niespodziewanie dobry film

Spore zaskoczenie, bo spodziewałem się wyłącznie patosu i gloryfikacji sprawnych służb i dzielnego bostońskiego społeczeństwa. Jest oczywiście spora dawka patosu, ale jednocześnie udało się stworzyć bardzo wiarygodny obraz tragicznych wydarzeń kwietnia 2013 roku. Zadziwiająca jest kompletna indolencja, niezdarność — na granicy parodii — wszystkich służb zaangażowanych w ujęcie nastolatka i jego niewiele starszego brata. Naprawdę głośno się śmiałem (trochę jak na czarnej komedii braci Coen) w trakcie oglądania militarnych zmagań całej armii "wyszkolonych" żołnierzy, policjantów, agentów FBI i innych służb z dwójką słabo uzbrojonych podrostków. Jest to też dość przerażające, bo trzeba zakładać, że podobny scenariusz wypadków jest możliwy w każdym innym kraju.

19
  • Cały ten wybuch jak i jego przebieg to jedna wielka sciema sluz specjalnych hameryki. Ludzie zaczeli kopac i kopac za gleboko wiec nalezalo z z tych pseudo podstawionych policjanotow zrobic bochaterow i pokazac ze zamach byl jak najbardziej realny. Poczytajcie o opreracji False Flag.

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • Bo reżyser P. Berg jest takim własnie twórcą. Wystarczy prześledzić jego ostatnie kilka filmów o sensacyjnym ubarwieniu by przekonać się jakim jest patriotą. Podobnie jest u M. Baya. Amerykanie mają taką mentalność i to ich trzyma w jedności, a nie to co się dzieje w śmiesznej Polsce z Pisiorami i Peowcami. Co do niezdarności służb to jak to sobie wyobrażałeś? Że wyskoczy kilku rambopodobnych gliniarzy i zmielą na miazgę tych islamskich oszołomów? Takie jest życie - tutaj trzeba uważać bo od drzazgi z deski można umrzeć. Założę się, że znajdą się wśród widzów (w większości) także idioci, którzy wyśmieją scenę zastrzelenia tego młodego policjanta pod uniwersytetem. Ileż razy trzeba wystrzelić by zabić człowieka? Tak się składa, że czasem to nie takie proste. Natomiast durni Polacy, którzy wyśmiewają Amerykanów za kretyńskie filmy myślą, że życie to Call of Duty albo Counter Strike. I kto tu jest idiotą? Ciekawe co by się działo w Polsce przy podobnej sytuacji? Wystarczy spojrzeć na tematykę naszych produkcji i ich wykonanie by średnio co drugi film wyśmiać.

    • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

    • Masz rację, zawsze znajdą się wśród widzów polskojęzyczni idioci. Ale żeby aż tak się ujawniać...

    • Roll_Lab : dlaczego obrażasz polski patriotyzm? Uważasz że kręcenie filmów amerykańskich propagandowych gdzie dumnie powiewa flaga jest pozytywnym zjawiskiem jednocześnie wyśmiewając polaków utożsamiających się z patriotycznymi symbolami jak godło kraju w którym żyją? Uważasz że patriotyzm polski jest negatywnym zjawiskiem?

      Odnośnie filmów amerykańskich tego typu to można zauważyć wzrost produkcji w ostatnich latach. Niestety. Jest to naiwne kino dla naiwnych ludzi. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu w naszym kraju nazywano tego typu filmy propagandowymi. Szczególnie przykro się ogląda coś takiego jak próbuje usprawiedliwiać inwazję USA na inny kraj ale cóż... życie..

