The Boston Strangler

1 godz. 56 min.
6,9 516
ocen
6,9 10 516
887
chce zobaczyć
{"rate":5.0,"count":1}
{"type":"film","id":31673,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/The+Boston+Strangler-1968-31673/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Dusiciel z Bostonu
  • Motorcycle_Boy ocenił(a) ten film na: 3

    Okropnie sie wynudziłem. Zero napięcia, zero sensu. Kiepski scenariusz, kiepska reżyseria.

  • hayami ocenił(a) ten film na: 8

    Motorcycle_Boy Nie każdy go rozumie takie filmy nie przejmuj się:)

  • Motorcycle_Boy ocenił(a) ten film na: 3

    hayami Faktycznie, ja go takie filmy nie rozumie ;D

  • Justyna0810 ocenił(a) ten film na: 5

    hayami Co za żałosny argument. A co tam było do rozumienia?

  • maciolo ocenił(a) ten film na: 3

    Motorcycle_Boy Przychylam się do opinii, że film jest mierny. Ponad 2 godziny nudy i zblazowania. Trzeba przyznać, że reżyser nie ma pojęcia na temat budowania napięcia. Tony Curtis... w mojej ocenie jest aktorem teatralnym. Przerysowanie gesty i konwulsyjna mowa ciała. Niezrozumiały jest dla mnie też tok myślenia bohatera granego przez Henrego Fondę. Co zamierza dowieść po tym jak dusiciel na jego oczach nie omal udusił żonę? Na plus mogę dodać, że podobały mi się momenty podzielenia ekranu na mniejsze kadry. Daje to wrażenie komiksu i mógłby stanowić świetne narzędzie wprowadzające niepokój- zwłaszcza zbliżenia rąk w ciemnych rękawiczkach. Niestety. Ponadto film jest zbyt kolorowy- pozbawiony mroku. Na koniec chciałbym złajać też muzykę. Trywialne brzdąkania nie wchodzące w relacje z obrazem. Jestem rozczarowany. Wśród filmów z gatunku "inspirowanych seryjnymi zabójcami", produkcja wypada nieznośnie słabo.

  • maciolo festival gimbusow: ten film jest dla was za trudny.

  • maciolo ocenił(a) ten film na: 3

    kotbury trudny ? napisz coś więcej, bo inaczej śmieję się w twarz komunałom o niezrozumieniu filmu.

  • natasza_szczecin ocenił(a) ten film na: 9

    maciolo Nie wiem co siedzi w ludziach, którzy twierdzą, że się wynudzili na tym filmie... To tak jakby kochali wesołe miasteczko, nie doceniając teatru, mając go za nudny... Może nie dojrzeli do emocjonalnego odczuwania uczuć wyższych. Większą wagę przywiązują do adrenaliny... Na mnie film zrobił wielkie wrażenie, trzymał w napięciu, a gra Curtisa wykraczała dużo poza przeciętność. Do tego uważam, że nic nie stracił na swoim wyrazie w obecnych czasach...