Eddie the Eagle

1 godz. 45 min.
7,1 26 173
oceny
7,1 10 26173
10 553
chce zobaczyć
{"rate":5.0,"count":4}
{"type":"film","id":467785,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Eddie+the+Eagle-2016-467785/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Eddie zwany Orłem
  • dabram17 ocenił(a) ten film na: 9

    Historia znana niemal kazdemu milosnikowi sportow zimowych, a zwlaszcza skokow narciarskich, a mimo wszystko oglada sie REWELACYJNIE. Eddie jest fenomenem i symbolem 'zwycieskiej porazki', bo co jak co ale tak wlasnie bylo i stad jest znany. Ale jesli spojrzec sie na wielu innych takich jak np Eric the Eel czy wielu innych, to tylko Eddie stal sie slynny nie tylko w UK ale i na swiecie, po zaprezentowal niesamowite ambicje i odwage.
    Postac kontrowersyjna, zwlaszcza dla mistrzow sportowych, ale dla populistyki jest to symbol nie do zdarcia.
    Polecam film, bo nie tylko historia jest swietna ale przede wszystkim aktorstwo i muzyka, jak rowniez realizacja filmu.
    Tak nawiasem mowiac, jakis czas temu wlaczylem BBC i byl program 'Splash'...takie tam show, gdzie celebryty skacza do wody z wiezy. No trzeba byc odwaznym, nieprawdaz? I tak sie stalo, ze wlasnie jeden gosc skoczyl do wody, zrobil jakies tam obroty i praktycznie bez rozbryzgu wlecial do wody. Niemal spadlem z butow gdy zobaczylem ze byl to Eddie the Eagle. Tak tak, gosc ciagle robi rzeczy, ktorych normalny czlowiek balby sie zrobic. Niesamowite.

  • dabram17 Według jednego portalu film nie będzie w polskich kinach. Dystrybutor zadecydował o tym, żeby filmu nie wprowadzać na ekrany kin. Ma być tylko na Blu-ray i DVD.

  • celloz1 ocenił(a) ten film na: 9

    dabram17 faktycznie wspaniala historia i realizacja filmu. Podnoszacy na duszy, szczegolnie w obliczu moich ostatnich niedudanych audycji..

  • dabram17 ,,historia jest swietna ale przede wszystkim aktorstwo i muzyka, jak rowniez realizacja filmu''
    Masz rację ogląda się dobrze,a duet Egerton-Jackson wypada świetnie.Tylko szkoda,że cała opowieść niewiele wspólnego ma z prawdziwą biografią Edwardsa...

  • dabram17 ocenił(a) ten film na: 9

    pawelk1504 jest oparta na faktach, ogladalem wywiad Ediego, potwierdzil wiele z faktow w filmie, zwlaszcza to odnosnie jego ambicji sportowych. Te jego wybryki z mlodosci czy pozniej nie sa wyssane z palca. Odwazny szalony czlowiek. Powinienes go zobaczyc w programie Splash, gdzie skakal z wiezy 10 m ....po prostu niesamowity gosc, fakt nie jest perfekcyjny ale odwagi nie mozna mu zarzucic

