mam taką swoją teorię na temat tego jak powstał pomysł na ten film. mianowicie pewnego
razu panowie Goddard i Whedon spotkali się żeby zajarać trochę zielska. Usiedli wygodnie na
kanapie, zapalili skręta, w pewnym momencie jeden z nich mówi
- "słuchaj stary, mam zajebisty pomysł na film. Grupka przyjaciół wybiera się do domku w
środku lasu, dwie laski, trzech facetów".
Drugi zapewne odpowiedział
- "powaliło cię, z tysiąc już takich filmów było, co w tym fajnego?".
No to ten pierwszy kontynuując powiedział
- "ale to nie będzie kolejny teenage slasher z cyckami krwią i zombie. Właściwie to będzie, ale
oprócz zombie będzie jeszcze cała masa innych potworów, kosmitów, psychopatów itp. itd."
- "Hmm, brzmi lepiej. A co jakby dodać do tego...."
I tak sobie gadali, palili, gadali... Mi tam się wszystko zgadza. Zdaje mi się że to jest kandydat
na film kultowy.
W sumie to mogę się założyć, wchodzi ktoś ?
Historyjka, którą opisałeś, jest głupiutka... ale z Twoim przedostatnim zdaniem zgadzam się w całej rozciągłości. Film jest absolutnie kultowy, tylko trzeba go najpierw zrozumieć. Ja doceniłem jego kultowość dopiero po piątym-szóstym oglądnięciu :) Teraz się waham czy nie zwiększyć mu oceny do 10/10.