Jak myślicie, jeżeli film będzie taki jak się zapowiada, to dostanie jakieś oscary? Jeżeli tak, to za co najprawdopodobniej.
No też tak myślę. Chyba że trzecia część Hobbita swoją Bitwą Pięciu Armii i zabiciem Smoka wygra...
Zapomniałeś, że w tym roku ma premierę także Interstellar więc w ciemno za maglowanie tą samą technologią w Hobbicie bym statuetki nie rozdawał.
Nie mówię że na pewno tak będzie, tylko że Hobbit może być prawdopodobnym kandydatem, tak samo jak Godzilla czy Interstellar.
Moim zdaniem Hobbit nie prezentuje żadnych innowacji w dziedzinie efektów a moim zdaniem nowatorskie rozwiązania powinny decydować o statuetkach w dziedzinach technicznych.
To zależy od poziomu całego filmu, jednak jego premiera jest trochę za wcześnie. Wiadomo, że o Oscary walczą głównie filmy z końca roku.
Uważam, że może mieć nominację za scenariusz (majstrował przy nim Frank Darabont), reżyserię oraz muzykę. No i być może aktorzy się wykażą, a w szczególności Bryan Cranston.
Pewnie będzie nominacja za efekty, możliwe że za muzykę czy montaż. Akademia raczej nie lubi widowiskowych filmów.
Nie nie lubi,tylko rzadko kiedy są naprawdę dobre.Spróbuj porównać sobie "Zniewolonego" z np. transformers czy Avengers.
Akurat "Avengers" to bardzo dobry film, a "Transformers" bardzo lubię prywatnie, zwłaszcza część pierwszą. Wystarczy spojrzeć jednak na "Hobbita: Niezwykłą Podróż" - co by o nim nie mówić, bezwzględnie zasługiwał na Oscary za najlepszą muzykę, charakteryzację i scenografię (i piosenkę, jeśli mnie spytać...). Tymczasem zbyli go trzema nominacjami do kwestii technicznych. Z "Pustkowiem Smauga" - która zasługiwała dodatkowo na co najmniej nominację za piosenkę oryginalną - obeszli się jeszcze gorzej. Po prostu stwierdzili, że Jackson ma już za dużo Oscarów za Władcę Pierścieni i więcej mu nie dadzą - jak dzieci...
Zresztą, w ostatnich Oscarach była taka afera, że okazało się iż za nominację piosenki "Alone Yet Not Alone" odpowiada jej twórca, który miał znajomych w Akademii i wysyłał do nich mejle zachęcając do oddawania na nią głosów. I tak właśnie w skrócie działa cała Akademia. Kiedyś Oscary to było coś, a teraz...
"piosenkę oryginalną" O tak, popowe pościelówy do grania przy ognisku to bardzo oryginalna muzyka.
Niezwykła Podróż oscar za najlepszą muzykę? Oprócz kilku nowych wątków to te same utowry co w LOTR.
Możesz to tak odbierać, ale dla mnie "I see Fire" pasuje do "Hobbita" idealnie. Nie wszystko, co związane ze Śródziemiem musi być podniosłe i patetyczne. Taka cicha, smutna pieśń jak ulał wpasowuje się w to, co stanie się w 3. części. Zresztą "Song of the Lonely Mountain" też wg. mnie miała pełne prawo do nagrody.
Gdzie były te same utwory co w LOTR? Niektóre motywy nawiązywały do swoich poprzedników, ale w większosci były to zupełnie nowe kompozycje (już za sam main theme "Over Hill" film zasługuje na nagrodę).
Według mnie "Song of the Lonely Mountain" bardziej już pasuje do tych klimatów. "I See Fire" to bardzo dobra nuta, lecz taka bardziej do posłuchania w radiu, przy ognisku, typowy współczesny rodzaj muzyki.
Według mnie pasuje idealnie - "Into the West" było przecież podobne. Różni się od "Song of...", bo to inny rodzaj pieśni. "Song" to wzruszająca, ale jednak optymistyczna pieśń podróżnicza, zapowiadająca triumf. "I see Fire" to takie bardziej requiem dla Esgaroth ;) Powiem szczerze, że gdy pierwszy raz przeczytałem jego tekst, prawie się popłakałem. Teraz jestem już trochę uodporniony, ale w dalszym ciągu darzę ten utwór wielkim szacunkiem. Moim ulubionym fragmentem jest to solo na skrzypcach gdzieś w środu - krótkie, ale wg. mnie zjest po prostu esencją Hobbita - zarówno filkmu, jak i książki. Po prostu słyszę tą melodię - i myślę "Hobbit".
Jak już ma wzruszać, to mnie wzrusza bardziej piosenka z pierwszego Hobbita. Melodia właśnie taka smutniejsza, chociaż zależy dla kogo.
"Song of the Lonely Mountain" jest taka pozytywnie wzruszająca - chce się płakać, ale z radości, że tak to ujmę. "I see Fire" jest jednoznacznie smutna, mniej "potężna", raczej melancholijna.
Swoją drogą, powtarza się historia z Władcy Pierścieni:
1. Piosenka do 1. części - "May it be" oraz "Song of the Lonely Mountain" - piosenki wzruszające, ale pozytywnie wzruszające, optymistyczne i podnoszące na duchu.
2. Piosenka do 2. części - "Gollum's song" oraz "I see Fire" - smutne, tragiczne, jednoznacznie zapowiadające klęskę.
A teraz jak będzie z 3. częścią... "Into the west" jest jednocześnie smutna i radosna - tak jak zakońćzenie "Władcy Pierścieni". Obstawiam, że podobna będzie w "Tam i z powrotem". Tekst będzie pewnie o powrocie do domu, czy czymś podobnym.
Dokładnie tak, warto jeszcze zaznaczyć, że i na koniec "Gollum's song" i "I see fire" jest fragment muzyki potężnej, dającej nadzieję na szczęśliwe zakończenie.
Bez porównania. Ja tylko mówiłem, że "Song of the Lonely Mountain" jest potężniejsze od "I see Fire".
Moim zdaniem, to może być film roku. Na ten moment po zwiastunach prezentuje się znacznie lepiej od wszystkich Godzilli razem wziętych. Jeżeli perspektywa ludzi będzie widziana okiem wojska, to jestem spokojny. Naprawdę czekam na ten film jak na nic innego w tym roku, no może poza Strażnikami Galaktyki.
no ja takze czekam na straznikow ;)
do tego obejrze amazing sm 2 , xmen ,godzilla i chyba nowe zolwie ninja
Nie dostanie :p za nic. Pamiętaj że to akademia filmowa przyznaje oscary a nie pamiętam żeby tego rodzaju film jakieś dostał :(
Uwierz że godzilla nie dostanie żadnego oscara. Możliwe że będą to inne nagrody typu złote globy itd. ale nie oscar.