2 godz. 3 min.
6,3 56 165
ocen
6,3 10 56165
4 883
chce zobaczyć
6,3 12
ocen krytyków
{"rate":6.3333335,"count":12}
{"type":"film","id":839407,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Enola+Holmes-2020-839407/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Enola Holmes
  • dawid265 ocenił(a) ten film na: 4

    Wpierw co mi się podobało, w miarę dynamiczne sceny akcji, ładne kolorowe ujęcia oraz łamanie 4 ściany. Główna aktorka daje radę plus film trzyma tempo.

    Co mnie rozbawiło:

    - wszystkie kobiety jakie spotkasz są zaangażowane w politykę
    - hinduski oficer policji
    - Murzynka właścicielka lokalu który również służy jako sala do ćwiczeń sztuk walki tylko dla kobiet, Hit, kto il za to płaci?
    - terroryzm nie jest taki zły jeśli jesteś kobieta walczącą ze złym i niedobrym systemem, możesz nawet WYSADZIĆ parlament, co tam w imię demokracji można zabijać i łamać demokracje:)
    - płatny morderca który 3 razy daje czas na to żeby jego ofiara mogła się uratować, po co zadać szybka smierć lepiej szamotać się w pociągu, podtapiać i podduszac :)
    - fikołek w cieniu dzięki któremu morderca został wywiedziony w pole, brakowało jeszcze tylko jego pola widzenia jak w seri commandos żeby widz widział jak to się mogło udać ze on nie zauważył Tego chytrego i niezwykle skutecznego fikołka
    - Babka, mordercza babka ze strzelba

    - scena w której wypytują umierającego mordercę dla kogo pracował a on ostatnim tchnieniem odpowiada „dla babki” :):) wiem ze pwoeidozec „dla Anglii„ ale mógłbym przysiąc ze usłyszałem dla babki, ta scena przechadzki w lesie w paskudny wręcz sposób wskazała palcem głównego złego bossa

    Co mnie zasmuciło:

    - sherlock, ni jak mi ten Cavil nie pasuje, wiem to subiektywne odczucie ale mam do niego prawo, bialo mężczyźni tez maja prawo mieć swoje białe męskie zdanie
    - brat sherlocka, Mega spłycona postać, koleś jest tylko od tego żeby Enola miała komu udowodnić ze wreszcie odnajdzie siebie oraz po to żeby miała od kogo uciec, typowy zły bogaty biały facet w każdym zdaniu wygłaszający swój braK poszanowania dla feminizmu

    Po tym co zobaczyłem w tym filmie czekam na opowieść o żonie leonidasa w której dowiemy się Ze to żona przed tym jak wyruszył na bitwę udzieliła mu nieocenionych wskazówek militarnych, ba tydzień wcześniej spuściła mu wpier... na treningu I właściwie to ona mu mówiła jak ma rządzić.

    Aha gdybym był aktorem, nigdy nie zgodziłbym się zagrać powiedzmy zbieracza ryżu w dawnych Chinach, albo wojownika afrykańskiego plemienia Zulusów, albo kolegi 2paca, siedzą na osiedlu Gangusy rapują pała trawę i tam pośrodku ja, ubrany tak jak oni to przecież bez sensu, także zupełnie nie ogarniam czemu ta aktorka chciała zagrać uwaga wlascielke knajpy w Londynie która ma szkole walki dla kobiet, ona nie wie ze takie coś nie miało miejsca ? Nie wydaje jej się ta bzdura ?

  • dawid265 Ale wiesz, że Sherlock to też postać fikcyjna?

  • dawid265 ocenił(a) ten film na: 4

    yarglet Wiem

  • Doo ocenił(a) ten film na: 7

    dawid265 Na pewno...?:P Bo jaki dokładnie bylby problem, ze stworzono fikcyjnego bohatera bystrzejszego od innego fikcyjnego bohatera? I porównujesz do postaci historycznej. A tak btw - nie jest w filmie wskazane, ze jest mądrzejsza, Sherlock jakby nie do końca się zajmuje ta sprawa, raczej obserwuje a do tego ona dostała bezpośrednie wskazówki od matki. Jest tylko powiedziane, ze ona i Sherlock mieli w sobie od początku to coś

  • dawid265 ocenił(a) ten film na: 4

    Doo Tak, wiem ze to postać fikcyjna. Przeczytaj jeszcze raz to co napisałem-> nic nie pisałem o mądrości / bystrości Enoli. Poza tym sam sobie zadałeś pytanie, sam sobie odpowiadasz -> niezła dyskusja.

