... w skostniałej tematyce horroru. Pokręcony, ale niezwykle ciekawy i wciągający, horror
jakiego dawno już nie było. Przywodzi na myśl produkcje z dawnych lat, klimaty trochę jak z
Nightbreed ;) koneserzy gatunku docenią to co tu zobaczą bez dwóch zdań.
Jeżeli nie rozumiesz aluzji jakie ten film na każdym kroku rzuca, ani nie potrafisz odnaleźć nawiązań do innych filmów, z których ten film czerpie i których konwencjami się bawi, to nie powinieneś komuś odmawiać nazywania się "koneserem" gdyż sam takowym z całą pewnością nie jesteś.
To może rozwiń swoją wypowiedź i daj argumenty dlaczego film jest pomyłką.
ja uważam, że film jest naprawdę ciekawy i wciąga.
Poza tym jesli Ci sie nie podoba to oczywiście to Twoje zdanie i ja je szanuje ale to działa w obie strony.
Tak jak w filmie nikt nikogo do niczego nie zmusza.
Jak mozna nazwac horrorem gdzie kolesie sobie przybijaja piateczke i robia zaklady ktory pierwszy zginie? To bylo bardziej smiesznie niz straszne. Jedynie co moglo cie wciagnac to po skladali ich w ofierze co sie okazalo naprawde slabym motywem.
Taa tylko, że dla nich to był horror walka o życie. A dla tych co robili zakłady to było cos normalnego i kolejny dzień w pracy.
To tak jak w życiu dla jednego bedzie zabawne jak ktoś spadnie z motoru a dla tej osoby, która spadnie raczej nic śmiesznego nie bedzie.
Wszystko zależy od punktu widzenia. jak bys się znalazł na ich miejscu to sadzę że wtedy nazwał byś to horrorem :P
To tak jak w filmie "Potępiony", gdzie dla twórcy gry to tylko zabawa i pieniądze a dla uczestników walka o życie.
A mnie się podobał :) Wprawdzie spodziewałam się zupełnie czegoś innego - bo wiadomo,dom,las,grupa przyjaciół - dużo tego było. Ale niesamowicie mnie zaskoczył,ten cały misterny plan, końcówka. Ogółem na plus ;) Chociaż liczyłam, że będę się bardziej bała
Oceniam na 7, mogłem dać 8 bo lubię wysoko oceniać. Ale nie stało się tak przez końcówkę właśnie. Mimo tego luźnego klimatu panującego w tej "firmie" czuło się w powietrzu coś ciężkiego, tajemniczego. Ni projekt rządowy, ni kosmici. Końcówka efektowna, ale niepotrzebnie zostały wyłożone wszystkie karty. Wolałbym aby cała piątka umarła i film zakończył się trochę bardziej tajemniczo(wiem, powtarzam się).
Ten film byl nudny z niestrasznym motywem. Koncowka efektowna? To mial byc horror i powinna byc straszna koncowka a to co minute bylo wiekszym badziewiem. Horrory sie oglada po to zeby sie bac a nie smiac, bo tam jedynie mnie rozsmieszal zjarany koles.
Haha, przypomina mi się sytuacja z filmem Drive. Półgłówki jechały po nim bo na filmwebie był w kategorii sensacja i nie dostali swojej głupiej strzelaniny tylko bardzo solidny dramat. Tutaj jest tak samo - ktoś myśli że to horror, oczekuje wielokrotnie powielanego schematu, a w rzeczywistości dostaje zgrabną aluzję na temat hollywoodu i kręcenia horrorów.
Cóż, Ci co mieli zrozumieć zrozumieli, reszta hejci.
Tutaj nie ma nic do zrozumienia. Idąc do kina na horror nie oczekuję tego, że dostanę podaną oczywistą aluzję na temat hollywoodu i kręcenia filmów. To tak samo jak kupując papierosy nie oczekuję zgrabnej aluzji na temat wpływu palenia na mój organizm, oczekuję nikotyny a nie aluzji. Tutaj oczekiwałem strachu, dostałem natomiast zgrabną aluzję - czyli dla mnie oczywistą oczywistość.
Swoją drogą strzelaniny może i są głupie, ale do diabła jak mam ochotę na strzelaninę to chcę strzelaninę. Jak mam ochotę na horror to chcę horror. Jak mam ochotę na sex to chcę sex, jak zamówię wołowinę to nie interesuje mnie nawet najlepszy kurczak. Czy to jest takie trudne do zrozumienia?
To nie jest horror! Ludzie! To tak jakby "Klik i robisz co chcesz" nazwać komedią. Dom jest parodią, pastiszem jak ktoś tutaj ładnie nazwał, a "Klik..." jest komediodramatem.
Oczywiście, ze nie Twoja wina. Wina natomiast producenta, który na każdym kroku promuje to "dzieło" jako horror.
Tego nikt nie promował jako horroru - polecam na przyszłość oglądać trailer filmu przed pójściem do kina. Już sam fakt, że scenariusz współtworzył Joss Whedon powinno dać do myślenia, że to nie będzie zwykły slasher. Przecież to jest rewelacyjny film, jeżeli ma się pojęcie o gatunku - gęba mi się cieszyła, kiedy widziałem sceny wyjęte żywcem z Evil Dead :D
Film petarda, haters gonna hate.
wg mnie dobry w tym filmie był pomysł - to, że oni sami 'wybierali' swoich prześladowców - to było interesujące.
ja chcę 2 część!! i żeby w końcu wylosowali tego 'trytona' bo mnie ciekawość zżera co to za stwór xD
Poczytaj Lovecrafta, prekursora gatunku horror, bo to do niego bylo nawiazanie.
a właśnie...mógłbyś mi polecić jakieś dobre książki? Jeśli chodzi o Lovecrafta to chyba przeczytam sobie "W górach szaleństwa" (miał powstać film ale chyba sie nie doczekamy), następna pozycja właśnie Dom w głębi lasu (tytuł książki jest taki sam?). polecasz coś jeszcze?
W sensie że z dziedziny horroru? :) Lovecrafta czytałem tylko opowiadania (np. Zew Cthulhu czy Widmo nad Innsmouth) ale nie byłem zachwycony, głównie z powodu egzaltowanej narracji (niemniej jednak warto to znać). Za to bardzo lubię opowiadania Edgara Allana Poe, napisane wiek wcześniej.
Zabójstwo przy Rue Morgue, Przypadek Marii Roget, Studnia i wahadło - jak znajdziesz tom opowiadań to tam to na pewno będzie i jeszcze więcej, bo to nie są bardzo długie utwory :)
Wiesz ten Tryton był pokazany. Ten koleś co tak narzekał, że mogli go wybrać to ostatecznie został zabity przez Trytona to właśnie ta niby "ryba" była.
Tryton był pokazany, załatwił tego kolesia, co ciągle o nim mówił. Ironia losu...
Nic nie wiedzialem kompletnie o tym filmie przed ogladnieciem i mnie pozytywnie zaskoczyl. Ma cos w sobie co przyciaga. Widz trwa w niepewnosci i probuje rozgryzc zagadke. Po zamianie ducha w zabe i spiewie dzieci w japonskiej wersji sam zadawalem sobie pytanie WTF? Tworcy zaskoczyli widownie i o to chodzi. Wiecej takich perelek.