pewnie zaraz fanki naskocza na mnie, ze nie jestm wrazliwa itd, ale dla mnie ten film byl straaasznie nudny! i z tego co tu czytam nie jestem z tym twierdzeniem sma... nie dostrzegam w nim zadnej "ukrytej, magicznej glebi"
strata czasu
eeee...co do mojej poprzedniczki...to że podobał sie borat...zależy co kto lubi. To ze ktośtam słucha Him- tym bardziej nie rozumiem jaki to ma związek z kinem. A to że ma 10-15 lat to juz kompletnie nie rozumiem:/
przykro mi, niestety muszę Cię rozczarować-nie udała Ci się charakterystyka:(
nie słucham Hima, lubię ich znak.
Borat nie jest moim ulubionym filmem, lubię wchodzić na jego forum i męczy mnie ciągłe szukanie go w filmwebie. Mam go w ulubionych filmach żeby łatwiej mi było tam wchodzić na tą stronę.
Nie jestem też w podanym przez Ciebie przedziale wiekowym.
A nawet gdybym słuchała Hima i ogładała Borata, to co Ci do tego? Nie podabała mi się "Dziewczyna z perłą" i od razu jestem "be"?
eeh...
Mnie też się ten film nie spodobał... Ale muszę powiedzieć, że muzyka była świetna :)
a mi sie podobal i to bardzo. moze dlatego ze nie szukalam ukrytej glebi bo jest ona jak najbardzej ujawniona i nadal jest glebia. a moze poprostu film jest mi jakos blizszy poniewaz bliskie jest mi malarstwo, a tobie malarstwo wisi, tak jak mi wisi np sport i filmy o sporcie niespecjalnie sa w stanie mnie poruszyc. ale nie wazne co o tym filmie myslisz, nie jest strata czasu, poniewaz wiesz po jesgo obejrzeniu troche wiecej, nawet jesli ci sie nie podobal.
Coś w tym jest, że trzeba się znać na sztuce, żeby film lepiej zrozumieć. Przyznam, że jak go teraz oglądam po prawie 4 latach, o wiele więcej widzę i czytam między wierszami.
Może za kolejne 4 lata dostrzegę jeszcze więcej?
Film, moim zdaniem, bardzo dobry. Świetne portrety psychologiczne. Wspaniała obsada. Mistrzowsko oddany klimat ówczesnych Delft.
Cud miód.