  • Zakerr ocenił(a) ten film na: 1

    Doo Fikcyjna postać - racja. Powinienem sobie odpuścić ten komentarz - też racja. Ale ten film jak i pewnie seria książek (autorka to jakaś babka pisząca fanfiction) to kolejne przerabianie kultowych postaci na netflixowe standardy. Samo to, jak spłaszczony jest zarówno Sherlock jak i Mycroft (który jest tak nieogarnięty że aż boli) mnie wkurza. Od małego czytałem książki Sherlocka i mogę stwierdzić ten film to po prostu kradzież imienia. Nie ma nic wspólnego z uniwersum Sherlocka po za nazwiskami kilku postaci. To po prostu boli, bo te feministyczne agencje nie potrafią same wykreować postaci więc odcinają kupony od kultowych serii.

  • dawid265 Dokładnie.
    Dodam jeszcze, że przez cały czas trwania filmu mocno się zastanawiam czy to film dla dzieci (głupiutkie żarty, połączone z "wszystko idzie mi jak z płatka" i "żarliwy" wątek dziecięcej miłości), czy dla dorosłych (topienie w bali z wodą, albo scena z rozbijaniem głowy).

    Czy naprawdę teraz wszystkie filmy, które powstaną będą taką miękką papką o wszystkim i o niczym tylko po to żeby każdemu było dobrze.

    I pytanie na koniec, czy piękniś w rajtuzach o aparycji Deski z Ed, Edd i Eddy wygrał jakiś pakiet voucherów na filmy i seriale netflixa?

    Nic tylko infantylne głupotki o prawości i równości albo wydumane pseudo-dramaty. Chyba pora porzucić kino.

  • dawid265 Boże jak kuców bolą takie tematy, śmiesznie ;)
    Panowie więcej dystansu

  • Korgan_ ocenił(a) ten film na: 4

    tysiuniax33 Ależ lewaków boli kiedy wytyka się im ich absurdy. Drogie panie, więcej logiki.

  • Lukan75 ocenił(a) ten film na: 2

    tysiuniax33 Takie przestarzałe manipulacje emocjonalne już nie działają na facetów. Więcej postępowości szanowna Pani.

  • wyzimir ocenił(a) ten film na: 6

    tysiuniax33 "Kuców" boli poprawność polityczna.
    Nierealistyczne przedstawianie świata, zmienianie realiów w jakich dzieje się przygoda pod dyktando lewicy, sprawia, że film, może i jest ciekawy i zabawny, ale infantylny.
    "Kucom" podobają się silne i energiczne kobiety (patrz popularność Lary Croft z gry Tomb Raider), ale nie zawsze siła musi dosłownie oznaczać bicie facetów przez drobne dziewczęta.

  • dawid265 ocenił(a) ten film na: 4

    wyzimir Ciekawe rzeczy się tu dzieja. Skomentowalem film w którym nie podobał mi się wszechobecny brak logiki. Mój umysł tak działa, że nie lubi bzdur i nonsensów, ceni za to przewrotność i blyskotliwosc. W mojej książce czerpiącej garściami z fantasy moim zdaniem jest więcej logiki niż filmie o młodej Pani detektyw. Ale wracając skomentowałem i co się okazuje? Jestem kucem. Sprawdzilem w słowniku miejskim. Kuc to zwolennik Pana Korwina. Pisząc absolutnie szczerze, z Panem Korwinem czasem się zgadzam, czasem nie. Jedno jest pewne cenie go ze NIEZMIENNOŚĆ pogladow. Malo tego uważam się jeśli ktoś jest liberalem / demokrata/ komunista przez cale zycie i co ważne na dobre i na zle to zasluguje na szacunek ze względu na rzadka spotykana wierność swoim poglądom. Tyle o Korwinie, wychodzi na to ze NIE jestem kucem. Spróbujmy jednak ogarnąć co tu się wydarzyło:

