Nawet przyjemnie sie ogladalo. Mysle: dobry film. Az tu nagle...trach! Film sie skonczyl. I prosze
nie pisac, ze rezyser poprzez brak rozsadnego zakonczenia chcial dac nam przestrzen do
rozmyslan. Ogladalam wiele filmow, w ktorych zakonczenie dawalo przestrzen. A mimo wszystko
film mozna bylo sensownie skonczyc.
-
Druga sprawa: gdzie tu byl tytulowy droznik? Ja tam zadnego droznika nie widzialam. Jedynie
mezczyzne, ktory mieszkal na starej, niedzialajacej stacjii, ktory lubil pociagi. I ten banal ze
spadkiem... Gdy jeszcze nie widzialam filmu i sugerowalam sie tytulem i kilkoma zdjeciami,
przypuszczalam, ze to opowiesc o rzeczywistym drozniku, ktory zostal przeniesiony na prowincje...
Ale i tu sie zawiodlam. Sklep i spadek.
-
Szkoda, bo mogl byc dobry film. Brak sensownego zakonczenia i kilka innych detali obnizaja
moja ocene i musze przyznac, ze mnie to troche zirytowalo.
odnośnie tytułu to luknij sobie na tytuł angielski ;) po raz kolejny wychodzi nieudolność polskich tłumaczy bo dróżnik jest całkiem inaczej :)
Dobrze, wiec jak przetlumaczysz tytul? Wg wikipedii :
"Station agent may refer to:
The person in charge of a railway station, also called the station master."
-
Jezeli nie droznik, to kierownik stacji..? I czy taki tytul bylby lepszy?
wikipedia to gówno brzydko mówiąc. Sprawdziłem w 4 internetowych słownikach i w żadnym nie ma tłumaczenia na dróżnik "Station agent". Przypuszczam, że byłoby to bardziej w znaczeniu "Człowiek ze stacji" albo "Agent stacji", tj. rozwijając, osoba, która zajmuje się daną posesją, lub po prostu w niej mieszka. :) Agent stacji brzmiałby kiepsko bo to głupio brzmi.
Właśnie sprawdziłem, dokładnie kto to jest dróżnik i tu jest doszukiwanie się dziury w całym według mnie. Nie obraź się, ale to gdzie mieszkał, to to jest "dom dróżnika", więc można to określić nawet w ten sposób, że nazywali go tak ludzie bo tam mieszkał.
dróżnik
crossing guard
dróżnik
gateman
Nie możesz brać wszystkiego tak dosłownie. Anglicy mają na dane pojęcia konkretne wyrazy i żeby to jakoś wyglądało polacy nie raz przekręcają. Jeden z najlepszych przykładów jakie znam to "Buntownik z wyboru" gdzie oryginalny tytuł to "Good with hunting". Tutaj byś się dla odmiany łapała tego, że film z angielskiego powinien być o polowaniu w lesie? :) Jak to się mówi "Nie oceniaj książki po okładce" i pasuje to tu idealnie, bo może właśnie przez to byłaś rozczarowana filmem bo spodziewałaś się czegoś innego. :)
? Przepraszam, ale przeciez to ty zaczales z tym nieodpowiednim tytulem...Ty sie czepiles, a ja zapytala , jaki tytul bys zaproponowal.
Źle sformułowałem zdanie. Wybacz. :) Tak czy owak nie ma co sugerować się tytułem filmu. :)
Oryginalny tytuł "Buntownika z wyboru" brzmi "Good Will Hunting", gdzie "Will Hunting" to imię i nazwisko głównego bohatera ;)
Film się skończył tak jak powinien, bohater otworzył się na innych i zaakceptował to, kim jest. Zrozumiał, że problemem był tylko i wyłącznie on, a nie ludzie w jego otoczeniu. Nie wiem, co ty byś jeszcze chciał w tym filmie zobaczyć.