7,5 151 tys. ocen
7,5 10 1 150976
7,6 56 krytyków
Dracula
powrót do forum filmu Dracula

Bram Stoker napisał fantastyczną ksiazke a tu zobaczyłam film nie mający nic w spólnego z nią! Obrzydlistwo, wszystko sprowadzało sie i kreciło wokół seksu. Panienki biegały z nagimi piersiami albo uprawiały seks z wilkołakiem(!) ewentualnie oglądały kamasutre ( nie ma o tym mowy w książce!), a jak do Lucy w nocy przyszedł Dracula to wygladało to raczej na obłędna masturbacje. Książka jest o miłości, wielkiej i wiecznej a film jest erotyczny. Nie pojmuje jak mozna tak znieważyć książke. Film był tak głupi, że aż śmieszny i żałosny.

ocenił(a) film na 10

U Anne Rice wampiry raczej nie są aseksualne, tylko homoseksualne, ale to bardziej w książkach widać niż w filmach. A moim zdaniem Dracula Coppoli był rewelacyjny. Kupiłam ten film w ciemno na DVD i się zakochałam. Tanie porno widowisko?! To był tylko przykład dobrego kawałka erotyki. Owszem czytałam książkę, jestem przyzwyczajona do innego rodzaju erotyki niż w książce, ale to prawda, że dla współczesnych książka była szokująco erotyczna (sam Stocker miał swoje za uszami), więc droga Kingo, polecam wizytę u psychologa albo najlepiej u seksuologa (uhhh, ależ ze mnie mały zboczeniec), a może masz kompleksy? Nie dopatrzyłam się w filmie nic szokującego, bardziej pornograficzne są dla mnie reklamy żeli pod prysznic albo szamponów, takie małe zobrazowanie.

ocenił(a) film na 10
Kaine

Właśnie, przypomnijcie sobie inne ekranizacje Draculi było ich chyba z kilka tuzinów, i prawie wszystkie jakieś takie B klsowe ... dzisiaj pamięta się tylko o Nosferatu Synfoni Grozy i Dracule Copolli!! ... Synfonia to zryty film, bardziej dla starszego pokolenia ... Copolla odważnie złamał konwencje filmu i zrobił w draculi miks gatunków, mamay tutaj Horror a może lepiej napisac film grozy, romansidło , erotyka, western i bóg wie co jeszcze ... Połączyć te wszystkie gatunki i nie zepsuć filmu, ba dac mu specyficzny gorzki wyraz to naprawde zadanie gode mistrza. Hehehe ej wiedzieliście że jedna z Wapmizyc Draculi byłą grana przez Monike Bellucci!
a druga to znana z Gladiatora Connie Nielsen :p ... te panie debiutował u Copolli, hehehe która wszym zdaneim ładniejsza?? albo inaczj która ma ładniejsze ciało :p -

ocenił(a) film na 10
mieszkoxxx

hmm nie wiem, która ładniejsza. Ja kiedyś nie lubiłam Belluci, ale później polubiłam i teraz nawet mocno mi się podoba. No i fajnie tam wygląda, naprawdę ładnie - w ogóle fajne te wampirzyce, ich ruchy, wycofywanie się:)
Co do wszystkich zachwytów nad Draculą Coppoli zgadzam się z Tobą, bo też uważam to za wielkie dzieło. Z tymże napiszę Ci jeszcze, że było pare ekranizacji równie doskonałych i wśród nich oczywiście 'Symfonia grozy'(1922) (dla mnie nadal świetny, nie zryty film), przepiękny 'Nosferatu wampir' (1979) Herzoga i znakomity 'Dracula' (1979) Johna Badhama. Ten ostatni nie jest tak popularny, a naprawdę przedstawia wielkie kino i nieco inne podejście do historii Draculii - naprawdę warto obejrzeć ten film, bo jest bardzo magiczny. Wiele osób twierdzi, że jest nawet lepszy od filmu Coppoli, ale generalnie przychylam się do sądu, że oba są równie dobre tylko inne (co tym bardziej jest wspaniałe, bo cięszę się im więcej ciekawych spojrzeń na tą historię). Draculi z 1931 z Lugosim nie wymieniam, bo choć to film chyba najwierniejszy ekranizowanej książce, to jednak nie budzi u mnie jakiejś wielkiej euforii, choć na pewno warto go w ogóle zobaczyć. O innych filmach nie będę się wypowiadać bo są bardziej znane i wiele faktycznie bardziej z klasy B, ale jeśli nie oglądałeś tych dwóch z 1979 to naprawdę polecam bo warto.