    1. Wytykasz bledy logiczne w filmie
    2. Ktos, nie wiadomo dlaczego i po co uznaje Cie za kuca. MAŁO TEGO okazuje się ze wszyscy którzy się zgadzają sa kucami!
    3. Pojawia się kolejna osoba która według niej NIE została sprowokowana wpisem o kucach i pisze o tym ze NIE została sprowokowana. MAŁO TEGO wypowiada się w imieniu wszystkich facetow
    4. Zapomniałbym o tym, ze znalazł się ktoś kto po 2 zdaniach zdażyl zidentyfikować wczesniejszczego rozmowce jako lewaka. Zgaduje ze wkurzyl się ze ktoś inny zidentyfikowal go jako kuca wiec w odpowiedzi zrobil dokładnie to samo co jego wrog
    5. Na koniec pojawia się negocjator, który chce wytlumaczyc co podoba a co nie podoba się wspomnianych kucom. MAŁO TEGO on również wypowiada się w imieniu całej grupy.

    Czemu ludzie tak bardzo lubia identyfikować się z grupa? Pytanie do sojologow zapewne, ale z moich obserwacji wynika ze zdecydowana większość ludzi potrzebuje potwierdzenia swoich racji u innych. Ludzie którzy maja RZECZYWISCIE swoje zdanie sa na wymarciu.
    Gdy czytam takie przekrzykiwanie się osob bez swojego zdania a jedynie powtarzające slogany, które ich grupa ma za słuszne z jednej strony ciesze się z tego jaki jestem, ale z drugiej strony nieco Wam zazdroszczę. W dzieciństwie chodziłem min na treningi pilki nożnej, pierwszego dnia w szatni dowiedziałem się jakie druzyny moja druzyna lubi a które druzyny to Ped i ch.. im w du. Już jako dzieciak nie byłem w stanie zaakceptowc odgornie narzuconego sposobu myslenia przez co byłem wykluczany. Jak pięknie byłoby obudzić się czy to lewakiem czy to kucem i bez zadnego cienia wątpliwości wypisywać takie głupoty jakich jestem świadkiem w tym temacie. Jak cudnie byłoby moc bez skrupołow segregoac ludzie na Swój i wrog. Ale to marzenia, mój umysl na to zwyczajnie nie pozwoli.

    Aha, żeby było jasne Ci o których pisze i tak nie zrozumieją tego co napisałem, gdyby to rozumieli nie pisaliby tego co pisza:):)
    Mam jednak apel NIE zaczynajcie tych Waszych stadionowych przyśpiewek w moim temacie. Z checia podyskutuje o filmie, ale nie chce mi się słuchać bzdur który wypisujecie i który MYLNIE wydaja się Wam politycznym dyskursem. Chcecie bezmyślnie powykrzykiwac slogany za którymi ukrywacie swoja slabosc -> idzcie na mecz. Tam się odnajdziecie. Jedni krzycza chu w du jakiejś tam druzynie drudzy odpowiadają podobna rymowanka po czym obie strony sa przekonane a wyzszosci swojej rymowanki i o tym ze to one krzyczały glosniej.

  • dawid265 Spoko recenzja, a klaunów którzy odprawiają cyrki polityczne w komentarzach też ładnie podsumowałeś. Dzięki tobie nie obejrzę filmu, szkoda czasu.

  • jos_fw ocenił(a) ten film na: 5

    dawid265 A coż to za Twoja książka? (Pytam życzliwie)

  • dawid265 ocenił(a) ten film na: 4

    jos_fw Mógłbym Ci podać tytuł ale tego nie zrobie, gdyż jeszcze jej nie skonczylem a co za tym idzie nie wydalem. Mysle ze w grudniu skoncze. Wlasciwie w planach mam wydrukować jakies 500 egzemplarzy i na tym koniec. Nie pisze tego dla zysku bardziej dla satysfakcji. Wizja klotni o to co autor miał na myśli prowadzonej przez potencjalnych nabywcow jest dla mnie niezywkle przyjemna. Gdy otrzymam e-maila z prosba o rozstrzygniecie sporu będę szczęśliwy. Co ważne potrafie cieszyc się z małych rzeczy i jestem leniwy, także wystarczy mi jeden taki e-mail. Każdy kolejny bylby problematyczny, nie zwiekszylby poziomu szczęścia, a jedynie dokladal pracy.