    https://www.youtube.com/watch?v=LN-D8x2VeNM

  • dabram17 Nie chce mi się za bardzo rozpisywać np.
    1.nie był jedynym skoczkiem Brytyjskim w tamtych czasach,bo skakał np. Alan Jones
    2.W filmie jest mowa,że Eddie ma 22 lata w 1987,a tymczasem urodził się w 1963.
    3.Na początku trenuje narciarstwo alpejskie i mamy pokazaną planszę 1987 i jest mowa o igrzyskach w Calgary 1988-tymczasem Eddie trenował i chciał wystąpić,ale w Sarajewie 1984.
    4.Skakać zaczął już na początku 1986-już w tym roku skoczył podczas konkursu Pucharu Świata 65 metrów
    5.O swojej nominacji olimpijskiej dowiedział się w Finlandii,gdzie trenował z tamtejszą kadrą-nie miał też żadnego minimum 61 metrów
    6.W filmie mamy pokazane,że na olimpiadzie na normalnej skoczni skoczył-60,5,a na dużej 71,5 metra,a tymczasem oddał w każdym konkursie po 2 skoki-na normalnej-2 razy po 55m,a na dużej-71 i 67 metrów
    7.Stylem ,,V'' skakał wtedy tylko 1 Szwed,a w filmie skaczą prawie wszyscy
    8.Kolejny babol to choćby skoki pod koniec Nykanena,a za nim Edwardsa-tak nie mogło być-Edwards ma nr startowy 24,a Nykanen miał nr 49,a skakano wg. numeru startowego w 1 serii.W drugiej startowano już wg.kolejności miejs-od najsłabszego po 1 skoku do najlepszego,więc tym bardziej Edwards nie mógł skakać po Latającym Finie.
    I jeszcze wspomnę o MEGA-BABOLU-pierwszym konkursem w Calgary była normalna skocznia,a więc błędnie pokazano skok Nykanena na 114,5 metra,bo skoczył 2 razy po 89,5m...
    To jest tylko co do tego co napisałeś-,,jest oparta na faktach''-bo jak widać po mojej ocenie mocno przymknąłem oko na babole...

  • dabram17 ocenił(a) ten film na: 9

    pawelk1504 Niezle, ale przeciez wiadomo ze film to nie ilustracja chronologiczna zdarzen, wierne odtworzenie odtworzenie zycia Eddiego. Nawet nie bede sprawdzal twoich danych, bo wierze ze sa prawdziwe. Dodam jeszcze ze postac jego personalnego trenera jak i trenera Sharpa jest niemal fikcyjna. W dodatku to tez fikcja ze Eddie mial tak porypane zdrowie. Fakt, chodzil o kulach jako dziecko ale to byl efekt jego wybrykow kaskaderskich jako dzieciak. Bardzo duzo scen jest zmyslonych badz przerobionych. Znalem zyciorys Eddiego I po filmie az musialem sprawdzic kilka faktow. Mimo to, nie zmienia to faktow, ze Eddie zakonczyl kompletem skokow w Calgary, ze jest szalonym ale I odwaznym gosciem. To sie w filmie liczy. Jak napisalem wczesniej, Eddie potwierdzil wiele faktow....I czego nie napisalem a co jest logiczne, potwierdzil tez mnostwo scen bylo fikcja. Tak czy inaczej dzieki za sprostowania, interesujace rzeczy. Zwlaszcza Alan Jones. Wiedzialem o gosciu nazwiskiem Lambert, inny skoczek. Pamietam to bo zawsze kojarzylo sie z Christopher Lambert z Highlander.

  • dabram17 Akurat ze zdrowiem,to tego nie wiedziałem,ale faktem jest,że był prawie ślepy,jak kret.
    Co do opisu-,,szalonego'' Eddiego zgadzam się,jak najbardziej.Też pamiętam dobrze,jak skakał i śmiałem się z niego twierdząc-,,ale kretyn''.A dziś(mam 45 lat) i...zazdroszczę mu,że spełnił swoje olimpijskie marzenia mimo wielkich przeciwieństw losu,bo naprawdę wykazał się nie lada hartem ducha.
    A z trenerem Sharpe od razu wiedziałem,że to kit i nawet nie mam pojęcia,czy w ogóle to jest postać autentyczna,czy,jak zwykle Amerykanie chcieli pokazać,że we wszystkim są the best...
    PS.najbardziej śmiać mi się chciało ze sceny,gdy Jackman wpada do Edwardsa na olimpiadzie,a przecież wiadomo,że do wioski olimpijskiej byle kto nie mógł wejść.No i zabrakło trenerów machających chorągiewkami-w gruncie rzeczy trochę szkoda,że z takimi babolami ciężko ten film brać na poważnie...

  • dabram17 ocenił(a) ten film na: 9

    pawelk1504 Fakt, bylo wiele 'baboli' ale przeznac nalezy ze film jest pozytywnie zakrecony

  • pawelk1504 Anglicy i amerykanie nie mają bladego pojęcia o skokach narciarskich, dlatego w filmie tyle nieścisłości co do wyglądu tej dyscypliny chociażby, bo nie ma to większego znaczenia. A nieścisłości co do samego życiorysu Ediego to film jest INSPIROWANY prawdziwą historią, a nie oparty na faktach.