      • Nie wiem co napisał Roll_Lab, ale myślę, że obecny polski patriotyzm, to po prostu moda i właśnie brak szacunku dla symboli narodowych. Sam uważam się za patriotę, ale nie afiszuję się z tym. Nie muszę mieć koszulki z orłem, czy huzarem (chyba tak to się pisze, bo wiem, że w węgierskiej armii byli huzarzy, w razie co proszę mnie poprawić), nie muszę biegać z polską flagą po ulicy. Wystarczy, że w sercu czuję się Polakiem. Była moda na żałoby narodowe, która minęła, więc to, mam nadzieję, też kiedyś minie. W USA jest ten niby patriotyzm, miłość do sztandaru, ale gdzie to poszło - bieliznę sobie nawet robią w gwiazdy i barwy narodowe. To jest szacunek? Brakuje, żeby może na tamponach był orzełek. Cieszy mnie to, że flagi wywiesza się jedynie w święta państwowe lub kościelne. Pomijam instytucje, gdzie wiszą one cały rok. Właśnie to oddaje patriotyzm, przypomina o nim. Gdyby flagi wisiały cały rok, to szybko by one spowszedniały, stałyby się bezwartościowe, a wtedy zaczęłaby się produkcja gaci biało-czerwonych itp. A ci niby polscy patrioci, co się tak afiszują, to najczęściej zbieranina wyrostków szukająca burd, która tak się czuje Polakami, że biega z zasłoniętą twarzą, żeby ich policja nie zgarnęła. Pytam się po co? Jeżeli nie robi się nic złego, to chyba nie ma po co zasłaniać twarzy? Kiedyś inny naród miał swoje bojówki i czarne koszule ... byle to nie szło w tę stronę.

        • Przypomniały mi się jeszcze te okrzyki "pamiętamy". Najczęściej krzyczane z nienawiścią, z chęcią zemsty, zamiast ze skruchą, smutkiem, ciepłą pamięcią po tych, co odeszli.

          • dokładnie tak, jeden z nielicznych glosow rozsadku na tym forum

          • Dawno temu sam nosiłem koszulki z motywem patriotycznym i tak jak wtedy, tak i teraz nie widzę w tym nic złego. Manifestowanie swojego patriotyzmu w ten sposob jest zjawiskiem pozytywnym. Nasz patriotyzm, a ten Amerykanski, to dwa inne światy. Ich mentalnosc to zbitek kilkudziesieciu nacji, potomkowie imigrantow, swoisty misz masz czy kogel mogel. Nie ma w tym nic zlego, ale skutkuje to wlasnie tak innym spojrzeniem na wartosci w porownaniu do nas. Polski patriotyzm jest znacznie mniej cukierkowy, a za to bardziej surowy. Tak juz jest. Swoja drogą bawią mnie zawsze frazesy traktujące patriotyzm jako cos, co trzeba miec w sercu i nie obnosic sie tym. Czekam na dzien w ktorym ludzie wyleczą sie z zasciankowego, socjalistycznego patrzenia na drugiego czlowieka. Chyba sie nie doczekam.

            Urocze jest tez to, ze marginalizuje sie skrajnosci i odmiennosci (obojetnie czy z lewa, czy z prawa) i generalizuje sie dany nurt/grupę poprzez osąd malego jej % . Patriotow w Polsce jest pewnie gdzies okolo 10-15 mln, ale i tak znajdą sie delikatesy, ktore stwierdzą, ze patriotyzm jest w modzie/glownie wsrod karyn i sebixow, choc tak jak pisalem wczesniej - z tych 10-15 mln przyslowiowych seboli jest pewnie nawet nie 1/3.

        • Twój wpis jest dobrym przykładem, jak jednocześnie mieć i nie mieć racji. Wszystko co napisałeś, zgadza się w określonym, nazwijmy go humanistycznym sensie. I to jest w porządku, o ile chcesz mieć "rację" i być martwym.

          Niestety faktycznie weryfikowalne reguły są inne. Własną czy społeczną tożsamość buduje się w oparciu o jakieś przekonania, które jakie by nie były, zawsze są czysto umowne, by nie powiedzieć, że fałszywe. Świat rządzi się jedną regułą w każdej płaszczyźnie, a tą regułą jest siła. Podlegasz tej zasadzie jak każdy inny i również jak każdy inny ją stosujesz.

          Jeżeli masz więc jakąś obcą hordę, a ona wcześniej czy później zawsze pojawia się na horyzoncie, pozostając zespojona jedyną faktyczną ideą, ideą podboju, to nie jesteś w stanie się jej przeciwstawić w żaden sposób bazując na przekonaniach, którym dałeś wyraz. Mogą się jej przeciwstawić jedynie "ludzie w kominiarkach", którzy pojmują rzeczywistość w sposób uproszczony, pozwalający im na działania, na które nigdy nie zdobył by się piewca szemrzącego cichym wewnętrznym strumieniem patriotyzmu, który co najwyżej w chwili zagłady może rozrzucać kwiaty, mazać kredą, milcząco maszerować i drukować komiksy, dlaczego nie wolno ucinać łbów napotkanym przechodniom i gwałcić kogo popadnie. Jeżeli jednak te "szlachetne" inicjatywy nie zostaną od razu poparte pięścią, to żaden z nich pożytek. Ja, Ty i "oni" działamy na dokładnie takiej samej zasadzie, żadna w tym tajemnica.