    Co zas do książki, co by nie przynudzac postaram się napisac najkrócej jak potrafie i również najbardziej ogólnikowo jak tylko moge

    1. Akcja dzieje się w moim własnym uniwersum z którym mam problem, początkowo było ono niezwykle skromne ale się rozrosło. Dla przykładu grzybowy las miał być epiozodem, a okazało się ze przerodzil się w cos znacznie więcej. Aktualnie mam w glowie cala mitologie oraz najistotniejsze wydarzenia, to nie znajdzie się z książce, ale musiało powstać, zebym się nie pogubil w spojnosci swiata.
    2. 2 bohaterow po zakończenia przygody z glownym bohaterow również otrzymalo kontynuacje swoich watkow, niekoniecznie z ich perspektywy ale jednak
    3. Czytelnik o historii swiata dowiaduje się jedynie z relacji napotkanych osob, przez to osoby czytające będą same musiałby zdecydować co jest prawda a co nie, bo w zaleznosci od perspektywy mysle ze ocena poszczególnych zdarzeń / osob może mocno się zmienić. Ba! Niektóre zdarzenia zostały przedstawione z perspektywy A, po czym po czasie poznajemy perspektywę B i nagle nie jesteśmy już niczego pewni.
    4. Nie ma tam zadnej postaci bedacej lacznikiem moim z czytelnikiem, takiego mędrca co to wykłada nam moja JEDYNA I WLASCIWA filozofie, wlasciwie jest więcej pytan niz odpowiedzi, bardziej obserwuje niż oceniam.
    5. Mysle ze jest trochę humoru ale w specyficznych stylu podobnym do tego tekstu który kiedyś napisałem i do którego mam już szkic scenariusza rozrysowany na kartkach z bloku takiego dla dzieci. Co zabawne za każdym razem gdy w pobliskim pepco kupuje blok rysunkowy zagaduje do kasjerek i mam swietny humor, bo wiem ze cos tam sobie stworze, jak niewiele trzeba do szczęścia!
    https://www.filmweb.pl/film/Zombieland%3A+Kulki+w+%C5%82eb-2...

    6. Dużo jest logiki oraz jej braku, a wlasciwie wytykania palcem absurdow których na co dzien nie dostrzegamy i bierzemy za cos naturalnego, tylko dlatego ze tak już jest
    7. Sporo odniesien do popkulutry, ale również skupiania się nad wpływem zdarzeń na bohaterow. Aha postacie gina :)


    Ciezko pisać o ksiazce starając się zdradzić jak najmniej. Mam nadzieje ze po przeczytaniu tego pomyslales sobie cos stylu co on pieprzy

  • trukomholek ocenił(a) ten film na: 4

    tysiuniax33 ale cie autor wyjaśnił hehe

  • dawid265 znajdz mi adaptacje, w ktorej mycroft ma inna osobowosc. nawet w ksiazkach byl wykreowany na nieprzyjemna i dosyc plytka postac typowego arystokraty. mial byc tylko tlem dla sherlocka, zeby latwiej mu bylo zdobyc jakies informacje, do ktorych mycroft ze wzgledu na swoj status mial lepszy dostep. wiec idz z placzem do conan doyle'a, ze ci niszczy reprezentacje bogatych panow.

  • dawid265 ocenił(a) ten film na: 4

    greyhovnd a skad pomysl zeby obca osobe wysylac i to jeszcze z placzem do kogos?:) co za pomysly maja ludzie w internetach, nigdy mnie to nie przestanie dziwic:)