ocenił(a) film na 10
Eleonora

taaa teraz pamiętam, jak byłem mały to w tv nadawali tego Dracule 1979, oglądąłem go i nawet neiźle strazył ... . no ale w porówwaniu z barokowym Draculą Copolli to troche tak blado chyba wypada, chodzi mi i o teatralny rozmach, i odważne sceny z udziałęm aktorów jak i piekielnie ładnych aktorek :p .. . jak dla meie i Monica i Conie wypadły na 5+ :D

Film Herzoga widziałem po tym Copolli, z racji ze na Copolli byłem na premierze w 1992 i miałęm wtedy az 10 lat :D ... oczywiste ze Nopsferatu nie zrobił na mnie az takiego wrazenia!

ocenił(a) film na 10
mieszkoxxx

ale jak będziesz mieć okazję to odśwież sobie tą wersją Badhama, bo wiesz też to oglądałam jako dziecko i teraz jako osoba dorosła i uważam, że to naprawdę genialny film. Jest fantastycznie filmowany (chodzi mi o wizualną stronę tego dzieła) i ma fantastycznie dopracowane dialogi. Nie ma tam w ogóle zbędnych słów - wszystkie słowa, każda wymiana zdań jest niesamowicie wyważona. To wyważenie i jednoczesna gra znaczeń są kluczowymi cechami tego filmu, zarówno pod względem wizualnym jak i słownym (w sensie znaczenia słów/dialogów). To jest naprawdę niesamowite.

ocenił(a) film na 10
Eleonora

no, Eleno musze ci powiedzieć ze nieźle nakręcasz, ... heheh podobami się twój sposób pisania, ... jest bardzo wrazliwy i tak cholernie szczery, ... nie wiem jak ty to robisz ale nie sposób cię nie słuchać? :p ...
mówisz "gra znaczeń" .. . i normalnie spadam, to brzmi genialnie! .. . jako dzieciak ogladałem duzo strasznych filmów, 1992 w wieku 10 lat przemycięłm się w tłumie na Dracule Copolli :D ... heheh to były czasy, Alien3 tez zaliczyć musiałeem ... ale dalej szukam jakiegokolwiek gotyckiego horrou który rozjebał by mnie na atomy ... całkiem mozliwe zmalazłem się w punkcie wyjścia, wałśnie mi uśwaidomiłas ze to być moze od tego filmu niego zaczoła sie moja przygoda z filmai grozy ... ale głowy se uciąc nie dam, gdyz film pamiętam przez mgłe ... dosłownie jakies pojedyńcze kadry i Dracule który wyglądał jak Elvis ... heheh fryz i kołnierz godzień króla ... a juro pełnia to pasuje coś zdziałać :D
... pozdro

ocenił(a) film na 10
mieszkoxxx

:))) miło mi :)
To poszukaj tego filmu i jeszcze zobacz tytuły: "Gotyk", "Nadja", "Towarzystwo wilków" - może któryś Cię rozjebie ;P, albo może wszystkie razem wspólnymi siłami ;P
heh a porównanie do Elvisa faktycznie trafione ;P kilo lakieru i fryz się trzyma ;P

użytkownik usunięty

Dokładnie, dla mnie książka Brama wcale nie opisywała miłości.. ta rzekoma miłość była tam strasznie spłycona i taka "codzienna" poruszona mimo woli na tle wampiryzmu i wszechobecnych zjawisk paranormalnych. Klimat opowieści o miłości zawdzięczamy tylko i wyłącznie panu Coppola. Nie zgadzam się z tym, ze film jest przesycony erotyzmem? (Boże kto to w ogóle wymyślił? chciałbym spotkać tę madame...) Scena z kamasutrą została pokazana by uwydatnić, wyeksponować pewność siebie koleżanki Miny... Ten film pozostanie dla mnie największą i najlepszą opowieścią o miłości jaką kiedykolwiek otrzymano po skrzyżowaniu ciekawego tematu z geniuszem reżyserskim... bo przecież "prawdziwa miłość nie umiera nigdy" :)

ocenił(a) film na 8

Być może w Twoim życiu faceci gotowi z milości do kobiety wytoczyć ostatnią kroplę krwi ze swych żył i stanąć do walki z siłami ciemności, i to najzupełniej platonicznie, wiedząc że ukochana przeznaczona jest innemu, to szara codzienność, mnie się to jednak takie codzienne i płytkie nie wydaje.

