Heh.. Poczytałem sobie opinie ludzi i doszedłem do wniosku, że film faktycznie może budzić skrajne emocje. Obejrzałem go i bardzo mi się podobał. Żałuję również, że nie ma więcej takich filmów, że dominuje w kinie akcja i przemoc. Przez pierwszą połówkę filmu dość sporo się śmiałem (sic!). Później też było bardzo fajnie. I wcale nie wydaje mi się nudny. Jest przede wszystkim dobrze wyreżyserowany. Każdy szczególik, każdy ruch ręką, każde uniesienie brwi ma swoje miejsce i swoją rację bytu niosąc mnóstwo informacji. Polecam ludziom, którzy lubią czasami pomyśleć.
Pamiętacie Piotrusia Pana i Nibylandię - taki świat dla dzieci - outsiderów? W Dróżniku IMHO jest przedstawiony taki świat w wersji dla dorosłych. I tylko wszechobecne telefony komórkowe i całkiem fajne samochody uporczywie przypominają, że akcja dzieje się tu i teraz a nie w latach 50tych