  • jos_fw ocenił(a) ten film na: 5

    greyhovnd Otóż w żadnej dotychczasowej adaptacji Mycroft nie był debilem, bo nim po prostu nie był (według Doyla). Cyt. (od razu mówię, że na podstawie wikipedii, bo mi się nie chciało szukać w książce) [...] masz rację, że pracuje dla rządu. Ale nie pomyliłbyś się zanadto twierdząc, że czasem to on sam jest rządem. [...] Zarabia czterysta pięćdziesiąt funtów rocznie, jest i pewnie już pozostanie wiecznym podwładnym bez większych ambicji, nigdy nie otrzyma żadnej nagrody ni tytułu, ale jest osobą niezbędną w tym kraju [...] z racji stanowiska, które zajmuje. Sam je zresztą dla siebie stworzył. Dotąd nie było tu nikogo takiego i zapewne nie będzie po nim. Mycroft ma najbardziej chyba ze wszystkich żyjących ludzi uporządkowany mózg i fenomenalną pamięć do różnych szczegółów. Tych samych zdolności, które ja wykorzystuję do walki z przestępstwem, on używa w swojej pracy. Trafiają do niego wszystkie szczegóły i informacje ze wszystkich departamentów rządu, a on pełni rolę czegoś w rodzaju centrali i głównej składnicy. Wszyscy ludzie są specjalistami od czegoś, on zaś od wszystkiego. Przypuśćmy na przykład, że jakiś minister w rządzie chciałby dowiedzieć się, co mają ze sobą wspólnego Marynarka Wojenna, Kanada i bimetale. Mógłby, rzecz jasna, osobiście zasięgnąć informacji w odpowiednich departamentach, ale tylko jeden Mycroft może mu od ręki powiedzieć, jak każdy z tych elementów wpływa na pozostałe. Zaczęło się od tego, że używano czasami Mycrofta do pomocy ad hoc; teraz mój brat stał się instytucją. Jego wielki mózg przypomina szafę z przegródkami, z których informacje mogą zostać użyte w każdej chwili. Już nieraz bywało, że to on decydował o najważniejszych sprawach tego kraju." Czy według Ciebie jest to płytka postać typowego arystokraty? Zatem nim kogoś odeślesz do lektur, nim każesz mieć pretensje do autora, pomyśl, poczytaj, ochłoń.

  • xalicex ocenił(a) ten film na: 6

    dawid265 Nie jest to żadną nowością, że serial/film aby trafić do netflixa musi spełniać te warunki (chorą poprawność) jedyne co mnie zaskoczyło to brak geja. Nawet w przeróbce Ani z Zielonego Wzgórza był...
    Niestety chodzą słuch, że w Hollywood też warunkiem będzie umieszczenie innych ras, homoseksualistów i kobiet jako bohaterek.
    Nie to że mam z nimi problem, ale Obamę na pewno zagrałby czarny.

  • Stanislaw_Przybyl ocenił(a) ten film na: 7

    xalicex xD.

  • Leszy2 ocenił(a) ten film na: 3

    xalicex Geja nie było, ale.... zauważ... dwa razy była sugestia o zamienianiu się ubraniami. Aaa!?

  • wyzimir ocenił(a) ten film na: 6

    dawid265 Film w pełni poprawny politycznie, ale walka kobiet z mężczyznami jest przynajmniej usprawiedliwiony fabularnie. Nie tak jak w innych nowych produkcjach, gdzie drobne panienki biją wielkich drabów.
    Dziewczyna jest nie tylko sprytniejsza od facetów, ale i silniejsza. Dla kontrastu ma księcia (żeby dziewczynom film też się podobał), który jest od niej mniej męski. Panienka tłucze zbira aż miło ;-)
    Pomysł zamachu terrorystycznego nie podoba się bohaterce, więc nie ma tu jego usprawiedliwienia.

  • Xadox ocenił(a) ten film na: 3

    dawid265 Film zobaczyłem przed chwilą. Kolega w pierwszym poście opisał doskonale czego się można spodziewać. Podpisuje się rękami i nogami pod genialną wręcz wizja filmu o żonie Leonidasa i proponuje stworzyć cała trylogię, której finał zwieńczy wspólna walka żony Leonidasa, Enoli Holmes i siostrzenicy doktora Who, która zbierze je wszystkie do kupy w czasie, żeby razem walczyć z hiszpańską inkwizycją.