Film erotyzmem przesycony jest i to dość mocno, Coppola chcąc aby jego film wywoływał wypieki na twarzach widzów, tak jak to czynila książka Stokera z czytelnikami, musiał przekaz wzmocnić. Erotyzm powieści Stokera bowiem, jak na dzisiejsze czasy jest straszliwie pruderyjny i prawie niezauważalny dla większosci współczesnych odbiorców. Żyjemy w czasach kiedy kuszących i niedoubranych pań używa się do reklamy praktycznie wszystkiego, erotyzm wylewa się zewsząd i nawet gwiazdki seriali młodzieżowych wypuszczają w internet (zupełnie przypadkiem, oczywiście) swoje rozbierane zdjęcia.

A film erotyzmem tryska, wystarczy wymienić spotkanie Lucy ze zwierzolakiem-Draculą w ogrodzie (takich orgazmicznych jęków by się Jenna Jameson nie powstydziła ;) ), scena z Kamasutrą, spotkanie Jonathana z trzema wampirzycami, czy seksowne "zaśpiewy" zwampirzałej Lucy pod adresem Arthura. Jest to rzecz jasna erotyzm znacznie bardziej wyrafinowany niż w takim "Draculi 2000" gdzie każda panienka na której spocznie wzrok Draculi robi minę jakby miała zaraz dostać największego orgazmu w życiu, ale jest bardzo silny.

ocenił(a) film na 7
Kinga_34

czy ty masz na imie Maryja? Jak ten film byl zboczony no to jestes Maryja. Pozatym zdaj sobie sprawe, ze film nie musi byc wiernym odzwierciedleniem ksiazki, moze zapozyczac bardzo duzo elementow, a zarazem tworzyc troche odmienna historie od pierwowzoru.
pozdro

ocenił(a) film na 10
Kinga_34

Ja sie z toba Kinga nie zgadzam !!!! Film był super choaciaz ja nie czytalem ksiazki wiec nie mam co porownywac lecz film nie był przesilony sexem bez przesady ! Warto obejrzec film bynajmiej na obsadei Muzye naszgo Rodaka
---------------------------------------------------------
Punk To Brudas Punk to Smiec Lecz Nie Umarl Punk Not Dead

ocenił(a) film na 10
punKers_2

z Kingą nikt się nie zgadza poza Kingą ...

ocenił(a) film na 10
Kinga_34

Może się mylę, ale nie wydaje mi się że wszystko w tym filmie kręciło się wokół seksu...

ocenił(a) film na 10
Kinga_34

a tu sie nie zgodze, ze bram s. napisal genialna ksiazke... 3 razy przy niej usnalem, a uwielbiam ksiazki, a film jak dla mnie geniusz!!!! fakt, ze na tej ksiazce wzorowali sie wielcy jkina, jak Murnau, czy Herzog, ale mowie ksiazka raczej zawila i trudna...ale i tak cenie te opinie, choc sie z nia nie zgadzam:d

ocenił(a) film na 9
Kinga_34

nawet jeśli w czołówce umieszczono by napis - "film tonący w seksie i dewiacjach" - zmieniłoby to niepowtarzalny wdzięk dzieła Coppoli?

Nie sądzę.

ocenił(a) film na 6
Muk_2

Rzeczywiscie, to obraz prawie ze pornograficzny:))) Moim skromnym zdaniem powinien byc dozwolony od lat 21 i lezec pod ladą w wypozyczalniach^^ Zgodze sie natomiast, ze ksiazka lepsza. Brakowalo mi filmie tego mrocznego, 19-wiecznego klimatu, jaki posiada powiesc i na dodatek ten drętwiak Reeves - facet mi popsul cala zabawe! Jako horror tez sie nie sprawdza, bo raczej nikogo nie nastraszy. Jak dla mnie sredniak, 6/10.

ocenił(a) film na 10
Man_Behind_The_Sun

Jakby to byl sredniak to by nie dostal oscara :| POmysl to Nie boli....

ocenił(a) film na 6
punKers_2

Typowa, niezdolna do samdzielnego myslenia ofiara propagandy. Wiesz co mnie boli...? Czytanie takich smiesznych wypowiedzi. Nie masz swojego gustu, tylko musisz się podpierać opiniami panów z Chameryki...? Moze mi jeszcze wyjedziesz, ze film mial duzy budzet, znanych aktoroqw i rezysera wiec to automatycznie czyni go arcydzielem, co? Jak dla mnie to moze sobie zgarnac i 30 tych smiesznych Oskarów, a ja swojego zdania nie zmienie.

ocenił(a) film na 10
Man_Behind_The_Sun

No przychylam się do stwierdzenia, że Oscary praktycznie nic nie znaczą (w sensie faktycznej oceny filmu, a zwłaszcza jeszcze tym bardziej jeśli chodzi o osobistą ocenę widza, który absolutnie nie ma obowiązku i nie powinien kierować się oceną krytyków, tylko powinien wyrabić sobie swoje własne opinie). Natomiast co do filmu to jest dla mnie kultowy i ode mnie ma niepodważalne 10/10 :))) z tymże nie chce mi się o to z kimś kłócić zwłaszcza, że bardzo dużo tu dyskutowałam (w tym temacie, tyle, że o książce Stokera). Jak się komuś nie podobał no to trudno, ja się cieszę, że go znam i że go mam:P

ocenił(a) film na 10
punKers_2

z odkarami to roznie bywa wiesz Titanik zdobyl ich chyba z 11 a tam caly cas sie topia i nie oceniajmy filmu na podstawie oskarow ale Film Dracula kocham i zawsze bede kochac za genialana obsade aktorska za wspaniale zdiecia (zreszta zapozyczone od wspanialego tworcy kina) za piekna muzyke za ... wszystko

ocenił(a) film na 10
Lusilla

Akurat tak sie sklada, ze Dracula jest o wiele lepszym filmem niz Man behind the sun. Muzyka, aktorstwo, rezyseria i caloksztalt przemawia za filmem Coppoli. Gra Oldmana to po prostu sztuka. Nie znam lepszego aktora. Film powinien byc od 21lat?! Za to Man behind the sun musi byc dozwolony od lat 12.

ocenił(a) film na 6
Futures_claw

A co ma piernik do wiatraka (poza mąką)??? O w morde, ludzie tu mnie coraz bardziej dobijają...Jak mozna bylo nie zrozumiec mojego oczywistego sarkazmu...litości.

ocenił(a) film na 10
Futures_claw

Wiesz mi się wydaje, że stwierdzenie "Moim skromnym zdaniem powinien byc dozwolony od lat 21 i lezec pod ladą w wypozyczalniach^^ " było żartem - przecież ma na końcu '^^' no i tej części o leżeniu pod ladą w wypożyczalniach to też przecież nie można traktować na poważnie. Generalnie MBTS zażartował tu sobie z osób tak bardzo przerażonych tym kipiącym;P w 'Draculi' erotyzmem.
No i poza jego nickiem nie było też żadnego porównywania do filmu 'Man Behind The Sun', więc może nie idźmy w takie jednak bez sensu trochę porównania i pozwólmy komuś napisać, że mu się ten film nie podobał, czy średnio podobał. Można się oczywiście pospierać kto ma rację, ale niech to będzie sensowna wymiana argumentów poprzedzona przeczytaniem ze zrozumieniem tego co napisała poprzednia osoba. Bo jeśli wszyscy będą tak na opak rozumieć cudze wypowiedzi to zawędrujemy bardzo daleko, tylko nie tam gdzie trzeba;P
Przy czym nadal podkreślam, że uwielbiam 'Draculę' Coppoli, a Garego Oldmana po prostu kocham:)) i zgadzam się z tym, że jest po prostu genialny pod względem aktorstwa.

ocenił(a) film na 10
Eleonora

Przepraszam, rzeczywiście. Moja wina - nie przeczytalem do końca tego tematu. Nadal jednak nie rozumiem niektórych ludzi, którzy uważają, że film przesycony jest erotyzmem. Tak nie było porównania. Trochę mnie poniosło, bo Ci "czytelnicy" krytukują każdy film powstały na motywach powieści. Dziwne nie jest, że obraz zawsze odbiega fabułą od książki, bo gdyby tak nie było, czas trwania filmów wyniósłby o kilka godzin więcej. Ja też czytałem "Dracule" Stokera i mnie się podobała, jednak nie sądze, że ekranizacja wypada gorzej. Pozdrawiam MBTS i Elonore i jeszcze raz przepraszam za zamęt.

ocenił(a) film na 10
Futures_claw

Nie przejmuj się tak:)) zdarza się. A tak w ogóle to bardzo dobrze o Tobie świadczy, że umiesz zauważyć własny 'błąd' (choć nie chciałabym tego tak mocno nazywać) i napisać to co wyżej napisałeś. A co do książki Stokera to mi się nie podobała i uważam, że film jest o wiele lepszy no i bardzo dobrze, że odbiega tak mocno od książki. No, ale zdania są podzielone jak widać. I ja Ciebie pozdrawiam:)

ocenił(a) film na 6
Eleonora

Ja nie jestem krytykantem tego filmu - gdyby tak bylo (gdyby mi sie nie podobal) dalbym mu ocene 4 albo nizej. Dalem 6 czyli "niezly", pewnie ma to zwiazek z tym, ze sa to po prostu nie moje klimaty. Generalnie rzadko filmy o wampirach oceniam wysoko, choc np. bardzo podoba mi sie "Wywiad Z Wampirem" albo "Blade" (ale to jako kino akcji, wiec to troche inna bajka:)). Nie chodzi tez o to, ze krytykuje film, bo zostal nakrecony na podstawie ksiazki - np seria o 007 albo trylogia "Władcy" bardziej podoba mi sie w wersji filmowej niz ksiazkowej. Ciesze sie, ze sprawa sie wyjasnila, pozdrawiam Cię równiez:)

Kinga_34

Eeeeeeeeeeeech... zgodzę sie z toba że książka jest niezła, chociaż czytałam lepsze.. Co do reszty, to nawet nie mam siły zeby komentować... Sam fakt że zwróciłaś uwage tylko na sceny z większym lub mniejszym podtekstem seksualnym świadczą tylko i wyłącznie o tobie.

użytkownik usunięty
Ana_Freak

1. to jest film a nie książka, nigdzie nei ejst powiedziane że to ekranizacja jakiejś książki.
2. Idź dalej oglądac Pokemony.

ocenił(a) film na 10

radwan mi się książka Stokera nie podobała, natomiast film Coppoli uwielbiam i bardzo cenię, tak więc podobnie jak i Ty nie zgadzam się z założycielką tego tematu. Nie pisz jednak, że nigdzie nie jest napisane, że to ekranizacja jakiejś książki w sytuacji kiedy oryginalny tytuł filmu brzmi "Bram Stoker's Dracula" i wszędzie jest podawane, że jest to ekranizacja powieści Stokera. Sorry, ale zastanów się zanim coś napiszesz.

ocenił(a) film na 10
Eleonora

rydwan miało być - nie radwan - przepraszam za przekręcenie nicka

ocenił(a) film na 8

Oczywiście. A wszelkie podobieństwa do powieści niejakiego Stokera są czysto przypadkowe. Wot, zbieg okoliczności.

ocenił(a) film na 10
Kinga_34

film dobry wcale nie zalosny wiedz ze ksiazka od filmu zawsze roznic sie bedzie

ocenił(a) film na 9
Kinga_34

Ja tylko biedny żuczek chcę wyrazić zachwyt nad żywą dyskusją między Eleonorą i Wiedźmą, To było spotkanie gigantów na samym szczycie miłe panie. Racjonalne argumenty, przytaczanie dowodów, sugestie i przede wszystkim wymiana własnych poglądów bez wulgaryzmów. Dziewczyny zasługujecie na 10/10. Aż miło się czytało tą żywą i pasjonującą (acz dość długą) wymianę zdań. Pełen szacunek dla was obu! POzdro kobietki!!!

ocenił(a) film na 10
doman18

wow! ale piękny komplement:))))) bardzo, bardzo Ci dziękuję doman18. Wiesz, to miło tak jak ktoś nie dość, że nie wyśmieje rozległej dyskusji, to jeszcze pochwali:)

ocenił(a) film na 10
Eleonora

A ja również chciałbym się przyłączyć do wypowiedzi kolegi o nicku doman18 . Dwie panie prowadzą ciekawą dyskusję podpartą "mocnymi" argumentami i mimo odmiennych zdań potrafią się szanować. Cieszę się, że na forum pojawiają się takie osoby. Poza tym panie dyskutują o najpiękniejszym filmie świata, w którym gra mój ulubiony aktor - Gary Oldman. Pozdrawiam wszystkich fanów filmów i nie tylko.

ocenił(a) film na 10
Futures_claw

:)))))
a Garego ja też uwielbiam nie wiem czy nawet nie najbardziej ze wszystkich ulubionych aktorów. Jest niesamowity. I jescze połączenie jego osoby z Winoną Ryder.. ach... Wiesz, jest jeszcze jedna bardzo ciekawa i piękna ekranizacja 'Draculi' z 1979 roku. Bardzo polecam.
A z wiedźmą żeśmy się jeszcze starły pod "Hannibalem" - tam także zrobiła się rozleeeeeeegła dyskusja:)

ocenił(a) film na 10
Eleonora

Wlasnie nigdy nie bylo mi dane obejrzec tego filmu... mam nadzieje , ze nadrobie zaleglosci , nie wiem dlaczego , ale zawsze Dracula 79' kojarzy mi sie z Nosferatu Herzoga :)

ocenił(a) film na 10
Futures_claw

No i dobrze Ci się kojarzy:), bo obydwa filmy powstały w 1979 roku. Taka właśnie swoista ciekawostka, że ten jeden rok stał się taki obfity w draculiczne filmy. Oczywiście Nosferatu Herzoga też bardzo cenię. Z tymże ten "Dracula" Badhama podobnie jak "Dracula" Coppoli, zawiera wyraźny wątek miłości Miny i Draculi (obustronnej), a sam Dracula jest przystojnym mężczyzną. Stąd wynika to podobieństwo tych dwóch filmów. Natomiast "Nosferatu" Herzoga jest dość podobny do "Nosferatu - Symfonia grozy" z 1922 roku. I postać (wygląd, psychika) wampira i stosunek ludzi do niego. Wiem, że na eMule krąży "Dracula" Badhama, no i można też kupić na eBayu, jednak jedynie region 1, czyli amerykański. Możesz więc którąś z tych dróg wykorzystać i go posiąść;)

ocenił(a) film na 8
Eleonora

No jest podobny, jest, bo to remake dzieła Murnaua a zarazem hołd składany mu przez Herzoga.

ocenił(a) film na 6
Kinga_34

Film dramatycznie odbiega od tego co znajduje się w książce Brama Stokera pt "Dracula". Moim zdaniem klimat książki znacznie lepiej oddają "Nosferatu wampir" Wernera Herzoga z 1978 roku czy "Nosferatu - symfonia grozy" F.W. Murnau z 1922. Przesycona erotyzmem adaptacja Coppoli jest być może bardziej właściwa współczesnym czasom - ale mnie do gustu nie przypadła. Wojciech Kilar napisał wspaniałą muzykę film niestety wyraźnie od niej odstaje.
pozdrawiam Kingę!

ocenił(a) film na 10
Lukasz_smok

A moim zdaniem najwierniejszą ekranizacją jest "Dracula" z 1931 roku. W pozostałych filmach treść książki jest bardzo mocno zmieniona, zwłaszcza charakter Draculi. I oba "Nosferatu" moim zdaniem także już bardzo mocno odbiegają od książki. Z tymże nie widzę w tym nic złego, kiedy książka jest jedynie inspiracją dla filmu. Nie widzę sensu, ani powodu, by ekranizacja miała być dokładną kopią książkowych zdarzeń, zwłaszza, że często prowadzi to do fatalnego efektu.

