To będzie produkcja amerykańska. Japończycy jednak sprawują nad całym przedsięwzięciem opiekę. Nie ma się co martwić. Jak się film uda, będzie ok. Jak spieprzą sprawę, istnieje duże prawdopodobieństwo, że Toho wróci do tematu Króla Potworów, a przynajmniej tym się pocieszam ;-).
Japończycy kochają Godzillę, jest dla nich kultowa niczym dla nas smok wawelski. W Lublinie też leje?