  • dawid265 Po zwiastunie wiedziałam, że będzie to film raczej dla młodzieży. Biorąc to pod uwagę nie spodziewałam się postaci znanych mi z książek A. Doyle'a (domyśliłam się, że ich charakter będzie zupełnie inny). Mimo wszystko Mycroft to porażka. Sam Claflin zagrał dobrze, do jego gry aktorskiej nie mogę się przyczepić, ale z jego postaci zrobiono złego idiotę i tchórza (wszelkie zmiany są be i niedobre). Był chyba tylko po to, bo potrzebowali tego niedobrego w rodzinie. Szkoda, że pobawili go inteligencji. Do tego wątek matki - terrorystki: czyli, że w szczytnym celu bomby i dynamit są ok?! Bo przecież w filmie nie widać, aby ktoś poniósł konsekwencje za te działania. I dlaczego matka na końcu nie chce wrócić do swoich wszystkich dzieci, tylko na chwilę odwiedza córeczkę? Przecież reformy w parlamencie przeszły, cel osiągnięty. Mogłaby spokojnie wrócić. Ogólnie film na raz, na nudny wieczór.

  • dawid265 Ale przeciez jest juz film o żonie Leonidasa dokładnie w takim stylu o jakim piszesz - w "300" jest ona pokazana właśnie jako postac która ma wielki wpływ na męża i na politykę, która mężowi cały czas doradza, (nawet przed wkopaniem posła do studni Leonidas patrzy najpierw na żonę - dopiero po jej skinięciu głową /zgodzie następuje zabicie posłów), która ma własne zdanie i wypowiada je publicznie (znowu np scena z posłami). Do tego cały czas działa politycznie zakulisowo gdy Leonidas jest na wojnie i poświęca sie żeby pomoc mężowi i krajowi :D

    To trochę tak jak z niektórymi fanami Wiedźmina płaczącymi że Netflix zrobił z sagi 'lewacką propagandę' - tylko że książki o Wiedźminie są właśnie bardzo 'lewackie' (poruszane są kwestie rasizmu, ksenofobii, tolerancji, aborcji, eologii, lgbt, feminizmu). Nie mowie tu o samej jakosci serialu od Netflixa, bo to inna para kaloszy, tylko śmieszy mnie to, jak niektorzy są ślepi na pewne wątki w filmach/ ksiazkach ktorych ponoć są fanami

  • burberry Ale 300 trzymało się kupy była to sensowna i dobrze opowiedziana historia. A tu mówimy o wysypie filmów jak z radzieckiej propagandy - weź znany motyw, wypacz go niemalże do granic absurdu (albo i dalej), wsadź na netflixa.

  • dawid265 Co do Enoli, to przepraszam ale czego spodziewales sie od filmu przygodowego z 16-letnia protagonistką? Że bedzie to realistyczny dramat skierowany do mezczyzn po 40stce? ;) Chyba od razu mozna sie domyslic ze ma to byc lekki film przygodowy dla mlodszej widowni, zwłaszca dla kobiet. Skoro głowna bohaterka jest dziewczyna, a glowna postcia w jej zyciu byla matka, to chyba jasne ze film pokaze kwestie istotne dla kobiet w tamtym czasie, i kobiet w ogole, nakresli relacje matki i corki, itd. A tak sie sklada ze tamte czasy to byly wlasnie czasy wojujacych feministek, z ktorych niektorzy lubia sie teraz smiac, ale w rzeczywistosci tylko dzieki tym kobietom i ich poswieceniu i odwadze wspolczesne kobiety maja teraz to co maja. A wcale nie bylo to oczywiste. Przeciez w tamtych czasach kobiety niczego tak naprawde nie mogly, nawet odziedziczyc majatku ojca (staly watek we wszystkich dzielach tworzonych przez kobiety z tamteho okresu). Jednym z powodow ktore rozpoczely protesty feministek w tamtych czasach byl przypadek, kiedy mezczyzna zostal skazany przez sad za zabicie swojego psa, ale sprawy mezczyzn ktorzy zabili swoje zony byly przez sady nagminnie umazane i mezowie nie ponosili zadnej odpowiedzialnosci. To byly straszne czasy dla kobiet. W Enoli to wszysto jest pokazane dosc cukierkowo i nawinie, bo nakazuje to konwencja filmu, ale gdyby chciec to wszysto pokazac realistycznie i zgodnie z prawda, wyszedl by strasznie ponury obraz.