A co do tego erotyzmu to nie przesadzajmy, bo na pewno nie jest to film przesycony erotyzmem. Przesycony erotyzmem to może być jakiś film Zalmana Kinga, ale nie "Dracula" Coppoli:)

ocenił(a) film na 6
Eleonora

Nie widziałem niestety Draculi z 1931 ale z tego co wyczytałem wynika że jest to najwierniejsza adaptacja książki. Co do Nosferatu nie miałem na myśli treści ale klimat - jak to napisała Kinga "Książka jest o miłości, wielkiej i wiecznej" i tak też przedstawiona jest w Nosferatu (zwłaszcza miłość Miny i Jonathana). Co do erotyzmu - jedyną sceną jaką przypominam sobie z książki była ta z "wampirzycami" - o której zresztą Jonathan wypowiadał się z obrzydzeniem. Natomiast książkowa Mina Murray wcześniej spaliła by się ze wstydu aniżeli zapisała w swoim pamiętniku że "pocałowała Jonathana".

Zgadzam się że zarówno książka jak i filmy stanowią zupełnie odrębne dzieła i rządzą się swoimi prawami - co do filmu Coppoli stworzony został tak jak czasy tego wymagały - a po opiniach widać że nadanie mu tego (jak dla mnie dość mocnego) smaczku erotycznego wyszło na dobre.

Myśle że przy okazji Draculi warto wspomnieć o jeszcze jednej wersji "Dracula - Dead and Loving it" z brawurowymi kreacjami Leslie Nielsena w roli Draculi i Petera MacNicol w roli Renfielda :-) myśle że takie kwestie jak "Co wy robicie z tymi meblami ?!" czy "I have had a day nightmare" przejdą do historii.

ocenił(a) film na 10
Lukasz_smok

Ja jakoś nigdy nie miałam zacięcia (w sensie ciągoty) do tego filmu "Dracula - wampiry bez zębów". Niezbyt mi ten humor odpowiada. Niby jest ok, ale po 5 minutach mam dosyć, ale w sumie jak piszesz, że taki zabawny, to wykonam do niego jeszcze jedno podejście:) Choć wolę te filmy bardziej na poważnie. Z zupełnie komediowych przypomina mi się "Wampir w Brooklynie" z Edim Murphym. To już jest oczywiście odbiegnięcie od Stokerowskiego "Draculi", ale tam też były fajne teksty. I tak mi przyszło do głowy bo komedia:) Można by jeszcze oczywiście dorzucić "Nieustraszonych pogromców wampirów" bo to zdecydowanie bardzo udane kino.

Warto by było jak byś zobaczył te dwie ekranizacje z 1931 i tą Badhama z 1979. Są w zupełnie innym stylu od filmu Coppoli. Ciekawe zwłaszcza jak by Ci się spodobała ta wersja Badhama, bo historia jest bardzo mocno zmieniona (w stosunku do książki), ale zdecydowanie ciekawa i bardzo magiczny, mroczny klimat. I świetna muzyka - ta muzyka Kilara bardzo przypomina soundtrack z "Draculi" Badhama. Przynajmniej takie odnoszę wrażenie, ale może trochę mi się udziela muzyka z "Wilka" - wszystkie są na swój sposób podobne. W każdym razie nie ma tam tej erotyki, choć jest zmysłowość i pewna scena jakby łóżkowa. No w każdym razie polecam. I "Cień wampira" jeśli nie widziałeś. Film mnie nie urzeka, ale pomysł jest ciekawy - w nawiązaniu do "Nosferatu".


ocenił(a) film na 6
Eleonora

Dziękuje za radę - chętnie zobaczę te filmy :-)

"Nieustraszonych pogromców wampirów" Polańskiego widziałem ale mówiąc szczerze nie rozbawił mnie wcale (jakby nie było to komedia) i nawet ten śnieg jakiś taki "Hollywoodzki" z tworzywa sztucznego.

