ale nie trafi do ulubionych z jednej prostej przyczyny - nie do końca go rozumiem. Mimo to, film jest po prostu cudny.
A tak dodam jeszcze: dziwię się, że zrobili Griet brązowe włosy. O ile wiem, Scarlett takich nie ma.
Też się zastanawiam nad tymi włosami. Dopóki nie zobaczyłam Griet w brązowych włosach, myślałam, że okłamała tego rzeźnika.