    Dzialalnosc wywrotowa matki wcale nie byla pokazana pozytywnie, sama Enola i bracia martwia sie ze matka przeszla na ciemna strone mocy ;)

    No i pokazane jest tez przeciez ze Enola wiecej zdzialala pomoca i wspolczuciem do 'uprzywilejowanego bialego faceta' (ktory okazal sie byc spoko ziomkiem) niz matka niedoszlym zamachem terrorystycznym

    Rozumiem ze niektorych tematy dotyczace feminizmu czy kobiet nie obchodza, ale wtedy pozostaje opcja 'nie ogladam'. Ja np nie lubie filmow wojennych, wiec ich mie ogladam, ale nie zaniżam im ocen w sieci ani nie pisze ze skupiaja sie na meskich bohaterach i sa nudne i przewidywalne i propaguja przemoc ;) Po prostu nie jestem widzem docelowym takich filmow. Nie kazdy film jest dla kazdego.

    Nie wszytkie filmy sa skierowane do meskiej widowni i pod ich gusta. To ze film ci sie nie podoba i nie trafia w twoje gusta i porusza kwestie ktore cie osobiscie nie obchodza, nie znaczy ze jest zly.

  • burberry Załosne jest to , ze to jest przeznaczone dla mlodych dziewczat i ogladają te glupoty. Straszne, co im sie wciska i jak pokazuje feminizm

  • dawid265 Tak wiec, odnoszac sie bardziej szczegolowo do twoich zarzutow:

    "wszystkie kobiety jakie spotkasz są zaangażowane w politykę"
    Dyrektorka nie byla zaangazowana w polityke. Babcia markiza, Enola i matka Enoli to kobiety z wyzszych sfer, wiec to dosc prawdopodobne ze byly zaangazowane w polityke. Matka Enoli i jej kolezanki byly rewolucjonistkami, wiec to oczywiste ze byly zaangazowane w polityke. Matka wychowala Enole zeby byla zaangazowana w polityke. Akcja dzieje sie w czasach protestow feministek, glowna bohaterka jest kobieta, a jedny z glownych watkow jest jej relacja z bardzo udzielajaca sie politycznie matka. Wie to czywiste ze beda w tym filmie kobiety zaangazowane w polityke, to wynika z fabuly i z tego kim sa postacie.

    "hinduski oficer policji. Murzynka właścicielka lokalu który również służy jako sala do ćwiczeń sztuk walki tylko dla kobiet, Hit, kto il za to płaci?"

    Bo widzisz, Netflix dziala na calym swiecie, ogladaja go ludzie roznych ras. Wiec Netflix ma w filmach ludzi roznych ras, zeby nie stracic widzow. Proste. To ze w Polsce jest tylko jakis 0.1% ludzi innych ras niz biala, nie znaczy ze wszedzie na swiecie tak jest. Polska nie jest pepkiem swiata. Świat nie ma obowiazku robic filmow pod gusta białych 'prawakow' w Polsce. Jak sie to komus az tak nie podoba to zawsze pozostaja filmy np rosyjskie, nie ma obowiazku ogladac Netflixa.

    Co do murzynki bedaca wlascicielka sklepu - na pewno czarni ludzie byli wtedy w Anglii (punkt przeladunkoowy niewolnikow). Co do posiadania przez nia kawiarni - to jest mniej prawdopodobne, ale kawiarnia mogla byc sfinansowana przez matke Enoli z kasy Mycrofta, zeby miec np punkt kontaktowy dla swoich dzialam rewolucjonistycznych itd. Swoja droga, matka oplacajaca rewolucje z kasy Mycrofta to jeden z lepszych watkow, zwlaszcza ze nie zostal pokazany wprost :D
    Ale wracajac do czarnoskorej mistrzyni sztuk walki - nie jest jakos duzo mniej prawdopodobne ze ona zna sztuki walki, zyjac w tamtym okresie, niz Sherlock. A kobiety uczace sie samoobrony w Londynie - to ma gleboki sens, bo bylo to przeciez niebezpieczne miasto, zwlaszca dla kobiet z nizszych sfer (czasy kuby rozpruwacza)

  • dawid265 ocenił(a) ten film na: 4

    burberry Co do tego ze wszystkie kobiety sa zaangażowane polityke napisałem, ze mnie to bawi, jednak po tym co napisales ( a ze realia, a ze o tym jest film itd.) przyznaje masz racje nie kazda jest zagazowana, z tym ze wciąż mnie to bawi ) chyba mam do tego prawo? Może mnie bawic cos co nie bawi Ciebie? Nie masz z tym problemu?

    Co do tego ze netflix ogladaja ludzie roznych ras i ze w Polsce jest inaczej niż na swiecie itd. ->swietnie tylko ze to nic nie zmienia gdyż wciąż ich role sa nielogiczne. Gdyby film był o początkach 2paca i w filmie był jego jakiś tam bialy kolego ktory mu podpowiada co lepsze rymy to tez napisałbym ze jest to nielogiczne. Gdybym ogladal film o niewolnikach na plantacjach bawełny i tam co 5 niewolnik bylby bialy to również napisałbym ze to nielogiczne, pomimo tego ze mamy tyle białych na swiecie którzy chcą ogladac filmy z białymi bohaterami.

    Punkt kontaktowy -> potrzebujemy miejsca spotkan naszej organizacji, najlepiej takiego nie rzucającego się w oczy.. ma ktoś dobry pomysl? Tylko proszę Was dziewczyny niech to będzie miejsce nie budzące zadnych podejrzeń może niech to będzie jedyna w Londynie kawiarnia prowadzona przez murzynke majaca na dachu szkole walki? hmmm brzmi niezle – prosze Cie, litości!

    Brat sherlocka -> akurat to mnie nie rozbawilo, ponadto w moim wyobrażenia mycraft raczej wiedziałby na co ida jego pieniądze plus z tego co pamiętam on nie miał wielu pieniędzy, mało zarabial, chyba pieniądze nie były dla niego istotne


    Co do moich wymagan względem filmu nie oczekiwałem ciężkiego kina, co nie znaczy ze rownoczesnie nie oczekuje logiki, to się nie wyklucza.

    btw temat feminizmu jest dla mnie ciekawy, kiedys cala noc wczytywalem sie w te wszystkie fale feminizmu oraz cala historie feminizmu, swietnie sie przy tym bawiac

  • dawid265 Aha jeszcze co do postaci Mycrofa - tez mi sie przypadlo gustu jak zostala napisana zwlaszcza po genialnym Mycrofcie z Sherlocka bbc. Ale to ze zrobiono z tej postaci takiego plytkiego buca ma jedna zalete - bardziej smieszy watek, ze matka Enoli oplacila swoja rewolucje z kasy Mycrofta. Ktora tak naprawde byla jej kasa - pieniadze meza powinny zostac odziedziczone przez zone, ale przez szowinistyczne owczesne prawo dziedziczyc mogl tylmo syn, a matka i corki zdane byly na łaske badz niełaske meskich krewnych

  • Geohound ocenił(a) ten film na: 4

    dawid265 W sumie podpisuję się pod tym dwiema rękami i stopą - ujęte wszystko to, co powinno uwierać widza. Nie dość, że nie wiem do kogo finalnie kierowana powinna być produkcja, to sama fabuła jest tak absurdalnie głupia, że ciężko to było wysiedzieć, mimo że po trailerach bardzo na film czekałem. Oczekiwałem czegoś... a w sumie czegokolwiek. Dostałem - nic.

  • dawid265 Co do aktorki grającej właścicielkę klubu, to dostała rolę, przyjęła ją, i zagrała tak jak jej kazali... guano ją obchodzi zgodność historyczna.

  • Alee ocenił(a) ten film na: 7

    dawid265 Pretensje (nieważne słuszne czy niesłuszne - seria bazuje na cudzym dziele literackim, ale to naprawdę warte przeczytania książki dla młodzieży w zalewie chłamu) to raczej do autorki książek o Enoli i wydawnictwa, które je wydało. Film to tylko ekranizacja, pomysłodawczynią postaci Enoli i całej fabuły jest Nancy Springer. A byłoby głupotą nie przeniesienie tego na ekran, ta historia kręci się sama. Co do netflixowych polit-poprawnych wstawek to, no cóż, lepiej nie będzie a wygląda na to, że będą brnąć tylko głębiej w to bagienko.