          To co mnie bardzo martwi w naszej polskiej rzeczywistości to wcale nie nadmiar ludzi w kominiarkach, a całkowity brak elity, która potrafiła by polską racją stanu zarządzać. To co dzieje się nieprzerwanie od 1989 roku to żałosna kpina, za którą przyjdzie nam wkrótce zapłacić. Ale cóż, zbyt wytrzebionym narodem jesteśmy, byśmy byli w stanie zorganizować się trwale wokół czegoś, co nie jest całowaniem na kolanach zagranicznego tyłka z jednej strony lub histerycznym resentymentem z drugiej.

        • Dawno to pisałeś ale skoro prosisz o poprawienie w razie czego to poprawiam :) ,,z husarzem" a nie ,,huzarem". Domyślam się, że chodziło ci o tego ze skrzydłami bo tylko takie koszulko widziałam. Zresztą husaria to nasza polska duma więc tak, husarz. Huzar to troszkę inna sprawa. I bez skrzydeł zdecydowanie :)

        • Patriotyzm to nie myślenie czy pamiętanie o Polsce lub Polakach.
          Patriotyzm to praca i wysiłek na rzecz naszego kraju i ludzi np.
          praca w jadłodajni, pomoc niepełnosprawnym itp.
          PRACA i CZYNY

  • Mogą być lekkie spojlery.

    1. Jak zobaczyłem "Boston Strong" - pierwsze skojarzenie, to że oni mają to, a my mamy "Warka Strong" :D Skopiowały matoły :D
    2. Czy mi się wydawało, czy przy ucieczce z uliczki, na koniec strzelaniny, kiedy ten Mercedes wjechał między dwa rzędy policjantów, to oni w ferworze walki przez przypadek strzelali do siebie i jeden został ranny?
    3. Dziwiło mnie, że nie pokazano, że użyto psów tropiących, chyba, że ich w ogóle nie było, a raczej łatwiej by się szukało. Deszczu niby też nie było, więc trop byłby w miarę.
    4. Walka w uliczce faktycznie oddaje realną akcję. Jednocześnie widać, że policja chce wygrać, ale żeby za dużo nie narażać swojego życia. Plus lekka panika spowodowana nagłą strzelaniną, gdzie większość przyzwyczajona była pewnie do patroli, wezwań do spraw rodzinnych itp. Takie mam odczucia. Oczywiście nie mylić tego z tchórzostwem. Sam pewnie bym robił w gacie.
    5. Brawa za odwagę, że pokazano moment paniki, kiedy nagle wszyscy strzelili, gdy poruszyło się coś pod plandeką łodzi.
    6. Zastanawiało mnie, czy to była ślepa uliczka, że nikt nie podjechał z drugiej strony, żeby otoczyć tych złoczyńców?
    7. Przemowa tego "maczo" na stadionie z wywalonym złotym łańcuchem na klacie :D Totalna porażka. Jakbym słyszał ględzenie jakiegoś drecha po sterydach plus to dodane przekleństwo. Słoma z butów.
    8. Ten komendant policji bostońskiej, ten prawdziwy. Jak go zobaczyłem, to myślałem, że to jakiś niedożywiony bezdomny. Jakoś nie widzę gościa w roli komendanta. Inteligencja i pewność siebie nie była wypisana na jego twarzy. No ale widocznie zasłużył na takie stanowisko. No sam nie wiem. Może mylące wrażenie.
    9. No niestety odczuwalny jest ten ichni pseudo patos. Tego już się nie da u nich zmienić. Samozapatrzenie. Takie rzeczy, wg mnie, mogą czasami przynieść negatywne skutki. Wyolbrzymione, źle zrozumiane zamiast zjednoczenia narodu, mogą nieść rasizm, niechęć do innych nacji, stawiania swojego narodu za wszelką cenę na pierwszym miejscu i inne tego typu bzdury.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: