Jane Austen przewraca się w grobie! Co to ma być? Dostaje hm.. 3 za tytuł :P
Sama nie wiem, dawałam 3 na 100 % Ale dam 5/10 bo jakoś niedawno polubiłam Aishwaryę :D
no cóż, na pewno nie można tego filmu traktować jako wiernej adaptacji powieści Jane Austen. Jednak mi się bardzo podobało - czytałam książkę, oglądałam po kilka razy wersję z 2005 i serial z 1995 i ta wersja jest ciekawą wizją. Takie przeniesienie mojej ukochanej historii miłosnej do czasów współczesnego bollywood :D . Mnie się bardzo podobało - oczywiście nie dorównuje serialowi np. ale myślę że takie porównania w tym przypadku p
To świetna, postkolonialna zabawa Austen, a nie jej wierna adaptacja. :P Rewelacyjna muzyka, całość zabawna, ociekająca egzotyką i szalenie optymistyczna. Trudno oglądać ten film bez uśmiechu od ucha do ucha. :P Fakt, że jest i bollywoodzki kicz, ale nie przeszkadza w odbiorze w najmniejszym stopniu. :P
A co do Austen - to sądzę, że by jej się ten film spodobał. W przesłaniu jest zgodny z książką. W fabule - też. Jedynie czas i miejsce akcji są inne. :P
Jak na bollywoodzkie standardy to z czystym sercem mogę powiedzieć ,że słabiutko .. Jak potrzebuję dawki megakiczu i pseudokomedi to sięgam po tanie komedie romantyczne ;)
Właśnie, jak na bollywoodzkie standardy jest bardzo dobrze - kicz jest tutaj trzymany w ryzach przez utalentowaną reżyserkę. Film jest zabawny w autentyczny i ujmująco uroczy sposób, a kiczowaty jest, bo taka jest konwencja, ale o "megakiczu", czyli o kiczu, który wymykałby się spod kontroli, nie ma mowy.
No, ale OK, nie wymagam, by każdy widz był w stanie odróżnić dobry film od kiepskiego. :P
Pozdrawiam. :)
Nie wymagam ,żeby każdy widz rozumiał ,że to czy film jest dobry czy kiepski jest pojęciem względnym ;) O gustach i kolorach się nie dyskutuje :)
Jakie znacie filmy gdzie para głównych bohaterów jest mieszana, czyli hollywood z bollywood ;). Fajnie się ogląda gdy dwoje ludzie przełamują dzielące ich bariery.