"Dracula - wampiry bez zębów" ten trzeba wziąć "na miękko" a przyniesie naprawdę wiele radości. Myślę że nie bez znaczenia jest tutaj jakość przekładu - warto obejrzeć ten film w oryginale (może z napisami) i przysłuchać się kwestią po angielsku.

Dawno temu widziałem jakiś film o Drakuli i była w nim scena z dyliżansem i zachodzące słońce (może pośpiech związany z koniecznością dotarcia na miejsce przed zachodem słońca ?- i nie chodzi mi tutaj o podróż Harkera do zamku Draculi) i do dzisiaj myślałem że pochodzi ona z filmu Coppoli - ale wydaje mi się że ta u Coppoli była inna - zatem może się okazać że widziałem jedną z wersji, o których wspomniałaś tylko po prostu już jej nie pamiętam :-). Zatem postaram się odrobić "zadanie domowe"
pozdrawiam

ocenił(a) film na 10
Lukasz_smok

A no widzisz, to właśnie zależy od gustu, bo ja uwielbiam "Nieustraszonych...". Ale za to ta wersja z 1931r. to podoba mi się tak średnio. Fajne są nietoperze na sznurkach:-) i pancernik pełniący rolę jakiegoś strasznego cmentarnego zwierza;P Film jest oczywiście czarno-biały, co rzuca światło na kwestię czy to może być ta scena, którą pamiętasz. Dużo bardziej wolę oba "Nosferatu", ale tamten z 1931r. jest właśnie dość wierny książce więc warto zobaczyć, zwłaszcza jak komuś podobała się książka. A Ty tak w ogóle lubisz wampiryczne takie? Bo jak tak (a nawet i jak nie) to jeszcze Ci polecę "Nadję". Niesamowity film. Też sobie gdzieś zaznacz do obejrzenia:) Tylko niestety i "Nadja" i ta wersja Badhama nie są do kupienia w Polsce, ale są na ebayu i ewentualnie krążą w sieci (ogólnie to jest ważne, że w ogóle wyszły na dvd).
również pozdrawiam:)

ocenił(a) film na 10
Lukasz_smok

A spojrzałam Ci do ulubionych - lubisz Lyncha - to "Nadja" Ci się _spodoba_ ;) ...i przy okazji przypomniałam sobie ten serial polski - ekranizację "Mistrza i Małgorzaty", bo masz to w ulubionych. Ach, fajne to było:) że też nigdy tego nie powtarzają. A np. "Twin Peaks" powtarzają ostatnio, późno w soboty - jak się nie zorientowałeś, a masz ochotę to informuję (na tvp2).

ocenił(a) film na 6
Eleonora

Jestem miłośnikiem dobrego kina "w ogóle" - a do tego grona z pewnością zaliczyć można kilka o tematyce wampirycznej. Filmy spróbuje zdobyć tak - czy inaczej ;-).

"Mistrz i Małgorzata" to rzeczywiście wielkie dzieło a ta ekranizacja mimo swej "surowości" bardzo udana (no i jaka obsada!)

Przypadkiem złożyło się ze obejrzałem wczoraj ponownie "Nosferatu wampir" 1978 z Kińskim w roli głównej i zauważyłem że w scenie w oberży (Jonathan w drodze do zamku hrabiego), w której oberżystka podarowuje mu książkę - zwraca się do niego po polsku!!! (przypominam akcja rozgrywa się w Ruminii :-))

ocenił(a) film na 10
Lukasz_smok

Tak, pamiętam, że tam mówią po polsku trochę. Zwraca się uwagę na swój ojczysty język, a jak;P To tak jak w "Modlitwie za umierających" (skądinąd też bardzo dobry film z Mickey Rourkiem) facet modli się na grobie matki 'kochana mamusiu..' itd. kulawo tak trochę, ale po polsku:) no ale za momencik dostaje kulkę;P zabito Polaka! no jak można;P

ocenił(a) film na 10
Eleonora

Znowu się wtrącam do tematu :) Jeśli ktoś chce zobaczyć erotyzm w filmie (nie mam tutaj na myśli serii "Playboy" oraz innych filmów porno) to niech zasięgnie do twórczości Jesusa Franco.

ocenił(a) film na 10
Futures_claw

Aha i żeby wszystko było jasne serie "Playboy" nie traktuje jako gatunek porno.