Nie jest to typowy horror pełen strasznych momentów, ale za to film trzyma w napięciu przez cały seans (adrenalina rządzi!). Cały czas się zastanawiałem, co ja bym zrobił na miejscu głównego bohatera. Poza tym, czy mi się wydaje, czy "Brainscan" był inspiracją dla Cronenberga? W każdym razie, bardziej mi się to podobało niż film Kanadyjczyka. Mogłoby być bardziej krwawo, ale nie narzekam. Zdecydowanie polecam!