jak ja uwielbiam synkretyzm w horrorach. [spoiler] te wszystkie postacie uwiezione w windach, pokazujace ogrom tego przedsiewziecia tzn tej ofiary. rewelacja. a tak wgl czy tylko ja odczulam nute sprawiedliwosci jak te wszystkie powory sie z nimi rozprawily ? szczegolnie tego, co rozplywal sie nad morderczym i efektownym talentem wodnika, a potem zostal sam przez niego zalatwiony.
sorry, za brak polskich znakow. nie dzialaja zadne kombinacje, wiec prosze mnie nie pouczac ;]