napisal "do tych ktorym sie podobalo; macie cos z glowami?" - komentarz chyba usunieto, bo juz go nie widze. ... ale doprawdy: jesli mamy cos z glowami to oby wiecej pod nasze glowy robiono :-))))
I oczywiście akcja z ''głośnomówiącym'' pękałem ze śmiechu. A i właśnie, interesujące w tym filmie było to ,że przez większość filmy czuliśmy odrazę do pracowników laboratorium jednocześnie sympatyzując z ich humorem, ową niechęć miał podsycać czarnoskóry osobnik. Po czym na końcu filmu nasze podejście do tych ludzi zostaje zbesztane i zrównane z ziemią całkowicie obracając obrzydzenie na całe te okrutne zło w jego zrozumienie (Co wydawało nam się wcześniej kompletnie bez sensu) :) Niestety nie ma co się łudzić tak oryginalny i smaczny film zjemy dopiero za parę lat, niestety.