Ludzie, ten film to strata czasu. Przez 1,5 h wynudziłem sie potwornie - sam film przesiąknięty jest pseudo-intelektualnym i psuedo-artystycznymi motywami. Fabuła tego filmu jest potwornie nudna - praktycznie nic tam sie nie wydarza cieakwego, no może poza sceny, w ktorej Fin kładzie się na torach i czeka na śmierć oid kołami pociągu
Przykre to co piszesz, i wnioskuje z tego ze lubisz pewnie filmy typu Rambo albo Dzien Niepodległości, gdzie akcji jest w brud. Dróżnik to bardzo sympatyczna opowieść o budującej się prawdziwej przyjaźni, okrucieństwie i bezmyślności ludzi, psychicznej izolacji "odmieńców" i o tym jak, że jednak istnieją prości dobrzy ludzie. Nie jest moze filmem najbardziej ambitnym i może cięzko się w nim doszukać metafizycznej płaszczyny, ale z całą pewnością mogę stwierdzić, że cieszę, iż mialem okazje go obejrzec. Co do Twego komentarza: akcja nie zawsze jest tam gdzie sie leje krew, jest seks albo ktoś ginie, akcja to tez a może przede wszystkim uczucia i atmosfera jaka sie rodzi w filmie. Szkoda, że ty w zaden sposob nie potrafiles zrozumiec problemow Fina czy Joego.
Kurcze niezle poleciales. Rozumiem, ze kazdy ma swoje zdanie i szanuje to ale powinienes wiedziec przed ogladnieciem filmu czego mniej wiecej sie spodziewac, no to film akcji nie jest i nic nowego tym nie odkryles. Ten film jest cieply i bardzo realistyczne i nie wiem o co Ci chodzi, no coz to Twoje zdanie "BEZNADZIEJA, TOTALNE DNO" no i swiadczy o Tobie....PEACE!!
Koleś jak piszesz że to toatelne dno to chyba oznacza, że wychowaleś się na marnych serialach brazylijskich i tandetnych amerykańskich superprodukcjach. Żal mi Cię, Twojego gustu, ale są w końcu "Gusta i guściki";-).Porzyć facynację ambitnym kinem, obejżyj "Starsky i Chuch" (chyba tak się to piszę), tam nie trzeba myśleć;-).
Bed bojs bed bojs! Łot ju gona łen dej kejm for ju?? :]
Hmmm nie wiem co ci jeszcze polecić :? Matrix chyba za trudny będzie :huh:
Współczuje gustu (o ile jest jakiś)
Nie zgodze sie z autorem tematu, ze film jest nudny. Absolutnie bym go tak nie nazwala, jest wysmienity, piekny. Wiadomo, ze o gustach sie nie dyskutuje... ale mnie urzekl ten film.
Zgadzam sie z przedmowcami, film byl przepiekny. Bardzo wzruszajacy, nie mowiacy o blahych sprawach... tematyka wazna, roznorodna, pojawia sie motyw samotnosci, kompleksow, akceptacji, przyjazni, zrozumienia... dla kazdego cos sie znajdzie. Dziekuje za obrone "Droznika" i serdecznie pozdrawiam fanow tego filmu:)
Twierdzisz, że "Fabuła tego filmu jest potwornie nudna" i nic sie tam nie wydarza ciekawego. To zabawne patrząc na to jakie filmy posiadasz. To, że nie ma nagłych zwrotów akcji itp, nie oznacza że fabuła jest nudna, film wiąga doskonale, nie narzuca się. Dla mnie jest to piekny film o przyjaźni o samotności o potrzebie bliskości z drugim człowiekiem, wszystko to podane bardzo zgrabnie właśnie bez pseudo-intelekualizmu, prosze oświeć mnie i podaj mi jakieś przykłady. Mam wrażenie, że Twoja wypowiedź to nic innego tylko tania prowokacja, najłatwiej zbluzgać nie podając żadnych argumentów(te o pseudo-intelektualiźmie pojawiają się zazwyczaj gdy ktos nie ma nic do powiedzenia, może na siłe takiego czegoś szukasz) Coż film ma swój specyficzny klimat, w który się wciągasz albo nie i gdy potrafisz odczuć to co ze sobą niesie nie ma mowy o nudnej fabule. Ale z opiniami jest jak z dziurą w d..., każdy ma swoją, tylko rada i prośba na przyszłość, jeżeli chcesz coś zjechać napisz coś od siebie(coś innego niż tylko zarzuty o pseudointelektualizm, którego moim zdaniem reżyserowi udało się uniknąć) Pozdrawiam