W pierwszej linii czasu główna bohaterka jest w ciąży, ale ginie w wypadku. W kolejnej przeżyła wypadek, ale dziecko się nie urodziło i nic o tym nie wiadomo. W trzeciej jest w związku z innym mężczyzną i też niema dziecka. W ostatniej informuje że jest w ciąży.
Przesadzasz.Mogła poronić ze stresu czy coś. Niekoniecznie musieli ciągnąć ten wątek. Choć, uważam, że nie będziesz jedyną osobą, której to przeszkadza ;)
ja również sie do tego przyczepie :)
może i małoważny wątek, ale jestem babą i jak tylko z ust Julie padły słowa (w pierwszej lini czasowej), że ma cos Nickowi do powiedzenia to niemal przez cały film czekałam na info o bobasku :)
podczas gdy nie było kontynuacji..(aż do zakonczenia filmu)
tak wiec jestem juz druga osoba, której to "przeszkadza" :)
w 2 lini (o ile dobrze pamietam ze to byla 2) mowi ze cos stracili i teraz dla domyslnych : chodzi o dziecko
Dokładnie. Tylko w ostatniej wersji Julie nie ulega wypadkowi, dzięki czemu nie poroniła i dziecko mogło się urodzić. Nie wiem, czemu niektórzy się pytają, gdzie jest to dziecko? :)
nieprawda...wszystko sie zgadza...
Pierwszy raz jak Nick zrobil teleportacje, jego dziewczyna poronila.
Za drugim razem Nick przeniosl sie w czasie, po poronieniu wiec Julia nie miala dziecka, wtedy kiedy byla z drugim facetem
A na koncu Julia nie miala wypdku wiec nie poronila i dziecko urodzila.