  • Leszy2 Jeszcze Anglicy zgodzę się,że sporty zimowe dla nich to raczej czarna magia,ale Amerykanie bez przesady-mają skocznie,mają kluby,gdzie szkolą skoczków narciarskich.
    Zresztą ogólnie w dzisiejszych czasach nie ma co szukać żadnych wymówek dla kogokolwiek z branży filmowej,bo nie ruszając się z fotela wszystkie informacje potrzebne można znaleźć w internecie.
    A,czy ,,film jest INSPIROWANY prawdziwą historią, a nie oparty na faktach'' to można polemizować,ale czy ma to jakikolwiek sens-więc najlepiej film biograficzny i tyle...

  • pawelk1504 Nie chodzi o to czy amerykanie mają skocznie czy nie, bo jak sam zauważyłeś wszystkie informacje można znaleźć w internecie, ale o to, że Polacy (Niemcy, Norwegowie, Austryjacy) są w okresie zimowym zalewani transmisjami skoków narciarskich, a amerykanie - nie. Więc nie ma potrzeby się zagłębiać w szczegóły, ale realizować scenariusz wg własnego widzimisię. Bo ten film jest przede wszystkim dla nich, a nie dla nas.

  • micgryga ocenił(a) ten film na: 7

    pawelk1504 Dla typowego widza - fajne against all odds story, fani skoków narciarskich na każdym kroku będą jednak sadzić facepalmy. Szkoda zmarnowanego potencjału. I nie chodzi mi tutaj o jakieś nieścisłości biograficzno-lokalizacyjne, w końcu to tylko inspiracja życiorysem Edwardsa. Jeśli robi się jednak film o skokach narciarskich, to gospodaruje się hajsiwo na eksperta w tym temacie, który nie pozwoliłby na takie bzdury jak zapowiadanie zawodników którzy wychodzili z szatni spod skoczni, brak chorągiewki trenera, uznanie skoku podpartego i brak not sędziowskich, wystąpienie zawodnika nr 24 po zawodniku nr 49... Można wymieniać długo, i te rzeczy wcale nie miałyby wpływu na fabułę, tylko drażnią fanów skoków niemiłosiernie.

  • pawelk1504 Tym szwedem byl Jan Bokloev

  • djtapczan ocenił(a) ten film na: 7

    dabram17 Może się czepiam, ale moment w którym zobaczyłem Eddiego na zjazdowych nartach typu carving (162 cm ) ? mnie dobił, potem już było trochę lepiej choć nieścisłości sie zdarzały ( skok 114 na skoczni k70? ) to film naprawdę niezły

  • djtapczan Akurat ze zjazdówkami,to mogło tak być faktycznie w jego przypadku,bo zupełnie nie miał pojęcia o skokach narciarskich.Na samej już olimpiadzie od Włochów dostał nowy kask,a Austriacy dali mu nowe narty-jak na tak bogaty kraj,jak ,,Angole'' to trochę obciachowo wysłali swego reprezentanta.
    A te nieścisłości od razu rzuciły mi się w oczy,bo sport,to moje hobby i dobrze pamiętam ,,karierę'' Eddiego.
    PS.,,skoczni k70? ''-te K-70,które nie wiem dlaczego,jak i K90 były używane w filmie to wysokość skoczni-na zawodach narciarskich są używane inne nazwy-normalna skocznia K-90 i duża K-110-gdzie np. na K-90-,,90'' oznacza punkt konstrukcyjny,czyli jeżeli zawodnik wyląduje w punkcie „K”, otrzymuje 60 punktów. Jeśli go przeskoczy, otrzymuje punkty dodatkowe, a w przypadku wcześniejszego wylądowania są one mu odejmowane....

  • Skoroszytowa ocenił(a) ten film na: 7

    dabram17 Niesamowicie pozytywny film.

  • alpinos ocenił(a) ten film na: 8

    dabram17 Zwycięska Porażka - świetnie powiedziane.